Piast – Zagłębie Sosnowiec, statystyczne ciekawostki

Starcie Piasta z Zagłębiem  Sosnowiec raczej nie zapadnie w pamięci kibiców. W meczu tym nie padła żadna bramka, a sytuacji czy akcji, które porwałyby publiczności też było jak na lekarstwo.

Przewagę w tym pojedynku mieli gliwiczanie. Gospodarze utrzymywali się przy piłce przez 64% czasu przy 36% gości. Podopieczni Waldemara Fornalika częściej też próbowali  uderzać na bramkę pilnowaną przez Dawida Kudłę, bo 18. razy przy 6. Zagłębia. 8. strzałów zostało jednak zablokowanych, 5. było niecelnych, a .5 razy udanie interweniował golkiper gości. Sosnowiczanie pod tym względem  byli bardziej wyraziści, bo 4. z tych sześciu uderzeń musiał obronić Frantisek Plach.

Niebiesko-czerwoni mieli też przewagę w rzutach rożnych – 11:8. Częściej za to faulowali gliwiczanie – 19 razy przy 14 sosnowiczan.

W zespole Piasta najwięcej biegał Tomasz Jodłowiec, który, zaliczył dystans 11,67 km. W zespole Zagłębia najdłuższy dystans pokonał Konrad Wrzesiński – 12,27 km.  On też był najszybszym zawodnikiem. Maksymalną prędkość jaką osiągnął wyniosła 34,38 km/h. W drużynie gospodarzy  tradycyjnie już pod tym względem najlepszy był Denis Gojko (33,43 km/h).

Biorąc pod uwagę wskaźnik Instant Index, czyli procent udanych zagrań/akcji – najlepszy  w ekipie gospodarzy był Aleksandar Sedlar (316), najgorszy wskaźnik uzyskał Piotr Parzyszek (209).

Statystyki indywidualne

10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Stasiu

Oczy po meczu bolą do tej pory…

Professor G

Już 3 rok brakuje wykończenia- ewidentnie nie mamy talentu na szpicy. Papen mógłby być takim drugim, ale Parzyszek niestety gra wyraźnie poniżej parametrów motorycznych ligi. Piast punktuje jak wychodzi z przewidywalności gry przyspieszeniami i zmianą tempa , co wychodziło nieźle na starcie sezonu w wykonaniu Maka, Valencii, Badii, Dziczka. Ostatni mecz powinien być najprostszym w całym sezonie a Piast bezradny… Panowie do roboty! Zwróćcie uwagę jeszcze na początek 2018- prawie w każdym meczu zero goli… może warto jednak założyć legginsy i poprawić precyzję zagrań na mrozie a nie zgrywać twardzieli..? A może by tak wpuścić Vassilieva na 2-3 mecze? – wiem, przy Waldku nierealne.

KrissKopernik

Vasiljeva-chyba żartujesz!!
A powiedz kogo byś posadził aby ten estoński len mógł zagrać?

Tomasz

Jorge Felix jest bardziej ruchliwy – ale statystyki mają na tym samym poziomie. Być może trzeba czasu, ale póki co wielkim wyróżnieniem w zespole czy lidze nie jest.

KrissKopernik

FElix biega-len nie
Felix broni-len nie

Tomasz

Tzn już nie porównując do KV – moim zdaniem Jorge Felix powinien więcej wnosić do gry ofensywnej, kreatywnej, dawać kluczowe podania, asysty, strzały, itp Tego na chwilę obecną niestety nie ma. Być może pojawi się po solidnie przepracowanym obozie? Mam nadzieję.

Professor G

Ewidentnie się coś nie klei z tym Felixem- zgoda z Tomaszem- może zadanie dla psychologa sportowego- nie żartuję. Nie można go w żaden sposób porównywać do KV- zupełnie inny styl gry. A z Kostią głośno myślę… brakuje pomysłów na grę ofensywną i pisanie, że potrzebujemy zwinnego kilera nic nie wniesie.

AMP

Ambicje Piotra Parzyszka są bez porównania większe, niż jakiś tam najgorszy Instant Index. Biegać wolniej od bocznych sędziów, wyskakiwać do główek niżej od źdźbeł, podawać celnie tylko raz na mecz i to przypadkiem, wywracać się przed strzałem – to są wyzwania dla kogoś w tak dobrej formie i o znakomitym samopoczuciu, jak Piotr Parzyszek.

AMP

A tak poważnie, to w Piaście obecnie jest tylko dwóch zawodników, którzy bez wątpienia wybiegli by w pierwszym składzie KAŻDEJ drużyny w Ekstraklapie. To Czerwiński i Valencia. Reszta kadry Piasta należy do ligowej szarej masy, pulpy piłkarskiej, z której ktoś raz po raz błyśnie, żeby zaraz zgasnąć. Z dwoma zawodnikami jesteśmy skazani na wegetację.

Piast1945

Dodałbym jeszcze Sedlara, inna kwestia to ile czasu oni jeszcze u nas pograją a następcy znając naszych menago będą tylko gorsi..