Gram w piłkę, by spełniać marzenia – Patryk Dziczek

W piątek reprezentacja Polski U-21 rozegra pierwszy mecz barażowy, którego stawką jest awans do finałów mistrzostw Europy. Podstawowym zawodnikiem drużyny narodowej, która prowadzi Czesław Michniewicz jest Patryk Dziczek, który wierzy, że Polacy pokonają Portugalię z którą  to zmierzą się biało-czerwoni.   

– Nie możemy bać się żadnego przeciwnika. Wiemy, że Portugalia to dobra drużyna, potrafiąca grać futbol na wysokim, europejskim poziomie, ale  jeśli chcemy się liczyć w Europie, to musimy również z takimi drużynami wygrywać – przekonuje wychowanek Piasta.

Polacy byli najlepszą drużyną z drugich lokat – głównie dlatego, że punkty tracili z Wyspami Owczymi, które w grupie 3. uplasowały się na ostatniej pozycji, a w klasyfikacji potencjalnych uczestników barażów bilans z outsiderami się nie liczył. Stąd aż 20 „oczek” naszych piłkarzy – o jedno więcej niż mają Grecy i o cztery więcej od Austriaków oraz Portugalczyków. Polacy przygotowują się do tych meczów na Śląsku.

– Już przed zgrupowaniem trener Michniewicz przekazywał nam informacje jak Portugalczycy  grają. Na zgrupowaniu na pewno będziemy też ich „rozpracowywać” – zdradza Dziczek.

Pierwszy mecz zostanie rozegrany w  Zabrzu, na stadionie, gdzie gra Górnik. Jest więc dobra okazja, by na żywo zobaczyć jak sobie poradzi Dziczekz kolegami.

–  Mnie najbardziej cieszy, że gramy na Śląsku, prawie jak u siebie.  Mam  nadzieję, że przyjdzie dużo kibiców i będą nas mocno dopingować,. My ze swojej strony zrobimy wszystko, by wygrać te baraże. Naszym celem jest awans do mistrzostw Europy. Nie możemy patrzeć na kogo trafiliśmy tylko być pewnie siebie i nie bać się, gdy wyjdziemy na mecz. Strach nam nie pomoże, a pewność siebie, że wygramy – może nam tylko pomóc – przekonuje wychowanek Piasta.

Patryk Dziczek jeszcze o taką stawkę nie grał z czego zdaje sobie sprawę.

– Myślę, że właśnie tak jest. Jak Piast zdobywał wicemistrzostwo Polski to  owszem, byłem w kadrze pierwszego zespołu, ale tak naprawdę nie grałem. Awans do finałów na pewno bardzo mnie by ucieszył i każdego z nas. Grać z orzełkiem na piersi o taką stawkę nie zdarza się co roku. Od 12 lat reprezentacja młodzieżowa tego awansu  nie wywalczyła. Mam nadzieję, że nam się to uda – zaznacza pomocnika Piasta.

Ewentualny awans do turnieju finałowego to szansa pokazania się i wybicia w Europie.

– Na pewno na takim turnieju nie zabraknie skautów. Myślę, że jednak że decyzje nie są podejmowane tylko na podstawie tego co zobaczą w meczach reprezentacji, ale też obserwują nas w klubach, czy się rozwijamy, robimy postępy. Jeśli jednak ktoś mnie będzie obserwował, to ja nie mogę sobie pozwolić, aby nawalić – zauważa Dziczek.

Piast w ostatnim czasie stal się dobrą odskocznią do rozwijania kariery. Furtkę otworzyli jeszcze Kamil Glik i Kamil Wilczek. Niedawno do dobrego klubu trafił Hebert, a rok temu z do Palermo przeniósł się Murawski.

– Cieszę się Radek się rozwija. Mam z nim kontakt i wiem, że jest zadowolony. Ja będę dążył do tego, aby  iść w jego ślady, bo po to gram w piłkę, aby spełniać swoje marzenia i trafić do jakiego dobrego, zagranicznego klubu. Na ten moment skupiam się jednak na tym co jest tutaj. Ważne, aby omijały mnie kontuzje, a reszta będzie zależeć ode mnie. To moja głowa i nogi bbęda decydować.

Pierwszy mecz barażowy zostanie rozegrany w piątek 16 listopada  o godz 18:00. Rewanż zostanie rozegrany cztery dni później w Chaves.

urniej finałowy mistrzostw Europy U-21 zostanie rozegrany między 16 a 30 czerwca przyszłego roku. Weźmie w nim udział dwanaście zespołów – Włochy, które są gospodarzem, a także dziewięciu zwycięzców grup eliminacyjnych i dwaj triumfatorzy dwumeczów barażowych.

źródło: piast.gliwice.pl

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze