W minioną środę poznaliśmy pierwszego finalistę Pucharu Polski w Futsalu. Został nim drużyna Rekordu Bielsko Biała, która w dwumeczu meczu pokonała AZS UŚ Katowice.
Bielszczanie do finału awansowali można powiedzieć planowo. Zespół ten będzie bowiem bronić tego trofeum.
Rekord to drużyna, która ma w składzie jednych z najlepszych zawodników w Polsce na swoich pozycjach. Ich awans do finału nie jest więc niespodzianką – ocenia Rafał Franz, futsalista Piasta, który rok temu sięgnął po ten puchar będąc jeszcze zawodnikiem właśnie Rekordu.
W drugim półfinale Piast gra z Gattą Zduńska Wola. W pierwszym meczu gliwiczanie pokonali „Kocury” 6:3. Rewanż zostanie rozegrany w Gliwicach. Gatta, aby awansować musi wygrać różnicą czterech bramek. na ten moment bliżej gry w finale jest więc Piast.
– To jeszcze nie jest rozstrzygnięte. Gatta to wicemistrz Polski. Ma w swoich szeregach doświadczonych zawodników, którzy już nie z takich opresji wychodzili. Rewanż będzie trwał 40 minut, a w futsalu to ogrom czasu. Musimy do tego meczu podejść, jakby był wynik 0:0 – przestrzega Franz.
Obojętnie kto awansuje do tego finału, to faworytem będzie Rekord, szczególnie, że będą rozegrane dwa spotkania. O efekcie „pucharowym” nie można więc mówić.
– Rekord to utytułowany zespół, ale finał zawsze wytwarza dodatkowe emocje. Jeśli to my awansujemy, to spotkają się dwa najlepsze zespoły w rundzie rewanżowej. Myślę, że nie bylibyśmy bez szans, ale na razie musimy skupić się na meczu z Gattą – podkreśla rozgrywający Piasta.
Gliwiczanie zakończyli już rywalizację w rundzie zasadniczej. W ostatnim meczu przegrali 0:3 z Orłami z Jelcz-Laskowice. Gatta natomiast rozegra jeszcze mecz w najbliższy weekend. „kocury” będą więc miał krótszą przerwę, czy to może mieć jakieś znaczenie?
– Ta przerwa niekoniecznie dla na może być dobra. Byliśmy na fali, a jak się wygrywa regularnie, a potem nagle przegrywa się mecz, a potem trzeba czekać miesiąc na kolejny, to długo się cierpi. Gdybyśmy zagrali z marszu, to byłaby szansa na odwrócenia tego niefajnego uczucia. Ja osobiście uważam, że powinniśmy zagrać jak najszybciej, ale nie było takiej możliwości więc musimy teraz jak najlepiej przygotować się do półfinału i kolejnych spotkań – zaznacza Rafał Franz.
źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















