W sobotę futsalowa drużyna Piasta rozegra już swój 21.mecz w tym sezonie. Gliwiczan czeka trudne zadanie, bo jadą do Chojnic, gdzie zmierzą się z tamtejszymi Diabłami.
Nazwa drużyny w pełni odzwierciedla to, co dzieje się w hali Centrum Parku Chojnice. Zazwyczaj trybuny, które są położone blisko parkietu zapełniają się do ostatniego miejsca, a kibice jak tylko mogą zniechęcają rywali do gry z ich zespołem.
– Rzeczywiście trudno się tam gra. Kibice bardzo mocno żyją tym, co dzieje się na parkiecie i wokół drużyny, ale takie mecze są fajne. To dobrze, że hala zapełnia się tam prawie zawsze do pełna i że kibice reagują. Przy takich trybunach lepiej się gra, nie ma problemów z motywacją – opowiada Rafał Franz, który już nie raz miał okazję tam gościć.
Gliwiczanie mają z „Czerwonymi Diabłami” rachunki do wyrównania. W rundzie jesiennej chojniczanie bowiem pokonali Piasta i to na ich terenie 3:1, ale trzeba przyznać, że zasłużenie.
– Nie musieliśmy tego meczu przegrać. W pierwszej połowie mieliśmy trzy setki na 2:1. Niestety nie wykorzystaliśmy żadnej z nich, a potem tracimy dwa gole. W drugiej połowie wyszła na parkiet inna drużyna i trudno to logicznie wytłumaczyć. W szatni omówiliśmy sobie rzeczy, które są do poprawienia, ale zamiast to wykonać, to robiliśmy odwrotnie – powiedział wówczas Michał Widuch.
Od tamtej pory może nie upłynęło zbyt wiele czasu, ale w obu zespołach sporo się zmieniło. Do drużyny Piasta dołączyli nowi futsaliści. Pozostali też wskoczyli na wyższy level, co przełożył ona rekordową serię zwycięstw i awans na trzecie miejsce w tabeli. Red Devils natomiast z dorobkiem 19. punktów plasuje się na 9. miejscu w tabeli.
– „Diabły” jeszcze nie są pewne utrzymania, na pewno chcieliby sobie zapewnić to jak najszybciej. Jest to więc dla nich ważny mecz, ale dla nas arcyważny, bo my wciąż nie jesteśmy pewni gry w grupie mistrzowskiej. Chcemy też piąć się w tabeli – podkreśla Rafał Franz.
Gospodarze sobotniego spotkania nie notują ostatnio dobrej passy. Po wygranej 5:0 nad Gattą Zdunska Wola zanotowali cztery porażki z rzędu. Ta najboleśniejsza była chyba w starciu z Pogonią Szczecin. Chojniczanie przegrali bowiem z jeszcze niedawną czerwoną latarnią ligi – 2:4 i to u siebie. Piast natomiast wygrał trzy ostatnie spotkania (2 w lidze + 1 PP). Mimo to Rafał Franz nie skreśla rywala.
– Jak zawsze przed meczem oceniam szanse pół na pół, bo przed pierwszym gwizdkiem każdy ma je takie same. Mimo że mamy swoje problemy zdrowotne, to myślę, że mamy powody by myśleć o wygranej. Notujemy ostatnio dobrą passę, ale Chojnice to jednak wymagający przeciwnik i o tym nie zapominamy – podkreśla pivot Piasta.
Sobotnie starcie rozpocznie się o godzinie 18:00, a będzie można je oglądać w TVcom.pl do czego zachęcamy.
źródło: piast.gliwice.p.pl/futsal





















