Jeszcze niedawno wydawało się, że Jakub Szmatuła jest pewniakiem do bronienia w gliwickim zespole. Mający już ponad 10- letni staż w Piaście piłkarz „wykańczał” po kolei konkurentów swoją bardzo dobrą postawą.
Polegli przy nim m.ni Rafał Leszczyński i Dobrivoj Rusov. Obaj otarli się nawet o reprezentację swoich państw. Po debiucie Frantiska Placha nie jest już jednak takie pewne czy Szmatuła szybko wróci między słupki. . Słowak w meczu z Cracovią pokazał, że nie tylko ma dobry refleks, ale też miał wyczucie przy wychodzenie z bramki i bardzo przyzwoicie gra nogami. Na ten pierwszy mecz Plach czekał osiem miesięcy.
– Dość długo czekałem na swój pierwszy ligowy występ. Siedzenie na ławce nie było dla mnie łatwe, ale byłem cierpliwy i mocno trenowałem. Taka jest piłka i grać może tylko jeden bramkarz. Kuba bronił dobrze, więc akceptowałem moją rolę. Musiałem jednak być w stu procentach przygotowany do gry, bo wiedziałem, że kiedyś przyjdzie ten czas i dostanę swoją szansę.
Ten czas przyszedł, gdy Szmatuła nabawił się kontuzji. Uraz nie okazał się groźny, 37-latek był już gotowy na mecz z Lechem, ale trenerzy postawili na Placha.
– Trzeba będzie postawić na odpowiedniego bramkarza pod kątem danego przeciwnika – tak tłumaczył tę decyzję Waldemar Fornalik.
Tyle tylko, że akurat w przypadku bramkarzy – trenerzy nie stosują takich rozwiązań ze względu na specyfikę tej pozycji. Dopóki ktoś nie popełni radykalnego błędu, albo nie nabawi się kontuzji, to rzadko szkoleniowcy decydują się na roszady.
Dodatkowo Plach nie zawiódł. Przeciwko Lechowi rozegrał bardzo dobre zawody, a jedna z jego parad został wybrana na interwencje kolejki. Słowak zdaje sobie sprawę, że jeszcze musi więcej dać z siebie jeśli chce na dłużej zagościć w bramce.
– Zdrowa rywalizacja jest dobra dla każdego. Tylko jeden bramkarz może grać, więc gdy ma konkurencję, to musi robić wszystko, aby stawać się coraz lepszym – podkreśla Plach.
Z pewnością też Jakub Szmatuła nie odda łatwo miejsca w bramce. Za nim przemawia doświadczenie i ogromny autorytet w szatni. Pochodzący z Poznania golkiper barw Piasta broni już 10 lat. W tym czasie miewał lepsze i gorsze momenty, ale to stał między słupkami, gdy Piast sięgał po wicemistrzostwo Polski. Został też wybrany najlepszym bramkarze Lotto Ekstraklasy i jest rekordzistą w nieprzepuszczonych golach w kolejnych meczach.
Opracowanie: piast.gliwice.p;
Cyt. za: piast-gliwice.eu
Foto: lechpoznan.pl






















Ja bym postawił na Placha Kuba sorry
Szmatuła powinien odzyskać swoje miejsce w bramce. Nie stracił miejsca bo popełnił jakieś błędy. Mamy 2ch bramkarzy także jest rywalizacja. Oboje niech dostają swoje szanse na zmiane i wtedy zobaczymy co dalej
A ja myślę że Fornalik już wybrał i na razie będzie bronił Plach.Kuba słabo spisał się z Jaga i z Legią też gdzie tradycyjnie stal jak wmurowany na linii a my traciliśmy gole po wrzutkach.Bramka na 2:1 w Białymstoku też obciąża jego konto.Taka piłkę mniej więcej wybronił Plach w Poznaniu a Kuba nawet się nie ruszył.Sorry ale za zasługi nikt nie powinien grać i chyba o to chodzi prawda?
Zauważ, że przy bramce dla Jagi był minimalny ( ale jednak ) rykoszet od Kirkesowa co zmienia ocenę jego interwencji. Jak dla mnie do bramki powinien wrócić Kuba i dopiero po jakimś ewidentnym błędzie stracić to miejsce.
Ale piłka po tym niby rykoszecie wcale nie zmieniła kierunku.Nie odmawiam Kubie klasy zasług i przywiązania do klubu ale teraz chyba będzie bronił Plach.