Drugie zwycięstwo z rzędu odniosła drużyna Piasta, pokonując Wisłę Płock 1:0. Złotą bramkę zdobył Piotr Parzyszek. Było to pierwsze trafienie tego napastnika w tym sezonie.
Sztab medyczny nie zdołał przywrócić do pełnej sprawności żadnego z kontuzjowanych zawodników w konsekwencji zabrakło na ten mecz zabrakło: Aquino, Dziczka, Czerwińskiego, Konczkowskiego i Pietrowskiego. Jeśli dodamy do tego nieobecnych już na stałe Valencii i Sedlara, to Waldemar Fornalik nie mógł skorzystać aż z sześciu piłkarzy, którzy regularnie grali w poprzednim sezonie. Mimo to i tak gliwiczan typowano na faworytów tego pojedynku. Wisła bowiem po tym jak niespodziewanie na samym starcie sezonu opuścił Leszek Ojrzyński przypomina osierocony zespół. Nowy trener płocczan – Radosław Sobolewski miał aż dwa tygodnie by poznać zespół i przygotować na starcie z Piastem.
Zanim pan Tomasz Musiał zagwizdał po raz pierwszy zgromadzeni na stadionie kibice minutą ciszy uczcili pamięć zmarłego w miniony czwartek Tomka Stępnia, byłego piłkarza Piasta.
Goście, zgodnie zresztą z przewidywaniami od początku oddali inicjatywę gospodarzom, czekając na okazję do kontry i już w 5 minucie mogli być za to ukarani. Po zagraniu z prawej strony przez Rymaniaka – obrońca Wisły ratował swój zespół wybiciem piłki na róg. Po nim główkował Parzyszek, jednak nie trafił w światło bramki. Za chwilę Rymaniak wyszedł sam na sam z golkiperem gości, ale naciskany oddał zbyt lekki strzał i Danhe pewnie to wyłapał. W 14 minucie po zagraniu Holubka piłka trafiła pod nogi Parzyszka, ten uderzył bez zastanowienia, ale Uryga zdołał jeszcze zmienić jej lot i skończyło się na rzucie rożnym. Pierwszy kwadrans zdecydowanie jednak należał do Piasta, dodajmy, że goście w tym czasie nie stworzyli nawet najmniejszego zagrożenia w polu karnym gliwiczan. Po 20 minutach gospodarze chyba postanowili trochę odpocząć, bo cofnęli się całym zespołem na własną połowę, pozwalając płocczanom swobodnie rozgrywać piłkę w efekcie Merebaszwili stanął przed szansą zdobycia gola, ale uderzył zbyt lekko, by zaskoczyć Placha. Potem kolokwialnie mówiąc gra siadła, ale w 33 min po zagraniu z prawej strony przez Rymaniaka znów futbolówka poszukała w polu karnym Parzyszka, który tym razem uderzył w długi róg, piłka jeszcze odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Zaraz potem mogło być jednak 1:1. Po rzucie wolnym głową strzelał Uryga i niewiele się pomylił. Jeszcze przed przerwą Piast powinien prowadzić 2:0. Po rogu z z trzech metrów strzelał Korun, ale posłał piłkę nad poprzeczką.
Gdyby Słoweniec zamienił swoją sytuację na gola, to losy tego spotkania byłyby pewnie rozstrzygnięte, płocczanie bowiem grali tak, jakby byli już przed meczem pogodzeni z porażką. Gliwiczanie chyba zdając sobie sprawę, że w takim upale będzie ubywać sił już na początku drugiej połowy przycisnęli rywal, co przełożyło się na strzały Hateleya i Parzyszka – oba jednak obronił Dahne. Chwilę później jeszcze Parzyszkowi zabrakło pół metra, aby zamknąć kolejną akcję Rymaniaka. Potem jednak znów gospodarze wrzucili niższy bieg i gra się wyrównała. Kolejną okazję na zmianę wyniku gospodarze mieli dopiero w 72 minucie, kiedy to po rogu strzelał Rymaniak, nie było to jednak celne uderzenie. Chwilę później gliwiczanie dostali pierwsze ostrzeżenie, bo płocczanie zdobyli gola, na szczęście Merebaszwili był na p[ozycji spalonej, gdy dostał piłkę zagraną z głębi pola. W 78 minucie Plach dwukrotnie uratował swój zespół przed stratą gola. Końcówka zapowiadała się więc nerwowo, ale to było wszystko na w tym dniu stać było płocczan. Piast utrzymał korzystny dla siebie wynik i po raz drugi z rzędu zainkasował komplet punktów.
