Od dwóch dni nowym zawodnikiem futsalowej drużyny Piasta jest Dominik Śmiałkowski. W Gliwicach jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych graczy popularnej „halówki”.
„Śmiały” ma 27 lat, jest wychowankiem Carbo Gliwice, jeszcze jako junior trafił do Piasta, by potem przenieść się do Gwarka Zabrza. Po skończeniu wieku młodzieżowca regularnie występował w drużynie Młodej Ekstraklasy Ruchu Chorzów. To wszystko miało miejsce na dużym boisku. W międzyczasie grywał na hali w lidze środowiskowej. Tam wypatrzyli go włodarze GAF Gliwice. W 2013 roku rozpoczął swoją przygodę z futsalem w profesjonalnym wydaniu i okazało się to bardzo dobrym posunięciem.
Śmiałkowski w barwach Gaf Jasna Gliwice zadebiutował 6 listopada 2013 roku w wygranym 6:4 meczu z Wisłą Krakbet Kraków. Pierwszą bramkę w ekstraklasie strzelił 16 lutego 2014 w spotkaniu z Rekordem Bielsko-Biała, a 23 lutego 2014 zdobył trzy bramki w meczu z Red Devils Chojnice. Jego coraz lepsza postawa została zauważona i doceniona przez ówczesnego selekcjonera reprezentacji Polski. Andrea Bucciol powołał go na towarzyski mecz z Cyprem. W drużynie GAF Gliwice należał do podstawowych zawodników. W pierwszym sezonie zdobył osiem bramek w ekstraklasie. W kolejnym sześciokrotnie wpisywał się na listę strzelców.
W barwach Nbit Gliwice zadebiutował w 2015 roku w meczu z Gwiazdą Ruda Śląska i już w tym spotkaniu zdobył premierowego gola. Niestety okazało się, że jedynego. W 5 kolejce w starciu przeciwko drużynie Rekordu Bielsko Biała doznał poważnej kontuzji kolana, która wyeliminowała go już do końca sezonu. W międzyczasie wyjechał do Anglii, gdzie po wyleczeniu się wrócił do gry.
– Zamieszkałem w Coventry niedaleko Birmingham, gdzie przez dwa lata grałem na dużym boisku. Początkowo były to dwie angielskie drużyny. Gdy powstał polski zespół – Polonia Coventry, przeniosłem się tam i występowałem przez ponad rok. Równolegle jednak trenowałem i grałem przez półtora sezonu z chłopakami z Birmingham w pierwszej lidze futsalu – mówi – Dominik Śmiałkowski.
Po prawie trzech latach pobytu na Wyspach wychowanek Carbo wrócił do Gliwic, gdzie aktualnie w Futsal Ekstraklasie gra Piasta. Wybór mógł być tylko jeden, ale nie tylko dlatego „Śmiały” zdecydował się związać z klubem, który występuje w Arenie Gliwice.
– Prezes Jenczmionka bardzo mi pomógł, kiedy miałem kontuzje kolana w Nbicie i obiecałem, że jeśli kiedykolwiek wrócę z Anglii to spróbuję mu się za to odwdzięczyć. Pierwszy dowiedział się o tym, że wracam do kraju i od razu zaproponował mi współpracę. Po kilku dniowych negocjacjach udało mu się przekonać mnie do powrotu – zdradza jak trafił do Piasta Śmiałkowski.

Przez trzy ostatnie lata „Śmiały” miał więc kontakt ze sportem i piłką, ale nie był to futsal w najwyższym wydaniu. Jak widzi swoją dyspozycję?
– Futsal od zawsze był i będzie mi bliski. Uważam, że poziomem sportowym nie będę odstawał od reszty zawodników. Natomiast nie ukrywam, że długi okres nie trenowałem na profesjonalnym poziomie, bo 1 czy 2 treningi w tygodniu nie dadzą takiego efektu jak trenujesz 4-5 razy więc na pewno będę potrzebował jeszcze trochę czasu, żeby wejść w odpowiedni rytm i jak najlepiej przygotować się do reszty sezonu – wyjaśnia Śmiałkowski.
Barw Piasta obecnie broni dwóch zawodników, którzy mieli okazję grać ze „Śmiałym” w poprzednich klubach. Są to Michał Widuch i Przemysław Dewucki. Ten drugi również wraca po kontuzji do gry. Obaj mogą więc stworzyć bramkostrzelny duet.
– Gra z „Pomponem” zawsze sprawiała mi radość więc nie mogę się doczekać pierwszych meczy – uśmiecha się nowy nabytek Piast Gliwice.
A ten pierwszy mecz podopieczni Klaudiusza Hirscha rozegrają w drugi weekend styczna w Gdańsku.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal
Foto: Michał Duśko





















