Sebastian Szadurski to kolejny futsalista Piasta, który pochodzi z Gliwic i tu zaczynał swoją przygodę z piłkę, a miało to miejsce również w Piaście, ale na boisku trawiastym.
Szybko jednak zdecydował się na przejście do halówki i decyzji tej nie żałuje. Mimo że ma dopiero 21 lat należy do wyróżniających się zawodników nie tylko w gliwickim klubie, ale również w Futsal Ekstraklasie. W swoim pierwszym sezonie w niebiesko-czerwonych barwach zdobył tylko 1 bramkę. Gdy zespół przejął Klaudiusz Hirsch 9 razy wpisał się na listę strzelców. W zakończonej miesiąc temu kampanii strzelił 12 goli, miał cztery bezpośrednie asysty, co dało mu trzecie miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej.
– To był dla mnie dobry sezon. Zdobyłem więcej bramek niż rok temu. Awansowaliśmy do finału Pucharu Polski. To mój pierwszy medal w karierze – cieszy się Szadurski.
Niedawno rozgrywający przedłużył kontrakt o kolejne trzy lata z czego zadowolone są obie strony. .
– Uważam, że aktualnie Piast jest najlepszym miejsce do sportowego rozwoju. Tu dostałem szansę pokazania się a parkietach Futsal Ekstraklasy. Zawsze jak przed meczem zakładam koszulkę z herbem Piasta to jestem z tego bardzo dumny i cieszę się, że mogę reprezentować klub, którego jestem wychowankiem i który jest w moim rodzinnym mieście – podkreśla rozgrywający.
Poprzedni trenerzy kilka razy skreślali Szadurskiego nie tyle co ze względów sportowych, ale wychowawczych. Zdarzało się bowiem zawodnikowi opuścić trening czy nie do końca realizować to co mu przekazali szkoleniowcy. SYtaucja radyklanie na plus zmieniła się , gdy zespół przejął Klaudiusz Hirsch.
Bardzo dużo nauczyłem się przy Klaudiuszu Hirschu. Dużo też dała mi możliwość gry i trenowania z takimi zawodnikami jak Rafał Franz, Przemek Dewucki czy Douglas. W mojej ocenie są to jedni z najlepszych zawodników w Polsce – przekonuje.
Choć Szadurski zaliczył bardzo dobry sezon, to zdaje sobie sprawę, że jeszcze dużo musi się uczyć, zanim osiągnie poziom Franza czy Dewuckiego.
– Przede mną jeszcze bardzo dużo pracy, ale nie brak mi chęci i motywacji, by ciężko trenować. W drugiej części sezonu zagraliśmy tak, że było blisko nawet miejsca na podium. Myślę, że w następnym już nam się to uda – podsumowuje 21 –letni gliwiczanin.
źródło: piast.gliwice.pl
/futsal





















