38 bramek, dwa zwycięstwa gospodarzy, jeden remis i trzy wygrane gości, to bilans 10 kolejki spotkań o mistrzostwo Futsal Ekstraklasy.
Największą niespodziankę odnotowano w Toruniu, gdzie FC zremisował tylko ze Słonecznym Stok Białystok 3:3. Gospodarze w tym meczu dwukrotnie musieli odrabiać straty. Stracone dwa punkty jeszcze nie przełożyły się na utratę fotela lidera, ale przewaga podopiecznych Łukasza Żebrowskiego nad Rekordem zmalała do 1 punktu.
Bielszczanie zresztą po udanej przygodzie w europejskich pucharach, teraz odrabiają straty w lidze. W tej serii spotkań Rekord wysoko, bo 7:3 pokonał na wyjeździe Red Devils Chojnice. Czerwone Diabły tylko przez pierwsze pięć minut potrafiły nawiązać równorzędną walkę z mistrzami Polski.
Hitem kolejki miało być starcie Clearexu z Gattą Zduńska Wola. Chorzowianie nie zawiedli swoich podopiecznych i pewnie pokonali drugą drużynę minionego sezonu 6:2. Gatta po 9 rozegranych meczach ma na koncie tylko 14 oczek. Niewątpliwie jest to największa do tej pory niespodzianka in minus w Futsal Ekstraklasie.
Przypomnijmy, że tydzień wcześniej Gatta został rozbita przez Orłów z Jelcza-Laskowice, które wciąż latają wysoko. Tym razem najbardziej międzynarodowa drużyna w tej lidze wygrał 1:0 na wyjeździe z Red Dragons Pniewy. Beniaminek ma już na koncie 21 punktów, co daje na ten moment trzecie miejsce w tabeli.
W bardzo ważnym meczu w dolnej części tabeli AZS UG Gdańsk wygrała z Pogonią 04 Szczecin 6:2. Dzięki trzem zdobytym punktom Akademicy z Trójmiasta wydostali się ze strefy spadkowej, spychając tam Diabły z Chojnic.
Coraz pewniej w lidze czują się gliwiczanie. Piast w tej serii spotkań odniósł najbardziej przekonywujące zwycięstwo, wygrywając w kolejnych derbach Górnego Śląska z AZS UŚ Katowice 5:0. Cieszą trzy punkty, ale przede wszystkim styl w jakim podopieczni Klaudiusza Hirscha rozbili przeciwnika. Gospodarze tylko przez pierwsze pięć minut byli w stanie nawiązać wyrównaną walkę z drużyną z Gliwic. Z każdym kolejnym zdobytym golem, rosła pewność siebie niebiesko-czerwonych. Po tej wygranej drużyna z Akademickiej wskoczyła na ósme miejsce w tabeli. Gliwiczanie mają jednak o dwa mecze rozegrane mniej od rywali. Istaniej wiec realna szansa, że jeszcze w tym roku wskoczą do grupy mistrzowskiej.
opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal





















