Widać progres, choć na pewno jeszcze nie jesteśmy w optymalnej dyspozycji – powiedział Michał Cygnarowski po ostatnim sparingu z GSf Gliwice.
Futsalowa drużyna Piasta ma za sobą już trzy tygodnie przygotowań. W tym czasie podopieczni Rafała Barszcza i Jacka Podgórskiego rozegrali trzy sparingi. W tym ostatnim pokonali 3:2 GSF Gliwice, ale nie to dla samych zawodników jest najważniejsze.
– To był bardzo owocny sparing, bo graliśmy z mocną, dobrze przygotowaną drużyną pod względem taktycznym i motorycznym. Mogliśmy się więc sprawdzić na jakim etapie jesteśmy, a nie ma co ukrywać, były zawirowania w klubie i nie ma zbyt wiele okazji, aby mierzyć się z mocnymi zespołami. Cieszy przede wszystkim to, że zagraliśmy znacznie lepiej niż za pierwszym razem z GSF-em – tak ocenia tę grę kontrolną Michał Cygnarowski.
„Misiek” to jeden z bardziej doświadczonych i utytułowanych zawodników, którzy dołączyli w przerwie letniej do Piasta. Futsalista zdaje sobie sprawę, że po takich zmianach, jakie zaszły w drużynie nie wszystko jeszcze na tym etapie funkcjonuje jak powinno.
– Od rozpoczęcia treningów zdążyliśmy już parę nowych elementów wprowadzić i dopracować zarówno grę w obronie jak i w ataku. Widać progres, choć na pewno jeszcze nie jesteśmy w optymalnej dyspozycji. Kilku chłopaków wróciło po kontuzjach, inni jeszcze je leczą. Gramy w eksperymentalnych czwórkach, ale myślę, że wszyscy są zadowoleni z tego ostatniego sparingu, bo pokazaliśmy, że nawet na takim etapie możemy z bardzo dobrą drużyną zagrać na wysokim poziomie,a nawet wygrać – podkreśla Cygnarowski.
W ekipie niebiesko-czerwonych trwa wyścig z czasem. Każdy przepracowany trening czy test mecz, to wartość dodana.
– Dosyć późno zaczęliśmy okres przygotowawczy. Raczej na sam początek nie będziemy więc przygotowani w stu procentach, ale sezon jest długi. Ciągle pracujemy nad motoryką, bo trochę to u nas jeszcze kuleje, a jak będzie moc, to te aspekty taktyczne też będą lepiej wychodzić – przyznaje Cygnarowski.
Już za 8 dni gliwiczanie meczem z Rekordem o Superpuchar Futsal Ekstraklasy zainaugurują sezon. Tydzień później znów zmierzą się z Rekordem, ale już w spotkaniu o punkty. Potem pojadą do Chorzowa. Początek więc łatwy raczej nie będzie.
– Ja się cieszę, że rozpoczynamy sezon meczami z trzema bardzo wymagającymi zespołami. Będziemy od razu mogli się sprawdzić na tle najlepszych obecnie drużyn w kraju i szybko zobaczyć czego nam jeszcze brakuj i co musimy poprawić w pierwszej kolejności. To będzie procentować w przyszłości – przekonuje nowy pivot Piasta.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















