Choć w Kielcach zmieniają się trenerzy, to nie zmienia się sposób gry Korony. Gospodarze niedzielnego meczu nie przebierali w środach, aby zneutralizować kluczowych zawodników Piasta, niekoniecznie w sportowy sposób.
Już w przerwie meczu Waldemar Fornalik zmMeczeuszony był dokonać pierwszej zmiany, po tym jak poturbowany został Joel Valencia. Ekwadorczyk może mieć nawet pęknięta kość.
Waldemar Fornalik (Piast): – Spodziewaliśmy się twardego i zaciętego meczu na wysokiej intensywności. I tak właśnie było. Pierwsze 30 minut było dobre w naszym wykonaniu. Sytuacje miał Aleksander Jagiełło, potem Korona wyszła z sytuacją sam na sam. Podobna okazję miał też Valencia. Gdybyśmy wyszli wtedy na prowadzenie to byłoby nam łatwiej, a tak straciliśmy bramkę po rzucie z autu.
W kolejnym meczu przeciwnicy mają plan, żeby zaatakować Valencie. Chłopak po wślizgu Rymaniaka ma prawdopodobnie złamaną kość. Wszyscy przed spotkaniami mówią, Valencia to, Valencia tamto i potem jest taki efekt.
Skończyliśmy rundę jesienną z 25 punktami. Mogło być ich trochę więcej, ale nasza pozycja wyjściowa do rundy rewanżowej jest bardzo dobra. Czekamy na powrót do zdrowia Jodłowca, Badii i Maka praz na diagnozę Valencii.
Gino Lettieri (Korona): – Szczególnie w pierwszych 25 minutach widzieliśmy, dlaczego Piast jest tak wysoko tabeli. Do tej pory była to najbardziej agresywna drużyna, z którą graliśmy. Mówiliśmy drużynie, że ten mecz będzie tak wyglądał. Przeciwnik walczył, a nas nie było na boisku. Po tych 25 minutach wyglądaliśmy dużo lepiej. Zaczęliśmy wygrywać pojedynki i tworzyć dobre sytuacje. W pierwszej połowie Pućko też miał okazję. Soriano mógł mieć dwa gole. W przerwie mówiliśmy, że chcemy się trochę wycofać, bo Piast ma problemy z budowaniem gry. Wiedzieliśmy, że Piast wyjątkowo dobrze wygląda bez piłki, dlatego im ją oddaliśmy. Skorzystaliśmy z tego i tak stworzyliśmy dwie okazje, ale niestety niewykorzystane.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/korona-kielce.pl






















Jak Valencia wypadnie na dłużej to nasza siła ataku stanie się minimalna.Fornalik mówił że chciał grać dwoma napastnikami.Parzyszkiem i Papadopoulosem razem?To chyba jakiś żart.Golym okiem widać że potrzebny jest napastnik o innych walorach.Niski i szybki.Ilosc kontuzji poza meczami nie wygląda za dobrze.Jodla Mak Badia coś dużo tego.
W meczu z Wisłą Płock Piast gdy atakował skrzydłami w pole karne wchodziło 4, 5 zawodników Piastą. Podobnie było z Wisłą Kraków. A dziś w pierwszej połowie w pole karne wchodziło tylko jeden zawodnik. W drugiej połowie szkoda gadać zmiany nietrafione.