W piątek wieczorem Piast zmierzy się z Górnikiem, a już w niedzielę kibiców niebiesko-czerwonych czeka kolejne, derbowe starcie. Futsalowa drużyna zagra z Clearexem Chorzów. Będzie to spotkanie wyjazdowe.
Clearex to aktualny wicelider Futsal Ekstraklasy. Chorzowianie trafili na drugie miejsce po tym, jak w ostatniej kolejne pokonali bezpośredniego rywala w tabeli – Orła Jelcz Laskowice 4:1.
– Clearex jest na fali, na pewno są w tym momencie mocni, ale to nie oznacza, że jesteśmy bez szans. Jak najbardziej jesteśmy w stanie wygrać oba te mecze – mówi Mateusz Omylak, zawodnik, który przez cztery sezony bronił chorzowskiego klubu
Podopieczni Mirosława Miozgi praktycznie w każdym sezonie mierzą wysoko, ale w tym ich marzenia o szóstym tytule mistrza Polski mogą się wreszcie spełnić. Niedawno czerwono-czarni wygrali z Rekordem Bielsko Biała, a wcześniej pokonali inne tuzy ligi. Gdyby nie wpadka z Red Devils Chojnice, dziś mieliby tylko cztery oczka straty do lidera. W czym tkwi siła ekipy z Dąbrowskiego 113?
– Clearex wygrał 7 ostatnich spotkań z przerwą na porażkę z Chojnicami. Mocnym punktem zespołu jest Rafał Krzyśka, który skutecznie muruje bramkę. Mają też w kadrze Mikołaja Zastawnika i Sebastiana Leszczaka w przodzie. Nie tracą również głupich bramek – wylicza mocne strony chorzowian Omylak.
Gliwiczanie po serii sześciu ligowych zwycięstw – przegrali w ostatniej kolejce z Rekordem Bielsko Biała 6:4. Mecz był bardzo zacięty i stojący na wysokim poziomie, ale podopieczni Klaudiusza Hirscha nie ustrzegli się błędów, których na pewno nie mogą powtórzyć w niedzielnym meczu.
– Tak naprawdę to cztery bramki podarowaliśmy Rekordowi. Wkradła się też dekoncentracja, jakbyśmy się trochę przestraszyli bielszczan. Michał Widuch dużo punktów nam uratował, ale w tym spotkaniu nie wszystko mu wychodziło. Trzeba się nad tym pochylić, poprawić defensywę, a przodu zawsze coś wpadnie – tłumaczy Mateusz Omylak.
Dla niego będzie to nie tylko kolejne ligowe starcie, ale też sentymentalna podróż w czasie. Zawodnik, którego oglądamy na parkiecie z nr 8 – barw Clearexu bronił przez cztery sezony, cały czas będąc podstawowym zawodnikiem.
– Lubię grać na tej hali. Dobrze się tam czuję, bo jest mocno przyczepna – uśmiecha się zawodnik.
Z racji tego że są to derby, to już ma to spotkanie dodatkowy smaczek. Na dodatek w obu ekipach nie brak zawodników, którzy w bliższej lub dalszej przeszłości grali w tych samych klubach. Czy będzie więc jeszcze większa mobilizacja?
– Jedziemy do Chorzowa, aby wygrać, więc musimy być maksymalnie zmobilizowani i skoncentrowani, aby ten cel osiągnąć. Nie będziemy jednak mocniej się kopać czy bardziej oszczędzać niż w innych meczach. Po prostu będziemy chcieli zagrać w futsal na jak najwyższym poziomie – tłumaczy Omylak.
Niedzielne starcie będzie pierwszym z dwóch, jakie ze sobą zagrają obie drużyny w krótkim czasie. Już w środę także w Chorzowie – Clearex po raz drugi podejmie Piasta w meczu, którego stawką jest półfinał Pucharu Polski.
– Skoro doszliśmy tak wysoko w tych rozgrywkach, to byłoby fajnie zagrać też w półfinale. Naszym celem są dwa zwycięstwa – stać nas na to – podsumowuje rozgrywający Piasta.
Mateusz Omylak w tym sezonie zdobył cztery bramki i zaliczył pięć bezpośrednich asyst. Z pewnością miałby ochotę pokonać swojego byłego kolegę z drużyny – Rafała Krzyśkę, czego mu życzymy. Niedziela – początek spotkania – godz. 17:00.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















