Już w najbliższą niedzielę, po trzymiesięcznej przerwie futsalowa drużyna Piasta zainauguruje sezon 2018/19. Stanie się to w nowej hali – Arenie Gliwice.
Zawodnicy mieli już okazję poznać ten obiekt i liczą, że będzie im się tam dobrze grało.
– Mamy za sobą kilka jednostek treningowych. Myślę, że nawet zaprzyjaźniliśmy się już z nową halą. To co mogę powiedzieć, to jest tu świetny parkiet, sprzyjający do gry w futsal, bardzo fajny, bo szybki – taki jak lubimy. Myślę, że ta hala będzie naszym sprzymierzeńcem – mówi Michał Widuch.
Przygotowania do nowego sezonu rozpoczęły się z początkiem sierpnia. Zespół w tym czasie przeszedł gruntowana modernizację, rozgrywał mecze kontrolne, wziął udział w turniej Futsal Masters, był też na zgrupowaniu. Czego więc możemy się spodziewać?
– Na razie ciężko coś powiedzieć. Rok temu wygraliśmy wszystkie sparingi, a w lidze było różnie. Bardzo dobre mecze przeplataliśmy słabszymi i dziwnymi wpadkami. Myślę, że ta piłkarska jakość raczej drastycznie nie wzrosła, ale teraz mamy bardziej doświadczony skład i przez to łatwiej nam będzie przebrnąć przez trudne momenty, które z pewnością w trakcie sezonu się pojawią – przewiduje bramkarz Piasta.
Od początku, gdy Piast zgłosił swój akces do Futsal Ekstraklasy klub ma medalowe aspiracje. W poprzednim sezonie niewiele zabrakło, by stanąć na podium, a o co powalczą gliwiczanie w obecnej kampanii?
– Uważam, że nie jesteśmy słabszym zespołem od żadnego występującego w tej lidze. Nie będziemy się jednak oglądać ile punktów nam brakuje do wyższych miejsc, a ile mamy przewagi nad innymi zespołami. Będziemy w każdym meczu grać o zwycięstwo – to jest nasz zasadniczy cel – zaznacza Widuch.
W przerwie letniej Piast zakontraktował trzech Hiszpanów. Czy zdążyli się już „złapać” wspólny język?
– Jose Pepo dobrze rozumie po polsku, bo grał ostatnie dwa sezony w Jelczu Laskowicach, ale jeszcze nie mówi w naszym języku. Z pozostałymi rozmawiamy po angielsku. Ta bariera językowa nie jest jednak przeszkodą. To są bardzo kontaktowi ludzi, szybko się z nami asymilują. Nie chcą zostawać w domu, trzymają się z drużyną, mocno pracują na treningach, będą naszym wzmocnieniem – analizuje kapitan niebiesko-czerwonych.
Na początek gliwiczanie zmierzą się z AZS UG Gdańsk. Akademicy także jednak są już innym zespołem niż w poprzednim sezonie, kiedy to w barażach bronili się przed spadkiem. Co wiadomo o nich przed startem ligi?
– Trudno mi coś konkretnego powiedzieć, bo mało informacji dociera z Gdańska. Podobno przeszli rewolucję kadrową. W tym momencie zespół jednak prowadzi Jacek Burglin, więc nie wydaje mi się żeby nagle zmienili swój styl gry. To zawsze była drużyna grający szalony – szybki futsal, mało kalkulująca na boisku, opierająca się na świetnej grze 1×1 – ocenia rywal golkiper Piasta.
Gdańszczanie pewnie wysoko zawieszą poprzeczkę, ale nikt nie wyobraża sobie innego wyniku jak zwycięstwo.
– Myślę że jeśli uda nam się zdominować przeciwnika, być konsekwentnym, nie popełniać niewymuszonych błędów obarczonych dużym ryzykiem oraz wygrywać jak najwięcej pojedynków 1×1, to uda nam się kontrolować mecz i zakończyć go zwycięstwem. Łatwo nam to na pewno nie przyjdzie, bo zawsze nasze mecze są bardzo wyrównane i pewnie będzie tak i w niedzielę. Mam jednak nadzieję, że licznie zgromadzona publiczność w nowej hali zobaczy dobre widowisko, zakończone naszą wygraną – przewiduje Michał Widuch.
Niedziela 16 września – początek meczu – godzina 18:00. Bilety tylko 10 zł, ulgowe 5 – ZAPRASZAMY!





















