Gliwiczanie siłą futsalowej drużyny Piasta – Rafał Franz

W minionym sezonie w futsalowej drużynie Piasta zaszło kilka ważnych personalnych zmian, które podniosły jakość sportową drużyny.  

Już na początku do zespołu dołączył m.in. Rafał Franz, co  określono największym hitem  transferowym minionego sezonu. Wielokrotny reprezentant Polski  to jeden z najbardziej utytułowanych,  rozpoznawalnych i znanych zawodników popularnej halówki.

Wychowywał się w Gliwicach, tu zaczynał swoją przygodę z futsalem, a jego talent rozpoznał i szlifował Jurek Wojewódzki. W grodzie nad Kłodnicą zdobywał pierwszy tytuł mistrza Polski. Jeszcze rok temu grał dla Rekordu Bielsko Biała, mógł zostać w tej drużynie, ale wolał wrócić do Gliwic, do Piasta.

– Miałem kilka propozycji, ale Piast przedstawił najbardziej konkretną ofertę. Klubowi bardzo zależało też, abym tu trafił. Odczuwałem to na każdym kroku. Bardzo ważne dla mnie też było to, że cele, które stawia sobie Piast są podobne do moich – chcemy wygrywać i zdobyć mistrzostwo Polski. Takie realne możliwości daje ta drużyna i trener Klaudiusz Hirsch – mówił w pierwszym wywiadzie po podpisaniu kontraktu gliwiczanin.

Franz został najskuteczniejszym strzelcem Piasta, zdobył 15 bramek, zaliczy l 6 asyst. Mimo tego, że klub nie zrealizował celu, jakim było zdobycie medalu, „Franek”  zostaje w Gliwicach, bo jest przekonany, że w nowym sezonie cel ten zostanie osiągnięty.

– To był dla nas bardzo przebojowy sezon, choć początek ciężki. Na początku wyniki nie były takie, jak sobie planowaliśmy. Mieliśmy fatalną serię, nie omijały nas kontuzje.  W drugiej rundzie udało nam się nie tylko podnieść z kolan, ale wygraliśmy 9 z 11 spotkań. Dało nam to drugie miejsce w rundzie wiosennej. Awansowaliśmy też do finału Pucharu Polski. Oczekiwania były większe, ale ta druga runda  pokazała, że w drużynie jest potencjał i możemy w przyszłym sezonie zrobić naprawdę coś fajnego dla kibiców, Gliwic i siebie – podkreśla siedmiokrotny mistrz Polski.

Rafał Franz z dorobkiem 197 strzelonych bramek jest w pierwszej dziesiątce najlepszych historii strzelców Futsal Ekstraklasy. Ten wynik mógł być jeszcze lepszy, gdyby nie kontuzje. Na leczenie boiskowych urazów łącznie gracz Piasta spędził dwa lata. Obecnie jednak jest w bardzo dobrej formie i nie zamierza kończyć kariery.

– Fajnie, że powstał taki projekt jak futsalowy Piast, bo to rozpoznawalna marka nie tylko w Polsce, ale już w całej Europie. Na naszych meczach często zasiadają ci sami kibice, co na trybunach stadionu przy Okrzei. Przychodzą tez zawodnicy, my również im kibicujemy na żywo. Ja mieszkam w Gliwicach, tu zaczynałem swoją przygodę ze sportem i tu bym chciał ją zakończyć, ale jeszcze ma  dużo sił i motywacji, by grać przez kilka lat. Trzeba też podkreślić, że marka Piast przyciąga na trybuny dzieci i młodzież. Myślę, że gdybyśmy występowali pod inny szyldem aż tylu by ich nie przychodziło na nasze mecze. – podkreśla „Franek”.

Ważnym argumentem dla siedmiokrotnego mistrza Polski, aby grać w Piaście był też trener. Wprawdzie Klaudiusz Hirsch nie pochodzi z Gliwic, ale w opinii Franzanależy do grona najlepszych  trenerów futsalu  w Polsce.

– Myślę, że  to nie przypadek, że Klaudiusz został trenerem Piasta. On zdaje sobie sprawę, że w Gliwicach jest ogromny potencjał, aby zbudować drużynę, która będzie osiągać sukces. A ja wiem, że potrafi to zrobić. Świetnie mi się z nim współpracuje, ma bardzo dobre metody treningowe, potrafi dotrzeć do zawodników i ich przekonać – podkreśla na koniec Franz.

źródło: piast.gliwice.pl/futsal

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze