Piast – Górnik, trenerzy o meczu

Już po raz trzeci Waldemar Fornalik i Marcin Brosz poprowadzili Piasta i Górnika w prestiżowych meczach derbowych.

W poprzednim sezonie dwukrotnie „górą” był Brosz, choć jak pamiętamy te drugie „zwycięstwo” to efekt nałożonego na Piasta walkowera. W sobotę wynik rozstrzygnął się na boisku w sportowej rywalizacji.

Waldemar Fornalik:
Były to typowe derby, dużo agresywnego grania, dużo pojedynków, być może było zbyt mało piłki. Górnik ma taki styl grania, że trzeba być bardzo czujnym. Były fazy, że graliśmy nieźle, ale był też taki moment, w którym graliśmy źle. Rywale zepchnęli nas do głębokiej defensywy, mimo to udało nam się złapać swój rytm, a później zdobyliśmy piękną bramkę. Jesteśmy zadowoleni po zwycięstwie, bo wiadomo jak cieszy wygrana w derbach. Jedni powiedzą, że to tylko trzy oczka, a drudzy zauważą grę o prestiż, a nie tylko o punkty. Pogratulowałem drużynie ambitnej gry i tego zwycięstwa. Chcieliśmy wykorzystać jego dynamę. To była też reakcja na wydarzenia boiskowe. W naszym zespole jest dobra konkurencja na bokach. Mamy czterech szybkich zawodników: Olek Jagiełło, Jorge Felix, Badia oraz Joel Valencia, bo on również może grać na tej skrzydle. Mateusz Mak był aktywnym zawodnikiem. Jego zachowanie za linią boczną potwierdza to, że jesteśmy drużyną i nikt nie jest obojętny, jeżeli koledze z drużyny dzieje się krzywda. Starają się reagować i są zjednoczeni. Tomek Jodłowiec powinien być dostępny już w przyszłym meczu. Infekcja wirusowa nie pozwoliła mu być w składzie na starcie z

Marcin Brosz:  
– To był dla nas ważny mecz. Bardzo chcieliśmy wygrać.  Od samego początku chcieliśmy narzucić swoje tempo i styl gry. Niestety, pierwsze minuty nie były takie, jak tego oczekiwaliśmy. Później doszliśmy do głosu i stworzyliśmy kilka okazji do strzelenia gola. Zmianami staraliśmy się odmienić oblicze meczu. Gol był kluczowym momentem. Analizujemy swoje spotkania i widzimy, że nasz zespół zupełnie inaczej wygląda, kiedy to my wychodzimy na prowadzenie. Jeśli natomiast pierwsi tracimy bramkę, życzylibyśmy sobie, żeby zespół potrafił zareagować.

źródło: piast-gliwice.eu

8 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Stasiu

Górnik tym meczem zamyka sobie możliwość walki o najwyzsze cele 18/19. Udało nam sie rzetelnie przyłożyć do tego ręki. Dla nas to jak wyzwanie do dalszej walki o mistrzostwo! Nie bójmy się wyzwań! Ten sezon jest nasz!

rotten1

Z 1 zdaniem się zgodzę z 2 nie. Fornalik to nie Latal.Widać że się męczymy. Nie mamy typowych napastników-kilerów .

Professor G

Zgadzam się tę mantrę o napastniku musimy powtarzać. przy tak dobrym przedpolu dla napastnika jak w tym sezonie (Valencia, Mak, nawet Felix) kiler taki jak Nespor, Wilczek, czy o charakterystyce Ondraszka dałby już ze 4 albo i 6 punktów więcej (mecze z Jagiellonią, Lechem, pewnie Śląsk też) .. Czyli gdzie byłby Piast?

Heniek

Jeszcze do 2 zdania. Końcówka meczu Piast ma rzut wolny przy 16 Górnika, a w 16 ani jednego piłkarza Piasta. Ponoć na treningu ćwiczą stałe fragmenty gry. Hit sezonu.

KrissKopernik

Zwyciescow się nie osadza?

seal

Wczoraj wkoncu widziałem emocje u Smutnego jak się cieszył pod koniec meczu. Szkoda ze mu nie strzeliłem foty bo byłem blisko całej sytuacji. Może się odblokował i nie bedzie już taki smutny. Zreszta cały sztab wczoraj był taki jakiś swojski jakby byli z Piastem od wieków. Pewnie wyniki robią swoje. Fornalik w Ruchu nigdy nie miał tak komfortowej sytuacji jak w Piascie. Poza brakiem jednego konkretnego napadziora kadrę mamy całkiem niezłą. Jak w zimie pozyskają jakiegoś sensownego ofensywnego zawodnika to myślę ze możemy ten sezon zakończyć na pudle.

Jacek

Potrzeba solidnego środkowego pomocnika, bo bez Jodłowca to katastrofa i na atak jakiegoś killera, wtedy o MP można nawet powalczyć. Nie rozumiem po co w klubie zatrudniani tacy zawodnicy jak Mokwa, Ayong, Parzyszek, przecież to nawet rywalizacji nie podnosi. Wczoraj nam był potrzebny killer, próbują zrobić z Valencii napastnika, ale to nie jest napastnik i nigdy nim nie będzie. Granie wczoraj wysoką piłką na Valencie to było szybkie jej pozbywanie się. Papadopulos od dwóch meczy przestawiany i gramy jakby w 10.

seal

Z prawej strony jest rubryka transfery przychodzą. Przyszło siedmiu zawodników ale tak naprawdę tylko jeden okazał się nietyle wzmocnieniem co zastępstwem Zivca. Reszta to same niewypały. Dlaczego nie ściągnęli Nespora skoro chłopak palił się do gry u nas.