Nikt nie lubi przegrywać, a my długo czekaliśmy na te pierwsze zwycięstwo. Nie było to dla nas łatwe spotkanie, bo wiedzieliśmy że gramy z zespołem, który także liczył, że się przełamie – mówi Jose Pepo. .
Futsalowa drużyna Piasta pokonując Pogoń 04 Szczecin 3:0 nie tylko odniosła pierwsze w tym sezonie zwycięstwo, ale też opuściła ostatnie miejsce w tabeli. Najważniejsze jednak jest przełamanie. Wygrane bowiem pozwalają poprawić morale i budują atmosferę w zespole.
– Nikt nie lubi przegrywać, a my długo czekaliśmy na te pierwsze zwycięstwo. Nie było to dla nas łatwe spotkanie, bo wiedzieliśmy że gramy z zespołem, który także liczył, że się przełamie. Do strzelenia trzeciego gola było nerwowo. Potem już tylko radość i satysfakcja z dobrze wykonanej pracy. Teraz musimy to kontynuować, by piąć się w górę tabeli – ocenia starcie z Pogonią Jose Pepo.
W każdej, bramkowej akcji w tym meczu uczestniczyli Hiszpanie. Wynik otworzył Sergio Parra po asyście Pepo. Drugi gol to w dużej mierze zasługa Roberto, który idealnie zagrał do Grecz. Trzecią bramkę zdobył już Jose Pepo.
– Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie w zdobyciu trzech punktów. To dzięki temu jednak, że cały zespół rozegrał dobre spotkanie. Gdyby nie koledzy, nie byłoby gola i asysty – tłumaczy pomocnik Piasta.
Wygrana ta wydaje się mieć bardziej psychologiczne znaczenie, gdyż sytuacja w tabeli Piasta wciąż nie jest ciekawa.
– Dalej jesteśmy nisko, ale myślę, że nie zasługujemy na to. Mamy dobrą drużynę. Będziemy walczyć w kolejnych meczach i wierzę w to, ze wkrótce znajdziemy się tam, gdzie powinniśmy być od początku, czyli w górnej części tabeli – przekonuje Pepo.
Czas wydaje się pracować na korzyść Piasta i Hiszpanów, którzy dopiero przed tym sezonem dołączyli do zespołu Klaudiusza Hirscha. Świadczą o tym bramki i asysty zawodników z Półwyspu Apenińskiego.
– Osobiście muszę dawać drużynie więcej tych dobrych momentów gry. Muszę być bardziej efektywny w liczbach. Pracuję codziennie, aby tak się działo. Ten ostatni mecz był dobry, ale daleko jeszcze do takiej gry, jakiej od siebie wymagam – przekonuje Jose Pepo.
Dla Jose nie jest to pierwszy sezon w Polsce, ale pierwszy w Futsal Ekstraklasie Teraz może się już na własnej skórze przekonać jaki jest polski futsal w tym najlepszym, krajowym wydaniu.
Podoba mi się ta liga. Myślę, że jest wyrównana, ma bardzo dobrych zawodników, każda drużyna ma swoją gwiazdę. Cieszę się, że trafiłem właśnie do Piasta i dane mi jest grać w Polsce – podsumowuje Hiszpan.
Na następne asysty i gole hiszpańskiego trio musimy poczekać do 24 listopada. Wtedy to Piast rozegra swój kolejny mecz w Futsal Ekstraklasie. W tym dniu podejmować będziemy Clearex Chorzów. Początek godz. 16:00. Już dziś zapraszamy do małej hali Areny Gliwice.
źródło: piast.gliwice.pl/futsal
Foto: Irek Dorożański





















