W najbliższy weekend zostanie rozegrana 5. kolejka spotkań o mistrzostwo Futsal Ekstraklasy.Piast w sobotę o godzinie 17:00 zmierzy się z Red Dragons Pniewy. Będzie to spotkanie wyjazdowe.
Jako pierwsze na parkiet wybiegną zespoły Pogoni 04 Szczecin i Clearexu Chorzów, a także AZS UG Gdańsk i Słoneczny Stok Białystok. Te dwa spotkania rozpoczną się o godzinie 17:00. Szczecinianie z pewnością liczą, że uda im się odnieść pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Ma to im w tym pomóc własna hala i kibice. Faworytem jednak będzie Clearex. Chorzowianie po wpadce w pierwszej kolejce idą jak przysłowiowa burza i są już na trzecim miejscu.
Ciekawie powinno być też w Gdańsku. Tam zmierzą się bowiem ze sobą dwa zespoły, który mają zbliżony potencjał. Z racji zajmowanego miejsca w tabeli i liczby strzelonych bramek (już 17), więcej szans na wygraną dajemy gdańszczanom, nie odbierając jednak ich drużynie z Białegostoku.
O godzinie 18:00 rozpoczną się kolejne dwa pojedynki. W Chojnicach – Czerwone Diabły podejmować będą drużynę Orłów Jelcz-Laskowice. Tu faworyt jest jeden, czyli międzynarodowy dream-team z Jelcz-Laskowice. Acana z 9 punktami plasuje się na drugim miejscu w tabeli.
O tej samej porze w Pniewach na parkiet wybiegną Czerwone Smoki i zawodnicy Piasta Gliwice. Gospodarze na razie spisują się przeciętnie. W czterech meczach udało im się zdobyć tylko cztery punkty. Gliwiczanie także jednak nie mają się czym pochwalić. Podopieczni Klaudiusza Hirscha jeszcze nie zdobyli nawet jednego punktu. W ostatniej kolejce ulegli na wyjeździe Gatta Zduńska Wola 1:5.
– Z boku może ktoś nas oceniać, że jesteśmy chłopcami do bicia, bo z kim nie zagramy, to przegrywamy. Kto jednak z uwagą obserwuje nasze mecze to wie, że tak nie jest. Ta plaga nieszczęść, która nas w tym sezonie spotyka, to jakiś „żart”. Inaczej tego nie potrafię określić Prześladuje nas plaga kontuzji. Mecze też nie układają się nam, choć mamy pomysł jak je rozgrywać. Wydaje mi się, że ten plan realizujemy w sposób dobry, co przekłada się na sytuacje. Dlaczego jednak z tego nie padają bramki? Nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie na to pytanie odpowiedzieć. Pracujemy naprawdę ciężko i wygląda to coraz lepiej. Mam nadzieję, ze to już koniec naszych nieszczęść i wkrótce się odbijemy – tak tę serię porażek tłumaczy Michał Widuch – bramkarz Piasta.
Gospodarze zdają sobie sprawę z tego, że gra Piasta wygląda lepiej niż wskazuje na to miejsce w tabeli. Potencjał drużyny z Gliwic też jest zdecydowanie większy, stąd obawy, ale też nadzieja, ze niebiesko-czerwoni jeszcze się nie odradzą w tę sobotę.

Pniewy to jednak szczęśliwe miasto dla Klaudiusza Hirscha i Rafała Franza. W latach świetności Akademii FC Pniewy, obaj z ta drużyną zdobywali tytuły mistrzów Polski (Hirsch jako trener trzy razy, Franz dwukrotnie). Tym razem jednak sentymentów dla miejscowych kibiców mieć na pewno nie będą.
W niedzielę natomiast AZS UŚ Katowice podejmować będzie Gattę Zduńska Wola. Katowiczanie grają na razie bezkompromisowo. Na swoim koncie mają dwa zwycięstwa i dwie porażki, ale to dało im sześć punktów i na razie wysokie, piąte miejsce. Wicemistrz Polski otrząsnął się już jednak z letniego letargu. W meczu z Piastem Kocury pokazały, że i w tym sezonie będą mierzyć w strefę medalową.
Hit tej kolejki zostanie rozegrany w Toruniu, gdzie w poniedziałek zagości Rekord Bielsko Biała. Mistrzowie Polski już są na czele tabeli, choć mają jedno spotkanie rozegrane mniej i są faworytem tego starcia. Nie można jednak gospodarzom odbierać szans na dobry wynik. Torunianie zgromadzili już 7 punktów, co daje im na razie IV lokatę. To spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:00 i będzie można je zobaczyć na antenie SPORTKLUB.
Wszystkie pozostałe mecze będzie można zobaczyć na platformie internetowej TVcom.pl
Na futsalowe emocje na parkietach Futsal Ekstraklasy zapraszamy wraz z Oficjalnym Bukmchaerem ligi STS.pl
STS za każdą postawioną złotówkę na zwycięstwo Red Dragons płaci 1,85zł. Kurs na remis to 4,5, a na wygraną Piasta – 2,87. .

źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















