Sobotnie starcie z Red Dragons Pniewy było już czwartym meczem w tym sezonie, który rozegrała futsalowa drużyna Piasta. Niestety spotkanie to zakończyło się tak, jak poprzednie trzy, czyli porażką.
We wszystkich tych przegranych pojedynkach gliwiczanie nie odbiegali od rywali, a nawet było takich dużo momentów, kiedy długo prowadzili grę. Akurat w Pniewach nie potrafili tego jednak udokumentować choćby jednym golem.
– Tutaj nigdy łatwo o punkty nie jest. To są zawsze mecze na styku. Podstawową rzeczą było zagrać perfekcyjnie w defensywie, niestety nam się to po raz kolejny nie udało – przyznaje Michał Widuch.
– Wiedzieliśmy w jakiej sytuacji jest Piast i spodziewaliśmy się, że będzie ciężko o punkty. Długo wynik był stykowy. Dopiero w końcówce drugim golem przypieczętowaliśmy wygraną – tak natomiast ocenił to spotkanie Roman Vakluha.
Ukrainiec broniąc barw Red Dragons wpisał się na listę strzelców już w 22 sekundzie. W futsalu to nic nadzwyczajnego. Drużyny nie z takich opresji wychodzą, ale po serii porażek w takiej sytuacji mają prawo siąść morale.
– Wychodzimy na czwarty mecz z rzędu wiedząc w jakiej sytuacji jesteśmy, a już w pierwszej akcji tracimy w bardzo głupi sposób bramkę. Na pewno nasz poziom wiary w siebie, nasze umiejętności i to co potrafimy grać, w takim momencie jest bliski zeru – przyznaje kapitan Piasta.
Bez wątpienia jedną z przyczyn falstartu jest plaga kontuzji. Na ten moment niezdolnych do gry jest aż trzech podstawowych futsalistów. Praktycznie w tej chwili Klaudiusz Hirsch korzysta z siedmiu graczy.
– Mamy naprawdę dobrych zawodników, ale na ten moment nie ma w drużynie nikogo, kto potrafiłby to udowodnić w meczu, choć na treningach każdy pokazuje, że ma nieprzeciętne umiejętności – tłumaczy Widuch.
Wydaje się, że problem nie tkwi w nogach, ale głowach zawodników.
– Trener też nam powtarza, że wiara w sobie musi być, a nam jej brakuje przez co gramy zachowawczo. Musimy uwierzyć w siebie i pokazać to na boisku, to jest klucz do wyjścia z tej sytuacji – zaznacza bramkarz Piasta.
Najbliższa okazja jednak będzie dopiero 3 listopada. W ten weekend bowiem Futsal Ekstraklasa pauzuje, gdyż gra reprezentacja.
źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















