Miniony tydzień był najbardziej intensywnym okresem w tym sezonie dla drużyny Piasta. Gliwiczanie rozegrali trzy mecze w sześć dni.
Zaczęło się od pechowego remisu z Wisłą Płock, potem gliwiczanie pożegnali się z Pucharem Polski w jeszcze bardziej dramatycznych okolicznościach, bo po rzutach karnych.
Ten piłkarski maraton zakończyli jednak w imponującym stylu pokonując Wisłę Kraków 2:0.
Maciej Stolarczyk – trener Wisły przyznał, że jego zespół nie miał nic dopowiedzenia. Waldemar Fornalik „pretensje” miał tylko za niewykorzystane sytuacje.
Waldemar Fornalik (Piast):
Ktoś powiedział, że powinniśmy grać co trzy dni, Rotacje w składzie były więc wymuszone. Najbardziej obawialiśmy się o Martina Konczkowskiego, Jakuba Czerwińskiego i Patryka Dziczka, którzy we wtorek zagrali pełne 120 minut. Trzeba jednak przyznać, że nie odstawali od reszty drużyny i zagrali na wysokim poziomie.
Na pewno zagraliśmy dobre, jeżeli nie bardzo dobre spotkanie. Jedyne, co zawiodło, to skuteczność, bo stworzyliśmy sobie wiele sytuacji strzeleckich. Udało się nam zneutralizować siłę Wisły, która zdobyła do tej pory najwięcej bramek w lidze. Ograniczyliśmy poczynania krakowian, graliśmy z rozmachem, wypracowaliśmy sobie okazje pod bramkę rywala i – jak wspomniałem – zabrakło tylko wykończenia. Gratuluję drużynie zwycięstwa i postawy w dzisiejszym meczu.
Maciej Stolarczyk (Wisła):
Co mogę powiedzieć po takim meczu? Na pewno pragnę podkreślić, że Piast rozegrał bardzo dobre spotkanie. Trudno nam było narzucić swój styl gry i pokazać wcześniejsze atuty. Rywal wytrącił nam wszystkie dotychczasowe argumenty z rąk. Gospodarze bardzo dobre weszli w mecz i delikatnie nas zdominowali. Wypada nam jedynie pogratulować Piastowi postawy. Zagraliśmy słaby mecz, takie momenty też przychodzą i dzisiaj to przytrafiło się nam. W tej chwili najważniejsze jest to, abyśmy się dobrze przygotowali do meczu z Zagłębiem Lubin. Trudno szukać punktu zaczepienia, bo spotkaliśmy się z bardzo dobrą postawą Piasta.
źródło: piast.gliwice.pl























Brawo drużyna.Kirkeskov Czerwiński Sedlar Valencia Hateley super.Reszta też.Tym bardziej szkoda teraz tych cholernych remisów z Płockiem i Lechią.Bo gdzie bylibyśmy teraz?
Nie tylko my tracimy punkty w ostatnich minutach. Chociaż najbardziej mi jest szkoda tych punktow w Płocku.
dodajmy jeszcze Jagę, gdzie powinniśmy wygrać;-) generalnie z wyjątkiem Śląska, któremu „siadły” kontry każda drużyna jest wytrącona z rytmu przez Piasta, mamy mocny środek pola i solidną defensywę. Atak gra niestety „jako tako” – no i cały czas brakuje egzekutora. Parzyszek niby lepiej, ale nadal bardzo czytelnie. A gdyby tak dać więcej szansy Sokołowskiemu? Poza tym jak tak będziemy grać jak wczoraj tzn. walka, 86% celnych i strzały to uzbieramy do końca sezonu te kolejne 45 punktów:). Jeszcze raz dziękujemy!!!
A co powiecie nt meczu Śląsk Wisła. Wyobrażacie sobie Piasta na miejscu Śląska?
Ten Śląsk to jest jakaś mega zagadka.Super mecze przeplatają totalna żenada.O co tam chodzi to nawet oni nie wiedzą.No chyba że im regularnie nie płacą a panowie piłkarze grają jak mają ochotę.