Gliwice, ul Okrzei – 18.08.2019, g. 15:00
Piast Gliwice – Wisła Płock 1:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 33` Piotr Parzyszek (asysta Bartosz Rymaniak)
Piast: 26. František Plach – 88. Uroš Korun, 23. Tomáš Huk (84, 21. Gerard Badía), 2. Mikkel Kirkeskov – 28. Bartosz Rymaniak, 18. Patryk Sokołowski, 6. Tom Hateley, 19. Sebastian Milewski, 11. Jorge Félix, 14. Jakub Holúbek (80, 22. Tomasz Mokwa) – 9. Piotr Parzyszek (72, 71. Dominik Steczyk).
W rezerwie: W rezerwie: Jakub Szmatuła, Damian Byrtek, Remigiusz Borkała, Denis Gojko, Karol Stanek
Wisła: 30. Thomas Dähne – 25. Jakub Rzeźniczak, 3. Michał Marcjanik, 18. Alan Uryga, 2. Damian Michalski (85, 88. Olaf Nowak) – 21. Ricardinho (72, 44. Suad Sahiti), 6. Damian Rasak, 9. Mateusz Szwoch, 8. Dominik Furman, 10. Giorgi Merebaszwili – 16. Oskar Zawada (46, 11. Grzegorz Kuświk).
W rezerwie: Jakub Wrąbel, Grzegorz Kuświk, Bartłomiej Sielewski, Cezary Stefańczyk, Olaf Nowak, Maciej Spychała, Patryk Stępiński, Angel Garcia, Suad Sahiti
żółte kartki: Huk – Rzeźniczak, Szwoch.
widzów: 3779.






















Gol PP był kwestia czasu
Teraz będzie już z gorki
Noo pomyliłem się. obstawiałem ,że w dzisiejszym meczu będzię max 3 tys. Było prawie 3800, tak że cofam opinie o zarzadzie nie sa maxymalnymi debilami, są tylko zwykłymi debelami
Też się przyłączam, nawet więcej gratuluje zarządowi konsekwencji w realizacji genialnego planu wyrzucenia jak największej ilości kibiców z trybun. Ostatecznym celem jest zniżenie frekwencji poniżej 1 tys kiedy wreszcie nie trzeba będzie meczu traktować jako imprezy masowej co wiązać się będzie z obcięciem kosztów obsługi, ochrony itp…hurra.
PS
Zarząd -Jak tam sprawozdanie finansowe dla miasta… ( czyżby jakieś problemiki z uzasadnieniem wydatków)?
3800 to liczba wejściówek (np. wszystkie sprzedane karnety, rozdane bilety, itp)
Liczby podawane przez klub nie są liczbami kibiców, którzy przeszli przez bramki.
Realnie dziś właśnie około 3000 było.
Gdy szefem marketingu był Kamil, to było jakoś więcej wiatru. Teraz robi go w Podbeskidziu. Poza świetnymi filmami, nasz marketing jest mało dynamiczny, nudny. Niech już chociaż porozdawają bilety po wiejskich klubach z okolicy. Pomysłów jest masa. Samo mistrzostwo ludzi na stadion nie przyciągnie. Nie ma w Polsce kultury stadionowej wiec trzeba pracować!
Skończą się wakacje dyskutujmy o frekwencji
Wiem ,gdzie indziej jest większa
Nigdy nie byliśmy potentatem, no chyba, że po reaktywacji w B klasie 🙂 Natomiast jest słabo, nie ma mody na Piasta. Zobaczmy co 2 tygodnie na statystyki podawane oficjalnie przez klub ilu „nowych” kibiców się pojawiło na stadionie. Ilu zostaje na kolejny mecz? Ilu odpada? Tu jest chyba problem, mamy stałą publikę ok 3000 kibiców
A ci co bili się o bilety na dwa ostatnie mecze ubiegłego sezonu to gdzie są?Kibice sukcesu!Wiem że mnóstwo ludzi śledzi wyniki w necie ogląda w tv czy w knajpach.Czemu nie na stadionie?Pewnie wrócą jak będą ostatnie dwa mecze a Piast znów będzie liderem.
tez mnie smiesza te informacje o liczbie „nowych” kibicow. Chyba ze w to wlicza sie kibicow druzyny przyjezdnej i dalekie kuzynostwo prezesa Ż. :))) No i co te informacje wnosza? Nic.
No cóż. Dzisiaj sam zrezygnowałem z meczu na rzecz wypadu w góry. Pogoda ładna szkoda marnować czas na oglądanie PP mimo strzelonej dzisiaj bramki. Pogoda plus wakacje robią swoje stad brak na trybunach dodatkowego 1 tys osób. Na więcej w tym momencie nie mamy co liczyć.
Nie rozumiem twojego komentarza
Czy PP to cały Piast?
Macie kuzwa wszyscy jakaś obsesje na punkcie PP!!
