W środę drużyna Piasta rozegrała pierwszy test mecz w Turcji. Gliwiczanie zmierzyli się z wymagającym przeciwnikiem, bo z drużyną grająca w tym sezonie w fazie grupowej Ligi Europy – .Qarabag AgdamDeszcz nie zamierzał ulitować się nad zawodnikami i z każdą minutą było gorzej. W przerwie postanowiono przenieść się na boczne boisko, bo miało ono być w lepszym stanie, a po drugie gospodarze bali się o murawę, na której kilka dni temu swój sparing z Banikiem rozgrywała Pogoń Szczecin. Dodajmy, że w tak samo fatalnej ulewie… – Do przerwy jeszcze nie było tak źle, ale potem było już tylko gorzej i gorzej. Szczerze to spodziewałem się, że będzie fatalnie, ale jakoś daliśmy radę grać i dokończyć ten mecz. Mimo tego rozegraliśmy kilka fajnych akcji. Naprawdę źle to nie wyglądało – mówi Gerard Badia w rozmowie ze sportdziennik.pl.
Spotkanie zakończyło się wynikiem remisowym 1:1. Obie bramki padły w pierwszej połowie, a gola dla niebiesko-czerwonych zdobył Joel Valencia. Biorąc pod uwagę, że jest to dopiero pierwsza faza obozu, zarówno grę jak i rezultat można ocenić jako pozytyw, szczególnie, ze warunki w jkaich zawodnicy musieli rywalizować były dość trudne, co widać na skrócie.





















