Piast jedzie do Zduńskiej Woli (zapowiedź)

Tym razem w poniedziałek przyjdzie futsalowej drużynie Piasta powalczyć o ligowe punkty. Zadanie przed gliwiczanami trudne, bo jadą na teren wicemistrza Polski, czyli do Gatty Zduńska Wola.

Gatta rozpoczęła ten sezon dokładnie tak jak poprzedni, czyli od dwóch remisów. W pierwszej kolejce „Kocury: podzieliły punktami się z FC Toruń, a w drugiej serii spotkań zremisowały z Pogonią 04 Szczecin 4:4. Ten ostatni wynik można uznać za małą niespodziankę, o Portowcy w tym sezonie nie są zaliczani do drużyn mogących powalczyć o coś więcej niż utrzymanie.

Kadra Gatty praktycznie nie zmieniła się w porównaniu do poprzedniego sezonu, ale do tego już się wszyscy przyzwyczaili. Nie mniej jednak trenerzy  drużyny ze Zduńskiej Woli co sezon próbują wkomponować do zespołu kogoś nowego. W poprzednim był to dobrze znany w Gliwicach  – Maksym Pautiak. Zawodnik z Ukrainy jest już podstawowym graczem. W obecnym sezonie wprowadzany jest Mateusz Olczak. 24-latek w meczu z Pogonią zdobył dwa gole. W tym spotkaniu również na listę strzelców wpisał się Pautiak. To wszystko działo się w drugiej kolejce, bo w trzeciej Gatta pauzowała, gdyż miaął grać z Rekordem, który walczył w europejskich pucharach. Siła tej drużyny to jednak doświadczeni zawodnicy, mający za sobą występy w reprezentacji Polski i tytuły mistrzowskie.

Piast zaczął obecną kampanię od dwóch porażek. Przegrane były bolesne, bo nie dość że miały miejsce w nowej hali, to jeszcze różnicą jednej bramki. Niebiesko-czerwoni nie byli jednak zespołem słabszym w obu tych spotkaniach. Podopieczni Klaudiusza Hirscha stworzyli sobie więcej sytuacji od rywali, ale niestety popełniali  błędy w obronie, które kosztowały stratę goli. Na dodatek w obu tych meczach trener nie mógł skorzystać z usług wszystkich zawodników. Już przed sezonem kontuzji nabawił się Marek Bugański, a  w trakcie spotkania z AZS UG Gdańsk wypadł Dewucki. W przypadku tego drugiego uraz nie jest jednak aż tak poważny i mamy nadzieję, że szybko wróci do gry.

Gatta u siebie jest zespołem bardzo trudnym do pokonania. W poprzednim sezonie tylko dwa razy „Kocury” u siebie zeszły z parkietu pokonane. W pozostałych domowych meczach podopieczni Wojciecha Sopura byli lepsi od rywali.

W poprzednim sezonie Piast trzykrotnie zmierzył się z Gattą. U siebie gliwiczanie ograli Kocurów  4:2. Było to bardzo dobre spotkanie. Na wyjazdach już tak różowo nie było. W pierwszym meczu Gatta wygrała 6:1, a w drugim 3:2.

Mecz ten rozpocznie się o godzinie 20:00  i będzie można go zobaczyć na antenie telewizji SPORTKLUB.

źródło: piast.gliwic e.pl/futsal

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze