Cel na Legię, poprawić wyjazdowy bilans

Piast na wyjazdach i w meczach domowych jest zupełnie inną drużyną, co zresztą pokazuje tabela.

U siebie gliwiczanie zdobyli 20 punktów w 9 rozegranych spotkaniach, na wyjazdach 10 pkt na tyle samo meczów, czyli o połowę mniej.

– Niewiele nam brakuje, w wielu poprzednich meczach powinniśmy strzelić jedną bramkę więcej lub stracić jedną mniej i nasz bilans wyjazdowy wyglądałby inaczej – powiedział na antenie Eurosport Waldemar Fornalik.

Nie jest to nic nadzwyczajnego. Zazwyczaj drużyny lepiej spisują się u siebie niż na boiskach przeciwnika.

Nie mniej jednak, gdy weźmiemy pod uwagę tylko spotkania na Okrzei, to Piast byłby na pierwszym miejscu z taką samą liczba punktów co Lechia Gdańsk.  Okazuje się też, że te 10 oczek wywalczonych na boiskach przeciwnika daje siódmą lokatę w tabeli wyjazdowej.

Na ten moment celem Piasta jest zapewnienie sobie bytu w grupie mistrzowskiej. Do tego potrzeba około 42 punktów.  Tylko jakiś kataklizm mógłby sprawić, że gliwiczanie nie dadzą rady tego osiągnąć.  Wystarczy wygrać cztery mecze domowe, a u siebie zagrają w tym sezonie jeszcze pięć razy w tym sezonie i drugie tyle na wyjazdach.

Może się tez okazać, że aż tylu punktów nie będzie trzeba zdobyć, bo drużyny z dolnej tabeli jakoś nie kwapią się, aby piąć się w górę.

Mamy jednak nadzieję, że w najbliższą sobotę Piast przełamie wyjazdową niemoc i sprawi niespodziankę pokonują na jej stadionie Legię Warszawa. Nie jest to misja z gatunku niemożliwych do wykonania. Mistrzowie Polski już trzykrotnie w tym sezonie u siebie przegrywali.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Professor G

Cel na Legię- pokazać, że są niewiele warci, kiedy ze Śląska przyjeżdżają waleczne serca – pokażcie je i przełamcie klątwę Łazienkowskiej! Ten mecz na żywo! Hura

Stasiu

Professor G. Podziwiam za wiarę i doping. Sam jestem niepoprawnym optymistą… Jednak po tym jak o mało nie rozjechał nas Lubin remis 0-0 biorę w ciemno. Myślę, że nas rozjadą i to wysoko…

Professor G

No cóż- byłem na Łazienkowskiej kilka razy, nawet kiedyś prowadziliśmy 2:0 i zdaje się, że sędzia puścił wtedy 2 gole Legii ze spalonych (skończyło się 3:2).. Mogę napisać oczywiście- chłopaki- na Legii już tradycyjnie będzie słabo, ale uważam, że realnie skazani na pożarcie po tych kartkach mamy szansę i dopisywanie sobie punktów przez Legię może nam pomóc. Oczywiście musimy liczyć na dobre wiatry, słabszą dyspozycję zielonych i tę odrobinę szczęścia, którego mamy więcej w tym roku niż w poprzednim.

seal

Na jakim kanale?