Trzeci już tego lata sparing rozegrała futsalowa drużyna Piasta. Tym razem gliwiczanie zmierzyli się z dobrze sobie znanym zespołem – FC Remedium Hybryd Pyskowice.
Niebiesko-czerwoni nie mieli większych problemów z pokonaniem pierwszoligowego rywala, wygrywając 5:0. Nie mniej jednak zdaniem Mateusza Omylaka łatwo o zwycięstwo nie było.
– Remedium to dla mnie bliski klub którym związanych jest wiele moich dobrych znajomych. A co do sparingu, to zespół z Pyskowic poprzeczkę zawiesił dosyć wysoko. Jest nowy trener, sporo nowych zawodników, którzy chcą się pokazać z jak najlepszej strony. Nie bali się wchodzić w pojedynki jeden na jedna, czy próbować wychodzić z pod wysokiego pressingu, który w naszym wykonaniu nie był idealny – tak ocenia przeciwnika i postawę swojego zespołu Mateusz Omylak.
Dla Klaudiusza Hirscha te mecze mają charakter czysto szkoleniowy. Szkoleniowiec stara się przede wszystkim wkomponować do zespołu nowych zawodników.
– U nas zgranie wygląda coraz lepiej, jednakże trener ciągle szuka optymalnych zestawień, w żadnym z rozegranych do tej pory sparingów nie miał do dyspozycji wszystkich zawodników – podkreśla Omylak.
Wszystkich graczy będzie miał już do dyspozycji trener na turnieju Futsal Masters, który rozpocznie się już w najbliższy wtorek.
– Na turniej jedziemy ze spokojem, czekają nas tam ciężkie mecze, ale myślę że wrócimy z uśmiechami na twarzach – przekonuje rozgrywający Piasta.
Remedium Hybryd Pyskowice – Piast Gliwice 0:5
Bramki: S. Parra – 2, Omylak, Grecz, Bugański po 1
Piast: Widuch, Steindor – Bugański, Franz, Grecz, M. Grzywa, S. Parra, Robe, Pepo,, Lebiedzieński, Martyn, Szadurski, Omylak





















