Po pięciodniowej przerwie, już w piątek drużyna Piasta rozegra kolejny mecz o ligowe punkty w obecnej kampanii.
Gliwiczanie zmierzą się z teoretycznie jednym z najsłabszych w tym sezonie zespołów, bo zajmującą przedostatnie miejsce Cracovią. Każda drużyna jednak kiedyś się chce przełamać. Niewątpliwie z takim nastawieniem przyjadą do Gliwic zawodnicy „Pasów”.
– Krakowianie co prawda jeszcze nie wygrali w tym sezonie, jednak grają naprawdę dobrze, stwarzają sobie sytuacje, są groźni przy rzutach wolnych i rożnych, świetnie grają w powietrzu. To nie będzie mecz łatwiejszy niż z Legią i Jagiellonią, ale interesuje nas tylko komplet punktów. Też ich potrzebujemy – przewiduje Aleksandar Sedlar.
Zdanie swojego obrońcy, podziela Waldemar Fornalik
– Ostatni mecz pokazał, że Cracovia ma swój potencjał. Stwarza sytuacje, ale ich nie wykorzystuje. W meczu z Zagłębiem była lepszym zespołem, ale nie przełożyło się to na punkty. To groźna drużyna, z którą trzeba grać mądrze – podrelśla szkoleniowiec.
Gliwiczanie przegrali dwa ostatnie spotkania, tracać gole w końcówkach. Takie porażki bola najbardziej.
– Można wspominać o dwóch porażkach z rzędu, ale ja powiem o trzech wygranych. Oczywiście, czujemy spory niedosyt po tych dwóch poprzednich meczach, bo sądzę, że dwa punkty to minimum, które powinniśmy w nich zdobyć – przekonuje Fornalik.
W Białymstoku Piast zagrał bez kontuzjowanego doświadczonego pomocnika Tomasza Jodłowca i pauzującego za czerwoną kartkę obrońcy Marcina Pietrowskiego.
– Marcin może już grać, Tomek walczy z czasem. Sytuacja kadrowa jest… dynamiczna” – zaznaczył trener
Aleksander Jagiełło przeciwko Jagielloni zagrał od pierwszej minuty i dotrwał do końca. Pomocnik jest przekonany, że z Cracovią będzie już dobry wynik.
– Czuję duży niedosyt, bo w Białymstoku skończyło się strasznie pechowo. To boli, wiem jednak, że nasza gra wyglądała obiecująco i wierzę, że będziemy punktować. Cracovia pewnie będzie się chciała u nas przełamać. Nasza dyspozycja rośnie i po dwóch wypadkach przy pracy musi się przełożyć na punkty” – ocenił Jagiełło.
Cracovia w pięciu meczach wywalczyła dwa punkty, bezbramkowo remisując z Arką Gdynia, a potem z Pogonią Szczecin 1:1. Na koncie „Pasów” są tylko dwie strzelony bramki i aż siedem straconych. Faworytem piątkowego starcia będzie więc Piast. Warto podkreślić, że gliwiczanie w każdym z dotychczasowych spotkań zdobywali gole. Ich większym problemem na razie więc jest to, że też tracą bramki.
Początek piątkowego spotkania w Gliwicach o godz. 18.00.
źródło: piast.gliwice.pl/PAP






















ale interesuje nas tylko komplet punktów………Gliwiczanie przegrali dwa ostatnie spotkania, tracać gole w końcówkach. Takie porażki bola najbardziej……Kur..mać.. ile razy po spotkaniach czyta się to samo? Piłkarzew nie mają nic więcej i coś ciekawszego do przekazania czy redakcja nie wie co pisać kopiując to co było w poprzednim sezonie? Końcówki w wykonaniu Piasta sa najgorsze, zwłaszcza z drużynami do ogrania..
Ogarnij trochę co Ty byś powiedział „dobrze że strzelili w ostatnich minutach bo punkty nas nie interesują ” . To zagraj Ty potem wypowiedź a ja Cię skomentuje
wstrzymałbym się od wypowiedzi.. W moim wieku zagrałbym lepiej od co niektorych piłkarzyków. przynajmniej jedną połowe. A Ty? przydupas jakiś klubowy jesteś ?
I co się perzysz a co do twojej gry to CV i grasz
Co do przydupasa klubowego jestem zwykłym szarym kibicem i wspieram jak mogę naszych piłkarzy (doping )