Tym razem w niedzielę przyjdzie drużynie Piasta rozegrać kolejny mecz W Lotto Ekstraklasie. We Wrocławiu o godz. 15:30 gliwiczanie zmierzą się ze Śląskiem.
Piast w ostatnich trzech kolejkach zdobył siedem punktów. To wywindowało zespół z Okrzei na czwarte miejsce w tabeli. tak dobrej serii niebiesko-czerwoni nie mieli już dawno. Ostatnia wygrana nie przyszła jednak łatwo. Arka zagrała bardzo defensywnie i długo podopieczni Waldemara Fornalika męczyli się, by strzelić zwycięską bramkę.
– Nie byłem z tego meczu do końca zadowolony. Chciałbym, aby zawodnicy sprawę załatwili szybciej, jak w spotkaniu z Cracovią. Wtedy myślę, że łatwiej by nam się grało, Arka musiałaby się otworzyć. Cieszę się jednak, że mimo tego dochodziliśmy do groźnych sytuacji. Rację mieli moi zawodnicy, mówiąc, że to były wypracowane trzy punkty – tak komentuje ostatnia wygrana szkoleniowiec Piasta.
W niedzielę o sytuacje i bramki powinno być łatwiej. Śląsk zsunął się już do strefy spadkowej i jeśli nie zacz nie wygrywać, to wkrótce straci szanse na to, by grać w grupie mistrzowskiej, a taki był cel minimum ekipy ze stolicy Dolnego Śląska.
– Śląsk jest pod presją, ale w poprzednich meczach, na przykład w starciu z Wisłą Kraków wrocławianie pokazali, że potrafią grać w piłkę i tworzyć sytuacje bramkowe. Jest to drużyna o dużym potencjale, dlatego bardzo starannie przygotowujemy się do tego meczu – podkreśla Fornalik.
W zespole Śląska nie brak klasowych zawodników. Na szpicy gra tam m.in. dwukrotny król strzelców ekstraklasy – Marcin Robak. Zdaniem szkoleniowca gospodarzy niedzielnego spotkaniu, jego drużynie brakuje szczęścia i dyscypliny
– Tracimy naiwnie bramki. Jedną z najważniejszych kwestii jest przechodzenie z obrony do ataku i odwrotnie. Musi się to odbywać wystarczająco szybko. Po rzutach rożnych środkowi obrońcy powinni wracać na pozycje, a nie czekać na ewentualną długą piłkę zagraną w pole karne. Muszą też być mniejsze odległości między liniami. W niedzielę kluczem do zwycięstwa może się okazać lepiej zorganizowana gra w obronie – analizuje Tadeusz Pawłowski.
– Jeśli zagramy na swoim poziomie, jestem spokojny o wynik. Musimy trzymać szczelną obronę i zdobywać bramki. Jesteśmy w stanie to zrobić, mamy dużo treningów strzeleckich i jeśli wykorzystamy to, co stworzymy – a stworzymy na pewno –eliminując przy tym groźne strony Piasta, możemy wygrać. Musimy pokazać mentalność zwycięzców. Trzeba wygrać dla nas i dla kibiców. Ostatnia porażka boli, tym bardziej, że były to derby. Dlatego musimy odzyskać zaufanie kibiców – tak natomiast ocenia szanse Piotr Celeban – zawodnik Śląska.
– Śląsk to dobra drużyna, choć zajmuje niskie miejsce w tabeli. My powinniśmy jednak grać swoje. Jeśli to nam się uda, to myślę, że do Gliwic przywieziemy dobry wynik – stwierdza Frantisek Plach.
Wrocławianie nie należą do drużyn, które leża Piastowi. W poprzednim sezonie gliwiczanie ani razu nie udało się pokonać tego zespołu.
– W zasadniczej fazie oba mecze zakończyły się remisem, dopiero w rundzie finałowej przegraliśmy. To był trudny moment i dramatyczne spotkanie, w którym mieliśmy wiele sytuacji bramkowych, słupki, poprzeczki. Był to przedostatni mecz sezonu, ważyła się nasza przyszłość. Rożnie mogło się to potem skończyć – przypomina Waldemar Fornalik.
Trener Piasta na ten pojedynek będzie miał już do dyspozycji wszystkich zawodników. Tomasz Jodłowiec i Marcin Pietrowski trenują z zespołem od poniedziałku. Szkoleniowiec będzie jednak rotował składem przed bardzo intensywnym tygodniem
-Roszady w składzie są nieuniknione przy takiej ilości meczów, ale my mamy w kadrze ponad dwudziestu zawodników, palących się do gry. Dlatego jestem spokojny o gotowość w tym intensywnym czasie – stwierdza trener niebiesko-czerwonych.
W kadrze Śląska na pojedynek z Piastem będzie już Arkadiusz Piech, który przed meczem z KGHM Zagłębiem Lubin za niestosowne zachowanie został odesłany do zespołu rezerw.
– Arek pracuje jak należy, jak prawdziwy profesjonalista. Może tylko teraz trochę mniej mówi. Problemy z urazami mają tylko Mariusz Pawelec i Augusto. Pozostali są zdrowi i gotowi do gry – zauważył szkoleniowiec.
Rozjemcą w tym meczu będzie Krzysztof Jakubik z Siedlec Co ciekawe WKS nie wygrał sześciu ostatnich spotkań sędziowanych przez tego arbitra.
W tym sezonie arbiter ten jeszcze nie gwizdał Piastowi. W poprzednim prowadził spotkania z Jagiellonią Białystok, Wisłą Kraków, Pogonią Szczecin i Sandecją Nowy Sącz. Bilans tych spotkań to zwycięstwo, remis i dwie porażki drużyny z Okrzei.
Jakubikowi na liniach pomagać będą Konrad Sapela i Krzysztof Myrmus. Sędzią technicznym będzie natomiast Paweł Horożaniecki. VAR poprowadzą Paweł Raczkowski i Michał Obukowicz.
Źródło: piast.gliwice.pl/ slaskwroclaw.pl/






















Rozpieprzcie Wrocław
A potem, bankruta…
bankruta rozjadą. Jak walec