Gdyby to spotkanie odbyło w okolicach 6 grudnia, to pewnie by trenerzy zwalili winę na Świętego Mikołaja.
Oba zespoły bowiem w pierwszej połowie rozdawały sobie prezenty w postaci bramek. Gliwiczanie chętnie również oddawali piłkę w ręce Sapeli, gdy mieli okazje, by przechylić szalę na swoją korzyść.
Waldemar Fornalik (Piast):
Był to mecz prezentów. Najpierw to my sprezentowaliśmy gola Miedzi, a następnie Miedź się zrehabilitowała. Miedź jest zespołem, który lubi grać piłką. Mieliśmy też w pewnych fragmentach problemy. Ważna na pewno tez była bramka, która straciliśmy do szatni. Gdyby nie ona byłoby łatwiej na pewno odnieść tu zwycięstwo. Mieliśmy swoje sytuacje. Mak, później świetna interwencja Sapeli i piłka meczowa Jodłowca. Niestety tak się nie stało i jak mówi klasyk, jak nie można wygrać to trzeba zremisować.
Dominik Nowak (Miedź):
Zacznę od podziękowań dla piłkarzy. Dziś włożyliśmy w ten mecz bardzo dużo zdrowia. Mieliśmy swój plan zarówno w obronie jak i prowadzeniu ataku. Mieliśmy dziś wychodzić do kontrataku. Kilka było bardzo fajnych. Brakowało ostatniego podania czy dobrej decyzji. Piast jest zespołem, który z bocznych stref zdobywa dużo bramek, ma dobrego napastnika jakim jest Papadopulos. Nie ustrzegliśmy się błędów i straciliśmy bramkę. Przegrywaliśmy 1:2, i tu należą się wielkie brawa dla zespołu, który po takiej sytuacji potrafił się podnieść i walczył do końca o zwycięstwo. Było widać u nas troszeczkę brak środka pola, tej naszej kreatywności co było nasza wizytówką. W przerwie zmieniliśmy system gry, nie byliśmy w stanie prowadzić środkiem naszej gry i postanowiliśmy grać prostymi sposobami. Teraz przerwa na reprezentację, którą wykorzystamy także na odpoczynek.






















Okropny był ten mecz… Szkoda, że popełnialiśmy takie podstawowe błędy. Znowu tracimy cenne punkty z jakimiś sznurkami. Oby nie zabrakło tych dwóch punktów do mistrzostwa…
Chyba raczej do 1 ósemki.Piast niestety gra dużo gorzej niż w najlepszym sezonie wicemistrzowskim.Nawet wygrany mecz z górnikiem był słaby w wykonaniu Piasta a bramka Badii tylko zamazała prawdziwą beznadzieję w ataku. Módlmy się o 1 ósemkę i spokój na wiosnę
rotten1 muszę Ci przyznać rację… Po prostu jestem beznadziejnym optymistą i zawsze nastawiam się na to, że będziemy walczyć o pierwsze miejsce… Naprawdę nie wiem co wydarzyło się w tym meczu? Ta gra to był jakiś koszmar…
Bo o to w tym chodzi – żeby być najlepszym i zdobyć mistrza Polski ale niestety nie z tym zarządem i z tym trenerem (kolejność nieprzypadkowa). Pozdrawiam
Lechia i Legia wygrywają swoje mecze…
Też uważam, że nie ma co się nastawiać na jakieś dobre miejsce, pierwsza ósemka ( konkretnie 7/8 miejsce ) to max co możemy osiągnąć z tą grą. Nasza imponująca dotychczasowa zdobycz punktowa moim zdaniem jest wynikiem grania z drużynami będącymi akurat w kryzysie ( np. Pogoń ) czy grających z nami w osłabieniu przez kartki. Jak pojechaliśmy do będącego w formie Śląska to skończyło się klęską.
Po hu już stękanie?
Będzie jak będzie
Jeżeli nie będziemy się bronić przed spadkiem to już jest skok jakościowy
A ja dalej wierze i jestem przekonany iż na koniec sezonu będzie miejsce 4-7
Orion, AMP,Ultrasedesy, „Piascie grać urwa mac!” ,jesteśmy najwierniejsi,szał ciał. A nie,Orionik w UM teraz.
Zabrskie ścierwo do budy przy Roosevelta i morda w pustą michę. Zbędny tu jesteś zupełnie.