Górnik – Piast, trenerzy o meczu

Waldemar Fornalik po raz drugi w tym sezonie okazał się lepszym strategiem od Marcina Brosza. Taktyka przyjęta przez niego  na derbowe starcie dała Piastowi zwycięstwo.

Gliwiczanie przetrzymali początkowe ataki gospodarzy w czym mocno pomógł Frantisek Plach. Sami natomiast zadali dwa celne ciosy ze stałych fragmentów gry. Wygrana ta przesunęła niebiesko-czerwonych na trzecie miejsce w tabeli.

Waldemar Fornalik (Piast):
Bardzo ważne i cenne zwycięstwo w derbach na trudnym terenie. Graliśmy z dobrą drużyną, a momentami nawet bardzo dobrą. To nie był dla nas łatwy mecz. Przed spotkaniem mówiłem, że Górnik się wzmocnił i jest lepszą drużyną niż jesienią. Świadczy o tym zdobycz punktowa w ostatnich meczach. Początek wskazywał, że to będzie trudne starcie i takie było. Mecz, w którym było dużo intensywności i gry kontaktowej. Zresztą, tak już jest w derbach.

Mieliśmy szczęście w pierwszej sytuacji, kiedy piłka uderzyła w słupek. Przy drugiej okazji dla rywali bardzo dobrze interweniował Frantisek Plach. Później mieliśmy więcej z gry i potrafiliśmy odciągnąć Górnika od bramki. Stworzyliśmy sobie kilka dobrych sytuacji, takich jak ta przed rzutem wolnym. Gospodarze mieli więcej klarownych szans, ale liczy się wyrachowanie i mądrość. Cieszę się, że to pokazaliśmy.- Mogliśmy lepiej rozegrać końcówkę. Powinniśmy dłużej utrzymać się przy piłce i doprowadzić do sytuacji. Być może widmo zwycięstwa wprowadziło trochę nerwowości.

Marcin Brosz (Górnik):
Duża liczba niewykorzystanych sytuacji i kontuzja Pawła Bochniewicza, który jest ważną osobą w naszej drużynie. Nie chcę upraszać, ale to dwie rzeczy, które miały wpływ na wynik tego spotkania. Sytuacja, po której padł pierwszy gol była niepotrzebna, bo sami sprokurowaliśmy ten rzut wolny. Nie powinniśmy byli do tego dopuścić. Druga bramka była podobna -.

źródło: piast-gliwice.eu/gornikzabrzel.pl

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Panie trenerze niech pan teraz ma oczy dookoła głowy.Dzis jesteśmy prawie w euforii.Za Latala też byliśmy a potem z Goeteborgiem grał Szeliga w ataku W klubie muszą sobie teraz jasno odpowiedzieć na pytanie.Ciagniemy to dalej czy na cholerę nam te puchary?Sedlar nie podpisał kontrakty a i o Dziczka Kirkeskova i Valencie też będą pytać bogatsze kluby.Jak przed pucharami mają odejść czołowi zawodnicy to na cholerę nam to?

03.04.2009

Zgadzam się z Tobą ale fajnie by było znów być na pudle Esa37 i zapisać w historii kolejny medal dla Piasta.

Piast1945

Zapewne tak będzie, pewnie nasi włodarze już teraz nie mogą spać po nocach, że Fornalik wysmaży im taki pasztet jak gra w pucharach. Już to przerabialiśmy i wiemy na co tych panów stać…

orion

Ktoś może odejść ,to pewnie się stanie.Chodzi o to żeby nie wyrwać drużynie wszystkich zębów jak w 2016.

seal

Orion co będzie to będzie na cholerę zawczasu dzielić skórę na niedźwiedziu

Professor G

A ja zwyczajnie dziękuję Panie Waldku, że zaczął Pan wykorzystywać potencjał zespołu. Od kilku spotkań widać, że wreszcie w ofensywie jest podział ról, wypracowane schematy, Parzyszek nie bawi się w drybling, tylko pierwszy kontakt i górne piłki, Kirkeskov i Konczkowski pełen profesjonalizm – szkoda tylko, że Valencia, który momentami przeskakuje całą ligę nie gra jeszcze pewniej, ale może tak już musi być. Profesorska gra;-)