Wqrwia mnie w tym sezonie jego obecność na boisku.
wqrwia mnie od wielu sezonów Twoja obecność tutaj…
Mentalność przeciętnego Polaka. Jest zwycięstwo, w dodatku w maksymalnie osłabionym składzie, po całkiem przyzwoitej grze, po świetnym meczu Sokoła, Milewskiego, po przełamaniu Parzyszka. No i jakie komentarze? Że kurwa frekwencja kiepska i że zarząd winny. Że lepiej w góry jechać. Dzień bez marudzenia i bez dokopania swojemu klubowi to dzień kurwa zmarnowany. Tacy kibice zasługują na III ligę, nie na mistrza Polski.
Świetny mecz na tle obecnie najsłabszego zespołu w lidze. Cieszę się ze zwycięstwa bo każdy punkt nas przybliża do utrzymania. Miałem marnować całą niedziele na to by zobaczyć przełamanie Parzyszka?
Ty się ewidentnie na piłce nie znasz. „Po całkiem przyzwoitej grze”. Z choinki się urwałeś? We wszystkich programach nazwali ten mecz paździerzem, a Ty piszesz o przyzwoitej grze HA HA.
Taa sprzedać gwiazdy zespolu, nic nie ściagnąć w zamian. Podwyższyć o wiele ceny biletów i być zdziwionym że stadion pusty i smutny i tak juz będzie !!! Te debile splajtowali by na sacharze z stoskiem z wodą. Sory ale to jest banda totalnych matołów!!!
W końcu coś o meczu napiszcie, a nie tylko pieprzycie o frekwencji i zarządzie, acha, nie byliście , to głąby w kubeł.
Mecz w tak okrojonym kadrowo składem bardzo przyzwoity, Sokołowski i Milewski dali radę, tak jak Fero czy Korun.
Kolego jak nie bedzie kibiców to i może się okazać ,że i zespół nie potrzebny, przynajmej na tak wysokich szczeblach rozrywkowych!!!No ale tys zwykły Janusz masz prawo mieć ograniczną percepcję. Ale te matoły kasują kasę za …..właśne za co?
Nie będzie potrzebny piszesz, to może twoje marzenie co ? Chciałbyś może pochuliganić na wioskach znów jak Piast grałby w A klasie lub V lidze jak to bywało po reaktywacji. Jak nie przychodzisz na Okrzei 20 to głąb w kubeł, jedź na Russ……
koleś coś taki ograniczony? Poprostu się martwię o przyszłość mego klubu. Przyszłość to znaczy kiedyś , jak bys nie skumał…Pajacu ja jestem Polskiem z dziada, pradziada, a nie przybłędą ze wszchodu przybyłą po 45r. Więc ne ujadaj azorku
Za takich niby Polaków jak ty to potem trzeba się wstydzić zagranicą.Słoma ci wyłazi z gumofilców całymi wiechciami.
A przy okazji już tak dla twojego dobra radzę ci.Idz człowieku do jakiejś szkoły.Na to nigdy nie jest za późno.
Mecz jak na ten skład całkiem przyzwoity ale dziwi mnie to , iż nie rozumiesz dlaczego niektórzy z nas martwią się o frekwencję, przecież klub bez kibiców nie ma racji bytu. Prędzej czy później ktoś w końcu zada pytanie czy jest sens pakować tyle milionów dla jakiejś garstki kibiców a wybory za pasem – Frankiewicz kandyduje zdaje się do senatu – jeżeli się dostanie będzie inny prezydent, skąd wiesz czy jego jednym z haseł wyborczych nie będzie „dosyć kasy na zawodowych kopaczy”, myślę, że nacja żabolska na sto procent wtedy na niego głosuje a innych Gliwiczan Piast jak widać po frekwencji nie interesuje…no i po Piaście. O TO CHODZI z tą frekwencją.
Generalnie nie jest zle
Teraz ci wszyscy jechali po Korunie maja kilka miesięcy aby przyzwyczajic się do niego w 1 składzie
PP-oby to był mecz w którym się odblokowałes
Milewski-mnie nie przekonuje
Holubek-być może jeszcze chwila i będzie ok
Po Korunie nie ma co jechać bo to zawodnik z ławki a póki co na Ramosa nas nie stać.
A być może świadomość iż teraz to Korun jest 1 wyborem pozwoli zbliżyć mu się poziomem do naszego Ramosa(Kuby)
tez sie obawialem tej pary: Huk – Korun. Na szczescie nie bylo zle, ale to wynika raczej z poziomu Wisly Plock. Na duzy plus napewno: Rymaniak. Mikkel – na swoim poziomie. Plus do tego Fero i skonczylo sie na zero z tylu.
Wisła czy nie Wisła taka pare środkowych obrońców będziemy oglądać do końca tej rundy
A Korun zapewne ma świadomość iż to ostatni moment na transfer do lepszego kluba za lepsza kasę
tak, to bedzie ta para na najblizsze tygodnie. z czasem wspomagana przez Kirkeskova przy grze na 3 obroncow.
Korun – gdyby strzelil, to by sie znalazl od razu w reprezentacji Slowenii na mecz z Polska. :)) Ale moze to dobrze ze jest w szerokiej kadrze, bo wie ze musi sie starac.
Graliśmy mocno osłabieni i nie ma co narzekać na styl.Jutro nikt nie będzie niczego poza punktami pamiętał.Trener powiedział że drużyna jest w trakcie przebudowy.No to ja się pytam gdzie ci nowi zawodnicy panie trenerze?Bo taki Parzyszek to już wogóle nie ma konkurencji.
A mnie się Piast podobał. Może dlatego, ze z powodu urlopu nie widziałem żadnego meczu w tym miesiącu. Sokołowski i Milewski bardzo fajnie. Plach znowu niezle. Rymaniak tez. Jako zespół ładnie poukładane wszystko i miło się na to patrzyło. Brakuje drugiego napastnika.
Ja tez uważam iż wyglądało to niezłe
Zakładając iż połowa drużyny się zmienila(kontuzje) z dnia na dzień daliśmy radę na przyzwoitym poziomie
Tym składem zapowiada się iż dograny do końca tej rundy wiec z tyg na tydz będzie to wyglądać coraz lepiej
I nie rozumiem marudzenia-zarząd, PP,ferkfemcja
Przeciez to nic nie zmieni,i żaden z was nie realnego wpływy na działanie klubu
Panowie A kogo byście widzieli w drużynie proszę nazwiskami bo wg mnie to bym ściągnął 2 -3 młodych nie wiem może się mylę (budżet )
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Więcej inwestować w młodych. Jeśli nie mamy wychowanków, szukać w niższych ligach, ale szybciej wprowadzać do zespołu seniorskiego. Iluż to już ściągaliśmy w przeszłości ”młodych perspektywicznych”, żeby ich później wypożyczać na sezon, a potem – won.
Nie wiem czy to jest najlepszy przykład, ale choćby taki Musiolik. Pałętał się między ROW-em i Piastem, tam i z powrotem. Facet o podobnych parametrach co Papen, czy PP. Teraz gra w Rakowie. Wczoraj zaliczył bardzo dobre spotkanie z Lechią.
A co z Gojko? Zapowiadał się naprawdę nieźle. Może dać Mu pograć.
Ale póki jest u nas Fornalik to by coś z tego było on ma rękę do młodych zawodników potrafi wydobyć to co najlepsze z młodego
Gojko to może conajwyzej zagrać ostatnie 10 minut. Zero gry w defensywie. Na wypożyczeniach w pierwszej lidze nie zrobił kariery to jak ma grać w ekstraklasie. Jakbyśmy czekali aż wkoncu rozwinie się Musiolik to pewnie w międzyczasie gralibyśmy w pierwszej lidze i o mistrzostwie moglibyśmy tylko pomarzyć. Można mieć 2-3 zawodników perspektywicznych ale nie cała jedenastkę obiecujących grajków bo później jak się okazuje z tych kilkunastu talentów tylko jeden gra w ekstraklasie a cała reszta pałęta się po niższych ligach.
A sprowadzenie starych A przede wszystkim z zagranicy też nie daje pewności że będzie dobry mają swoje nawyki na ogół nie grają w klubach i bardziej są kontuzjogenni patrz nasz Hiszpan i na takich zawodnikach nie zarobisz
Narazie to zarobiliśmy na tych sprowadzonych Glik 1 mln euro i Valencja 2 mln.
Muraś 650 tyś E
Dawne czasy ale Wilczek, Kędziora, Kasprzik – co prawda nie wychowankowie, ale z regionu, troszkę jak na tamte czasy wpłynęło gotówki
A ile to miał lat Kamil jak do Piasta trafił a Radek to nasz chłopak
Glik 20, Wilczek 21.
Menda pisiarska się odezwała. uważaj ”John1” zarazi Cię swoim jadem
Durnyś, jak halba bez zakąski. Idzie o to, że trza młodych wprowadzać. 10 minut??? Chciałbyś dupo wołowa tyle ”jebać” Ległą co własną starą/
Co śpiewali?
No coz
Poziom śpiewających równy poziomowi tego ptysia od zabawy interesem
Jesteśmy po ciężkim okresie pucharowo ligowym plus kilka kontuzji kluczowych zawodników wiec nie ma co oczekiwać fajerwerków. Nie ma co patrzeć na styl tylko ciułać punkty ile się da do czasu aż znów będziemy grać w optymalnym składzie. A to nastąpi najwcześniej za miesiąc jak wróci Konczi. Na Kubę będziemy musieli pewnie poczekać dłużej.