W sobotę w Arenie Gliwice futsalowa drużyna Piasta podejmować będzie absolutnego beniaminka – KS Acana Orzeł Futsal Jelcz Laskowice.
Dla podopiecznych Klaudiusza Hirscha będzie to drugi w tym sezonie mecz, a pierwszy po trzytygodniowej przerwie.
Fakt, że zespół z tego niewielkiego miasta awansował do elity polskich drużyn futsalowych nie jest niespodzianką. Od kilku sezonów drużyna ta była tworzona z myślą, by grać i walczyć z najlepszymi.
– Zrealizowaliśmy cel, jaki sobie przed tym sezonem założyliśmy –powiedział zaraz po zakończeniu sezonu prezes Orła, Sebastian Bednarz.
Beniaminkom w Futsal Ekstraklasie wiodło się różnie. W Jelczu-Laskowicach mają swój plan.
– Nie chcemy być chłopcem do bicia i walczyć o utrzymanie. Chcemy grać o najwyższe cele, wejść z przytupem i dołączyć do najlepszych zespołów, a naszym kibicom zapewniać emocje nie tylko w meczach u siebie, ale także na wyjeździe – podkreśla sternik klubu.
Aby móc dotrzymać tego słowa, zbudowano ciekawą, mocno międzynarodową drużynę. Już na początku czerwca zakontraktowano Portugalczyka – Nuno Barbosa. W poprzednim sezonie bronił on barw włoskiego klubu – VIS Fondi, zdobył 16 bramek. Kolejny transfer również zrobił wrażenie. Do zespołu dołączył Brazylijczyk z portugalskim paszportem – Allyson Amanttes. To doświadczony futsalista, mający za sobą w dobrych, brazylijskich i portugalskich klubach. Włodarzom klubu udało się tez przekonać do przeprowadzki do Laskowic – Mykolę Morozova, który z FC Toruń zdobył brązowy medal. Do tego międzynarodowego teamu dołączył też reprezentant Łotwy i mistrz tego kraju – 25-letni Jānis Pastars. To nie był jednak koniec transferowego szaleństwa. Jeszcze w czerwcu klub ściągnął kolejnego Brazylijczyka – Henry Hatakeyamę. Wspaniała technika, niekonwencjonalny drybling i pozytywna energia – tak reklamowali tego futsalistę w Laskowicach. Zaraz potem do Orłów dołączył 19 letni bramkarz – Noel Charrier. Szwajcar uznawany jest za jeden z największych talentów w swoim kraju. Wreszcie przyszła kolej na Polaka i od razu był to transfer z najwyższej półki. Reprezentant Polski, uczestnik UEFA Futsal EURO 2018, król strzelców 1 Ligi Futsalu. Tak zaprezentowano sylwetkę Sebastiana Wojciechowskiego. Kolejnym bowiem futsalistą, który zagra przeciwko Piastowi w trzeciej kolejce jest Hiszpan – Sergio Solano. W poprzednim sezonie zdobył ze Slovanem Bratysława mistrza Słowacji. Dodajmy, że dostępu do bramki Orłów pilnuje Maciej Foltyn, to także reprezentant Polski. Za te transfery niewątpliwie odpowiada trener tej drużyny – Chus López. Hiszpański szkoleniowiec nie ma problemów z komunikacją, bo większość jego podopiecznych mówi w jego języku, sam też już na tyle długo przebywa w Polsce, że pewnie łyknął już trochę naszego języka.
Przed sezonem największą zagadką dla ekspertów było to, czy uda się Hiszpanowi z tego międzynarodowego zaciągu zdążyć stworzyć zgrany team. Na ten moment możemy stwierdzić, że połowicznie. Orzeł wprawdzie w pierwszym spotkaniu pokonał Pogoń Szczecin 4:3, ale w drugim już przegrał z Rekordem Bielsko Biała 1:5. Osiem straconych bramek jak na drużynę z tak dużymi aspiracjami, to nie mało. Piast tez jednak stracił w pierwszym meczu pięć goli. Kluczem do wygranej w sobotę może więc być gra w defensywie.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal
Foto: Michał Duśko





















