Piast – Pogoń 04 Szczecin, pod szatniami

Szczecinianie nie tylko dobrze się bronili, ale też stwarzali sobie sytuacje. Piast w tym roku wygrał już siedem spotkań z rzędu. Zwycięstwo z Pogonią paradoksalnie nie przyszło jednak łatwo.

Gliwiczanie mają jednak między słupkami Michała Widucha, a na szpicy Rafała Franza. Pierwszy zachował czyste konto, drugi strzelił dwa gole.

 

Oleg Zozulia (Pogoń 04):
Piast to klasowy zespół, lepiej od nas przygotowany pod względem fizycznym do tej rundy.  Pierwszą bramkę straciliśmy już po 30 sekundzie. Wytrzymaliśmy jednak tę pierwsza połowę. Na drugą połowę wychodzimy i tracimy szybko drugiego gola, a z takim zespołem jak Piasta to już było trudno potem odrobić.

Rafał Franz (Piast):
Pogoń to klasowy zespół i nie zasługuje na to miejsce, które obecnie zajmuje. Ja osobiście obawiałem się tego meczu. Znam tych chłopaków i wiem, że  dużo potrafią. Nie był to też nasz wybitny mecz.  Już w pierwszej połowie powinniśmy go rozstrzygnąć na swoją korzyść. 1:0 w futsalu to żadna przewaga. Ja powinien zdobyc w tym meczu przynajmniej cztery gole. Nie wykorzystały dobrych sytuacji i naraziłem zespół na ryzyko straty punktów.

Mateusz Jakubiak (Pogoń 04)
Nie udało nam się przełamać. Wiemy jednak jak klasową drużyną jest Piast, na jakieś są fali. Spodziewaliśmy się więc, że będzie to ciężkie spotkanie. Gdybyśmy jednak wyszli na parkiet z założeniem, ze przegramy, to nie byłoby po co przyjeżdżać do Gliwic. Kilka razy udało nam się stworzyć zagrożenie, ale dobrze zachował się Michał Widuch. Nie poddajemy się, w każdym kolejnym meczu będziemy walczyć.

Klaudiusz Hirsch (Piast):
Wiele wysiłku zrobiliśmy, aby wyjść na prostą. Dalej mamy swoje problemy z urazami, ale myślę, że nasza gra wygląda lepiej.  W meczu z Pogonią było takie małe deja vu z początku sezonu. Mieliśmy mnóstwo sytuacji, które nie zamienialiśmy na bramki. Fajnie jednak, że nów zagraliśmy na zero z tyłu. Przed nami jeszcze długa droga, aby znaleźć się w tej szóstce – walczymy dalej.

Michał Widuch (Piast):
Pogoń stworzyła sobie fajne sytuacje. Drugi mecz z rzędu gramy na zero z tyłu. To jest sukces całego zespołu, każdego  kto przychodzi na trening. Były sytuacje, kiedy piłka mnie już minęła, ale była asekuracja. Udało się tez wybronić kilka groźnych strzałów. Takiej serii jeszcze Piasta nie zanotował. Mamy jednak jeszcze bardzo dużo do poprawy.

źródło: piast.gliwice.pl/futsal

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze