W minioną środę Piotr Malarczyk podpisał z Piastem dwuletni kontrakt. Nie jest to może transfer last minute, ale też nie był planowany, a wymusiła go kontuzja Jakuba Czerwińskiego.
– Dla mnie to też spore zaskoczenie, bo sytuacja wskazywała na coś innego. Pech Kuby Czerwińskiego spowodował jednak, że trener Waldemar Fornalik zadzwonił do mnie z propozycją przyjścia do Piasta.. Nie było się nad czym zastanawiać, szczególnie, że moja sytuacja w Kielcach też się skomplikowała. Przeszedłem badania, szybko doszliśmy do porozumienia i jestem – zdradza kulisy transferu nowy zawodnik klubu z Okrzei.
Malarczyk nie jest anonimowym piłkarzem. Obrońca ma za sobą grę w angielskich klubach, bronił też barw Cracovii. Wiek ma idealny dla zawodnika na tej pozycji (28 lat). Z pewnością więc łatwo by znalazł sobie klub, po tym jak dostał sygnał, że może odejść z Korony.
– Dużo czynników było przemawiających za Piastem. To mistrz Polski, a nieprzypadkowo sięga się po ten tytuł. Drużyna na to zapracowała. Sama osoba trenera Fornalika także była tym motywatorem dla mnie. To szkoleniowiec z dużym doświadczeniem, prowadził reprezentację. Klub też ma opinię bardzo poukładanego. Same pozytywy więc – podkreśla piłkarz.
Na zakończenie rundy zasadniczej minionego sezonu Korona przegrała z Piastem 0:4. Kielczanie wiedzieli jednak już wtedy, że bez względu na rezultat tego meczu zagrają w grupie spadkowej. Nie mniej jednak Piotr Malarczyk skierował wówczas pod adresem swoich kolegów mocne słowa. – Każdy może popełnić błędy, ale trzeba zapier…! Oni biegali, walczyli, jeździli na dupach, a my co? Osiem by nam strzelili i nie moglibyśmy mieć pretensji o taki wynik – powiedział wtedy doświadczony obrońca.
– Gdybym wówczas wiedział, że trafię do Piasta to może byłbym spokojniejszy (śmiech), ale tak poważnie, to taka porażka bardzo zabolała. Ja jestem wychowankiem Korony więc mnie szczególnie na tym klubie zależy. Przegrać można, ale nie tak wysoko i w takim stylu. Ktoś musiał wstrząsnąć drużyną. Inna sprawa, że Piast wtedy zamiast łapać zadyszkę, to się rozpędzał – przypomina tamten mecz defensor.
Malarczyk ma uzupełnić lukę jaka powstawała po kontuzji Czerwińskiego.
– Fizycznie jestem dobrze przygotowany. Pod tym względem mogę wejść w mecz od razu. Na pewno jednak muszę poznać automatyzmy, styl drużyny. Indywidualnie każdy zawodnik też ma jakieś swoje cechy. Potrzebuje paru dni, aby w to wejść – przyznaje.
Sedlar i Czerwiński, czyli dwójka podstawowych stoperów z poprzedniego sezonu strzelała sporo bramek jak na zawodników grających na tej pozycji. Tego pewnie też by życzył sobie Malarczyk.
– Nie ma zawodnika, który by nie lubił strzelać bramek. Gole obrońcy to jednak dodatek ekstra. Najpierw defensywa, ale jak będzie okazja, aby znaleźć się pod bramką rywala, to zrobię wszystko, aby zamienić to na gola – deklaruje.
Wychowankowi Korony powinno być łatwiej wejść do drużyny, bo gra już tu jego klubowy kolega – Bartosz Rymaniak.
– Trochę w odstępie czasowym, ale tak się złożyło, że obaj będziemy teraz grać dla Piasta. W Kielcach spędziliśmy ze sobą trochę czasu. Bartek jest bardzo otartą osobą. Słyszałem, że nie miał problemów z wejściem do szatni. Fajnie że znów będziemy grali razem – cieszy się wychowanek Korony.
Po dwóch wygranych z rzędu na pewno zaostrzyły się apetyty w zespole na kolejne zwycięstwo. Zagłębie nie najlepiej weszło w sezon, jest więc szansa, że uda się ten cel osiągnąć.
– Zagłębie ma dobrych piłkarzy o dużych indywidualnych możliwościach, ale też potrafią zagrać zespołowo. Natomiast nie jedziemy tam po to, aby przegrać. Trzeba być dobrze zorganizowanym i ważne jest aby dalej grać na zero z tyłu. To jest podstawa. Nie mniej jednak liczę, że Piast wróci do strzelania bramek, jak to robił w poprzednim sezonie. Typuje wynik 2:0 dla nas – kończy Piotr Malarczyk. KW Gliwicach nawet 1:0 wszyscy przyjmą z zadowoleniem.
Źródło: piast.gliwice.pl
Foto: piast-gliwice.eu






















Dziczek 5leetni kontrakt w Lazio.
Nowym napastnikiem będzie p. Tuszyński – generalnie zawodnicy z Lubina pozytywnie się pokazywali w naszym zespole – ciekawe jak z nim będzie.
Będzie ok, Waldek potrafi czynić cuda.
W Lubinie właśnie wystrzeliły korki od szampanów. Dziady rządzą Piastem. Nie próbujcie bronić nawet tego transferu, bo nie macie żadnych argumentów 😉 W tym sezonie 5/0. Tyle w temacie, a walczak z niego żaden. Parzyszek, Tuszyński, Steczyk strach się bać.
Papen jak przychodził z Lublina tez entuzjazmu nie było
A zostawił po sobie dobre wrażenie
Myślę że jednak przy Fornaliku jak nie będzie zapierdalal to ława i wtedy żadna strata.Zostaniemy z tym co mamy.Ale fakt Walczak to nie jest.Jestem jednak pozytywnie nastawiony.
To jakiego napastnika ty byś kupił?
Cristiano Ronaldo – jakie pytanie taka odpowiedź.
No to Jacuś nie pieprz bez sensu.
Kiedyś absolutny top Extraklasy.I poza naszym zasięgiem.Po wyjeździe do chyba Turcji trochę spuścił z tonu.Niemniej chyba bardzo dobry transfer.
Kiedy on był absolutnym topem ekstraklasy:))))))))) ale mnie rozbawiłeś:))))) chyba tip top:))) ja prdle jaki znawca się znalazł.
Wtedy kiedy Nawałka powoływał go do kadry ty mój miłośniku pederastów ,gejów, zboczeńców itp.Juz pisałem nie wstydź się.Skoro twój naczelnik może…
Szału nie ma, poziom Parzyszka.
Mam pytanie seal.Czy ty jesteś kryptogejem?Tak zupełnie poważnie pytam.Przeciez to twój główny temat tutaj.Pederasci to pederaści tamto, tęczowi , zboczeńcy.Rany nie wstydź się to nic złego.W końcu nawet wasz ukochany naczelnik jest gejem duża część księży tak samo.No przyznaj się.A jak nie jesteś to zamknij mordę albo zacznij obrażać jak już musisz to robić jak facet.A nie jak pizda.
Seal jest idiotą. A bycie idiotą nie ma niczego wspólnego z orientacją seksualną.
Ale tylko zwykłe świnie obrażają ludzi używając do tego pochodzenia,koloru skóry,wyznania albo seksu.A przecież on prawie nic innego tu nie robi.W sumie pięknie pasuje do tego szamba z Nowogrodzkiej.
Podniecacie się Tuszyńskim jak Jankowskim – jak widać słabo oglądacie ekstraklase. Taki sam piłkarz.