Patryk Dziczek w poprzedniej serii spotkań został wybrany najlepszym zawodnikiem Lotto Ekstraklasy 3. kolejki.
Było to spore zaskoczenie, bo wychowanek Piasta nie zdobył gola, nie zaliczył też asysty, ale wykonał prace, dzięki której gliwiczanie po raz trzeci z rzędu zainkasowali komplet punktów.
– Nie spodziewałem się tego wyróżnienie, ale to miłe. Mogę być tylko zadowolony, że znalazłem się w 11 kolejki, bo zdarzyło mi się to po raz pierwszy. Nie zwalnia to jednak mnie z ciężkiej pracy i tego, że jeszcze mam bardzo dużo do poprawienia – komentuje Dziczek.
W tej jedenastce kolejki było aż trzech zawodników Piasta, a Waldemar Fornalik został wybrany najlepszym trenerem lipca. Dobra postawa drużyny z Okrzei nie wzięła się z niczego.
– Bardzo solidnie przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Wyglądamy też bardzo dobrze fizycznie. Na boisku jesteśmy dobrze zorganizowani, potrafimy również odwrócić losy spotkania. Na pewno poprawiliśmy skuteczność i trochę też sprzyja nam szczęście. Myślę, że po tych trzech zwycięstwach będziemy szli dalej do przodu – analizuje „Dziku”.
W niedzielę do Gliwic zawita Legia Warszawa. Mistrz Polski na razie jednak nie prezentuje poziomu drużyny z końcówki poprzedniego sezonu. W czwartek warszawiacy w kompromitującym stylu przegrali u siebie z mistrzem Luksemburka 1:2. Niewątpliwie stołeczna drużyna jest w kryzysie.
– Można tak mówić, ale Legia to dobry zespół. Na razie im nie idzie. Natomiast nie wiem czy to dobrze czy źle, że przegrali. Myślę, że w niedzielę będą chcieli się odkuć i pokazać, że potrafią grać w piłkę. Na pewno nie jest to słaby przeciwnik, choć ostatnie wyniki na to wskazują – podkreśla gliwiczanin.
Wszystko wskazuje na to, że Legionistom brakuje sił na na bieganie. Łatwo łapią dają się wyprzedzać, w konsekwencji łapią czerwone kartki, a nawet faulują w polu karnym, co przekłada się na jedenastki. Gliwczanie – przeciwnie, biegają od pierwszej do ostatniej minuty na pełnym gazie. Ta fizyczność może więc przechylić szalę na korzyść gospodarzy.
– Chciałbym aby tak było. Na pewno będzie analiza i trener wskaże nam słabe punkty. Najważniejsze jednak jest to, co my pokażemy. Jeśli będziemy grali tak konsekwentnie jak w pierwszych trzech meczach, to powinno być dobrze. Żeby jednak wygrać z Legią, musimy zagrać jeszcze lepiej niż w tych poprzednich spotkaniach – podkreśla pomocnik Piasta.
Gdy gra się przeciwko Legii, to nikogo nie trzeba specjalnie mobilizować. Natomiast dwóch zawodników obecnie broniących barw Piasta jeszcze niedawno grało w klubie z Łazienkowskiej. Zostali jednak odstawieni na boczny tor, co na pewno przełoży się na ich postaw ę w szatni i na boisku.
– Na razie jest spokojnie. Myślę, że chłopaki po prostu będą chcieli pokazać, że potrafią grać w piłkę na wysokim poziomie, ale najważniejsze dla nich pewnie będzie to, aby wygrać ten mecz jako drużyna i cieszyć się z kolejnych trzech punktów – zaznacza Dziczek.
Piast podejmować będzie Legię w niedzielę 12 sierpnia – o godzinie 15:30. Warto wcześniej zaopatrzyć się w bilety, w dniu meczu może być trudno je nabyć.
źródło: piast.gliwice.pl






















kompromitującym stylu przegrali u siebie z mistrzem Luksemburka. Panie redaktorku jakiego burka? Luksusowy burek… Luksemburg nie Luksemburk!!! Kompromitacja jak zawsze…
Wg bukmacherow faworytem jest L i dobrze, ale już nie raz wygrywalismy z nimi. Trzeba wykorzystać słabość L i utrzymać miasto lidera 🙂
Gramy po ziemi w „tata wariata”, niech biegają bo kondycją nie grzeszą, a w drugiej połowie będą wyłapywać tlen ze śląskiego powietrza. Wystarczy przypilnować „Kuchego”, wtedy gra obronna powinna wyglądać dobrze. Myślę że na mecz z Legią przyjdzie dużo sympatyków polskiej ekstraklapy, nawet z poza Gliwic.
Nie żałować gardeł kibicować z całych sił, Piast w tej formie może zdziałać cuda, tylko potrzebni są nam kibice i ich doping!
W niedzielę widzimy się wszyscy na meczu!!!
Hej Piast!!!!
Brawo!Czytajcie to dzieciaki z młyna.Na mecz a nie słuchać kilku pajaców co mówią wam jak żyć.
Legia to wciąż dobry zespół?Patryk po co ta kurtuazja?Nie musisz się usprawiedliwiać przed ew.porazka.Legia jest kurwa beznadziejnie słaba.Oczywiscie przegrać z nią możemy zawsze ale pressing zapierdalanie jak z Lubinem waleczność Papena ktora jestem zbudowany i cipy z Legii będą pękać.
mistrz luksemburka
nie macie tam kogoś kto umie pisać?
w PP mecz przyjaźni wyjazd do Jastrzębia, to nasz młyn będzie mógł wreszcie coś pośpiewać 🙂
Nie moge się doczekać. Szkoda, ze nie w Gliwicach, bo więcej miejsca i byłoby w końcu widowisko na trybunach. Kiedy ostatnio grał mecz przyjaźni? A w ogóle czemu nigdy nie gramy z BATE? To byłoby coś!