Spotkanie to zostanie rozegrane w Bielsku Białej. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu, który odbył się w Gliwicach przekonywująco, bo 7:2 wygrał Rekord.
– Nastawialiśmy się na trudną przeprawę, a udało się wygrać w sumie dość łatwo, ale Piast też miał dobre momenty. Trzeba było być cały czas skoncentrowanym, grać swoje, nie dać rozwinąć przeciwnikowi – to był klucz do zwycięstwa wyjaśnia Andrzej Szłapa.
Gospodarzom właśnie zabrakło koncentracji, bo już w 7 minucie prowadzili 3:0. Po przerwie gliwiczanie nawiązali walkę z mistrzami Polski, ale jedynym ich efektem była dwa strzelone gole.
– Jak się dobrze otworzy mecz, to zawsze gra się łatwiej. Na pewno nie mogliśmy pierwsi stracić bramki i to nam się udało – podkreśla szkoleniowiec z Bielska.
Opiekun biało-zielonych zauważa jednak, ze losy tego nietypowego finału, bo rozłożonego na dwa spotkania jeszcze nie są rozstrzygnięte.
– Nic z tych rzeczy, choć na pewno zaliczka jest pokaźna. Strzeliliśmy 7 bramek, straciliśmy 2. Do rewanżu podejdziemy w pełni skoncentrowani – przekonuje Szłapa.
Pierwszą bramkę dla Piasta w tym spotkaniu zdobył Rafał Franz. Były zawodnik Rekordu nie jedno już w sporcie widział i uważa, że jeszcze nie wszystko stracone.
– Wynik mówi, że będzie bardzo ciężko. Musielibyśmy zagrać na bardzo wysokim poziomie, a Rekord na słabszej koncentracji. W sporcie wszystko jest możliwe. Szkoda, że zagraliśmy tak słabo. Finał Pucharu Polski to wyjątkowy mecz. Jest nam przykro, źr nie stanęliśmy na wysokości zadania. Popełniliśmy zbyt dużo błędów, szczególnie w defensywie. Zabrakło jednak u nas kilku podstawowych zawodników – zauważa Franz.
Rekord w zasadzie już zapewnił sobie tytuł mistrza Polski, bliski jest zdobycia Pucharu Polski, czyli powtórzy osiągnięcia z poprzedniego sezonu. Z tak klasową drużyną aktualnie żaden z polskich zespołów nie jest w stanie rywalizować.
– Rekord gra futsal na najwyższym, polskim poziomie, a pokazał, że może powalczyć też w Europie. My na ten poziom dopiero pracujemy. Mam nadzieję, że takich drużyn jak Rekord będzie przybywało, a my będziemy jedną z nich. Dziś jeszcze nie mamy argumentów, aby wygrywać z Rekordem, ale na pewno w środę powalczymy – podkreśla siedmiokrotny mistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski – Rafał Franz.
Pojedynek ten rozpocznie się o godzinie 19:00.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal
foto: Irek Dorożański





















