Wynik meczu Piast – Ryga to 3:2, ale tak naprawdę to wszystkie pięć bramek wypracowali i strzelali gliwiczanie. Pierwszy gol dla Łotyszy to „zasługa” Pietrowskiego, który zbyt lekko i niepotrzebnie podawał do Placha.
Bezlitośnie wykorzystał to Roman Debełko, Potem piękne gole strzelali Czerwiński i Felix, ale na końcu równie efektowane trafienie zaliczył Korun. Słoweniec jednak z tej bramki się nie cieszył. Skrót z tego meczu zobaczyć TUTAJ






















Kolejny błąd Placha może nas znów dużo kosztować w ogólnym rozrachunku. Bardzo słabo dzisiaj środek pola. Valencia, Dziczek i, Hateley powinni odpocząć w kolejnym meczu.
Nie Placha. Najwazniejsza zasada: nie podawaj do bramkarza w swiatlo bramki i towysoka pilke. Pkach by ja sam wylapal, nikt mu nie przeszkadzal. Przy pierwsze bramce tez nie bylo jego winy. Strata gola to nie strata zawodnika.
W mojej opinii jednak Plach zawalił. Akcje kontrolowali obrońcy więc jego wyjście było bezzasadne. A nawet jeśli jednak chciał tę piłkę przejąć powinien drzeć ryja „moja” tak żeby usłyszeli go na Słowacji.
Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na pierwszą straconą bramkę. Pietrowski spaprał to zagranie całkowicie, ale bardziej irytujący w tym wszystkim był powrót Dziczka, sugerujący że pomylił mecz z grzybobraniem.
Pietro zawalił
Do przerwy 3-2 a Piast zarobił około milion zł.