W swoim ostatnim meczu w rundzie zasadniczej Piast przegrał na wyjeździe z Orłem Jelcz-Laskowice 0:3. Losy tego spotkania rozstrzygnęły się jeszcze przerwą, kiedy to gospodarze zdobyli wszystkie trzy bramki.
Przed tym spotkaniem oba zespoły miały na koncie po 36 punktów. Piast plasował się jednak o jedno oczko wyżej, bo miał lepszy stosunek bramek. Dla gliwiczan było to też ostatnie już w rundzie zasadniczej spotkanie. Aby móc zająć miejsce wyższe niż szóste, trzeba było pokonać gospodarzy. Klaudiusz Hirsch nie mógł jednak skorzystać z usług Widucha, Śmiałkowskiego i Szadurskiego. Pierwsza dwójka jest kontuzjowana, a „Seba” pauzował za czwartą, żółtą kartkę. Wrócił wprawdzie Grecz, ale futsalista ten miał długą przerwę z grą o punkty. Gliwiczanie mieli też prawo czuć w nogach pucharowe starcie z Gattą Zduńska Wola. Mimo wszystkich tych niekorzystnych czynników wierzono, że uda się ograć beniaminka, który ostatnio nie błyszczał formą.
W pierwszej fazie tego pojedynku nie zapowiadało się, że gospodarze w przeciągu ledwie pięciu minut zdobędą aż trzy gole. Spotkanie było wyrównane, można nawet powiedzieć, że zbyt spokojne, co chyba uśpiło gliwiczan, którzy na początku 9. minuty dali się zaskoczyć. Po koronkowej akcji Amantes zagrał do Adriano Foglii, który z bliska umieścił piłkę w bramce. Podrażniło to gliwiczan, którzy szybko chcieli doprowadzić do wyrównania, ale go miejscowi mieli lepsze okazje. Najpierw Rozmus obronił trudny strzał Foglii, a zaraz potem ponownie bramkarz Piasta stanął na wysokości zadania nie dając się pokonać Barbossie. W 11 min Andrade wykonywał rzut rożny. Brazylijczyk zagrał precyzyjnie do Elia Walty, który strzałem z bliska podwyższył wynik na 2:0. Po tym golu Klaudiusz Hirsch widząc, że sytuacja wymyka się spod kontroli wziął czas. Niewiele to jednak pomogło. Na początku 14 minuty, po stracie przy linii bocznej, futsalówka trafiła do Barbossy, który strzałem z bliska zdobył trzecią bramkę dla Orłów. W 17 minucie gospodarze mieli już pięć przewinień na koncie. Grali jednak uważnie w obronie, nie faulując i dowieźli korzystny dla siebie wynik do przerwy.
Zaraz na początku drugiej polowy. po szybkiej i składnej akcji, Parra oszukał Foltyna, ale Barbossa świetnie go asekurował wybijając piłkę z linii bramkowej. Gdyby w tym momencie padł gol, to pewnie goście dostaliby wiatr w żagle. Gospodarze jednak nie czekali, aż Piast strzeli im bramkę, tylko przejęli inicjatywę, co przełożyło się na kolejne dla nich okazje. Najpierw Wojciechowski uderzał z dystansu, ale Rozmus pewnie to wyłapał. W 30 min Foglia zagrał do Solano, ten uderzył z pierwszej piłki, ale kapitalnie zachował się między słupkami Rozmus. Potem atakowała jedna raz druga strona, ale już bez klarownych sytuacji. W 36 minucie Klaudiusz Hirsch zarządził grę z lotnym bramkarzem i zaraz potem Bugański miał najlepszą w tym meczu okazję, by zdobyć gola, ale nie trafił do pustej bramki. Jak się nie wykorzystuje takich sytuacji, to trudno myśleć o korzystnym wyniku. Nieskuteczni byli także pozostali zawodnicy Piasta. . Douglas będąc w sytuacji sam na sam, przegrał pojedynek z Foltynem. Po chwili strzał Parry na róg wybił bramkarz Orła. Mieli swoje okazje gospodarze, ale również i oni nie potrafili już wstrzelić się w bramkę.
Orły po raz drugi w tym sezonie pokonały Piasta, pewne jednak jest, że dojdzie to trzeciego starcia. Oba zespoły bowiem już wcześniej zapewniły sobie grę w grupie mistrzowskiej. Gliwiczanie zaczną rywalizację z miejsca szóstego , a to oznacza, ze dwa spotkania rozegrają u siebie, a trzy na wyjeździe.
Jelcz – Laskowice – 30.03.2019, g. 18:00
Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice – Piast Gliwice 3:0 (3:0)
Bramki:
1:0 – 8:11` Adriano Foglia
2:0 – 10:56` Elia Raffael Walty
3:0 – 13:06` Nuno Barbosa
KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice: Maciej Foltyn (1), Elia Raffael Walty (4), Sergio Solano (8), Janis Pastars (9), Noel Charrier (12), Damian Makowski (13), Kamil Pach (14), Kacper Sykulski (15), Allyson Amantes (17), Nuno Barbosa (20), Sebastian Wojciechowski (25), Kacper Kędra (73), Victor Wilson De Andrad (77), Adriano Foglia (81)
Piast Gliwice: Maciej Rozmus (77). Paweł Pstrusiński (21) – Marek Bugański (3), Jose Gutierrez Pepo (5), Sergio Parra (7), Mateusz Omylak (8), Marcin Grzywa (10), Rafał Franz (11), Przemysław Dewucki (13), Michał Grecz (20), Douglas Ferreira (32),





















