W środę Piast rozegra swój drugi mecz w Pucharze Polski w sezonie 2018/19. O godzinie 19:00 gliwiczanie zmierzą się z KS Gredar Futsal Team Brzeg. Będzie to spotkanie wyjazdowe.
Stawką tego pojedynku jest awans do ćwierćfinału tych rozgrywek.
Klub z Brzegu jeszcze nie zapisał na swoich kartach historii spektakularnych sukcesów. Najlepszy wynik to 7 miejsce w rozgrywkach o mistrzostwo I ligi w sezonie 2017/18. W obecnej kampanii zespół ten zajmuje 9 lokatę. 12 wywalczonych punktów nie gwarantuje jeszcze utrzymania.
Puchar Polski to szansa dla zawodników, którzy grają mniej lub wracają po kontuzjach. To nich należy Marek Bugański. Futsalista ten nabawił się urazu kolana jeszcze przed sezonem. Konieczny był zabieg. Pierwsze prognozy nie były optymistyczne. Bugański mógł w tym sezonie już nie zagrać, ale nie tylko już trenuje. Zaliczył nawet pierwsze minuty na parkiecie.
– Jestem pozytywnie nastawiony, bo po operacji usłyszałem, że najwcześniej będę mógł wrócić do gry w maju. Tymczasem jest luty, a ja już trenuję z drużyną i trener dał mi wystąpić w dwóch końcówkach meczów ligowych. Chciałbym przy okazji bardzo podziękować klubowi, który zapewnił mi szybką operację oraz doskonałą opiekę rehabilitacyjną – mówi Marek Bugański.
Przerwa trwała długo, bo prawie 6 miesięcy. Pytanie więc w jakiej dyspozycji jest rozgrywający Piasta?
– Jeśli chodzi o moje zdrowie to jestem gotowy do gry na 100%. Oczywiście po tak długiej przerwie mam jeszcze braki w przygotowaniu motorycznym. Z treningu na trening jednak jest coraz lepiej i mam nadzieję. że już w najbliższym czasie włączę się realnie w walkę o skład na mecze ligowe – zapowiada Bugański.
Drużyna z Brzegu w lidze spisuje się przeciętnie, ale w Pucharze Polski dobrze sobie radzi. Zespół ten wyeliminował z tych rozgrywek Odrę Opole i GKS Tychy. Gliwiczanom nie wypada jednak przegrać w Brzegu.
– Na pewno będziemy postrzegani w roli faworyta, a to nie zawsze jest dobre. Brzeg będzie chciał pokazać się na tle drużyny z ekstraklasy jak najlepiej i to nie będzie dla nas łatwy mecz – przewiduje rozgrywający.
Zaraz po tym pucharowym starciu Piast zagra z Pogonią, a potem w środę z Gattą Trzy dni później gliwiczanie zmierzą się z Rekordem Bielsko Biała.
– Biorąc pod uwagę ciężki terminarz i maraton meczów, który nas teraz czeka, na pewno każdy będzie potrzebny i również mam nadzieję że dołożę swoją cegiełkę do zwycięstwa, bo tylko to bierzemy pod uwagę. Bardzo dobrze weszliśmy w 2019 rok i będziemy chcieli jak najdłużej podtrzymywać passę wygranych spotkań – zaznacza na koniec Marek Bugański.
źródło piast.gliwice.pl/futsal





















