Trzy zwycięstwa gospodarzy i trzy gości, 25 bramek, to bilans 14, zaległej kolejki spotkań Futsal Ekstraklasy, która została rozegrana w miniony weekend.
Generalnie zwyciężali faworyci. Za małą niespodziankę można uznać jedynie porażkę Piasta 0:3, bo ostatnio gliwiczanie byli na fali, a drużyna Orła Jelcz-Laskowice miała zadyszkę. W zespole beniaminka jest jednak kilku doświadczonych zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę, a gliwiczanie zagrali bez trzech podstawowych zawodników. Niebiesko-czerwoni zakończyli już rywalizację w rundzie zasadniczej. Do ostatniej fazy przystąpią z miejsca szóstego.
Wiadomo też, że rna pierwszym miejscu rundę zasadniczą zakończy Rekord. Bielszczanie pokonali 6:0 Gattę Zduńska Wola. Jeszcze do niedawna starcia między tymi zespołami miały zacięty charakter, ale wicemistrzowie Polski w tym sezonie spisują się poniżej oczekiwań. Przegrana ta zresztą zepchnęła ich na piąte miejsce w tabeli.
W bardzo istotnym meczu o rozstawienie w rundzie finałowej Clearex pokonał FC Toruń 3:1. Przypomnijmy, że pierwsze trzy zespoły rozegrają trzy mecze u siebie, a dwa na wyjeździe. Chorzowianom na pewno na tym zależy, bo ich hala jest specyficzna na której rywale często nie radzą sobie, a do trójki chcą się też wbić futsaliści Orła. Torunianie już miejsce w tej części tabeli mają zapewnione.
W grupie spadkowej pewne utrzymania natomiast jest już Red Dragon. Pniewianie pokonali bowiem Pogoń 04 Szczecin 3:1 i z dorobkiem 31 punktów zagwarantowali sobie w praktyce trzy pojedynki u siebie.
Du ży krok do tego zrobili też futsaliści Red Devils wygrywając z AZS UG Gdańsk na ich terenie 3:2. Los drużyny z Trójmiasta wydaje się być przesądzony, choć jeszcze do zdobycia jest 18 punktów. Trudno jednak liczyć, że drużyna, która wszystko przegrywa, nagle wszystkie mecze wygra.
Od miejsca barażowego natomiast mocno odskoczyli Akademicy z Katowic, którzy wygrali na wyjeździe z MOKS Słoneczny Stok 2:1. Ten wynik można też uznać za pewną niespodziankę. Z drugiej strony katowiczanie specjalizują się w tym, że dopiero w końcówce sezonu zaczynają wygrywać i uciekać spod topora.
W ostatniej kolejce układ par jest taki, że już niewiele się powinno zmienić. Walka o medale i o uniknięcie baraży o utrzymanie rozstrzygnie się w rundzie finałowej, która niestety z braku podziału punktów nie zapowiada się tak emocjonująca, jak miało to miejsce rok temu.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal





















