Piast chyba zaskoczył wszystkich wygrywając dwa pierwsze mecze sezonu 2018/19. Zwycięstwa tym bardziej były cenne, bo odniesione zostały na boiskach przeciwnika.
Po tych dwóch rozegranych kolejkach gliwiczanie są jednym z trzech zespołów, które jeszcze nie straciły punktów. Na ten moment podopieczni Waldemara Fornalika wspólnie z Lechem Poznań plasują się na miejscach 2-3.
W historii występów Ekstraklasy tylko raz niebiesko-czerwonym udało się wygrać dwa pierwsze mecze. Było to w sezonie 2012/13. Na inauguracje gliwiczanie pokonali Cracovie na wyjeździe 3:2. Bramki strzelali wówczas Ruben Jurado i Damian Zbozień. Zaraz potem u siebie Piast po golach Rubena Jurado i kamila Wilczka pokonał Zagłębie Lubin 2:1. Tamten sezon nie był jednak zbytnio udany. Z czasem drużyna z Okrzei straciła impet. Wiosną Marcina Brosza zastąpił Angel Perez Garcia. Ostatecznie Piast uplasował się na 12 lokacie.






















Jedna rzecz mnie uderza.Pilkarze chyba wzajemnie się naprawdę lubia.Stworzyla się taka prawdziwa paka a to jest podstawą do wyników.Teraz dobry mecz z Lubinem to i wynik będzie ok.
Jako rzekłeś, tak i będzie Orionie. Lecz twój optymistyczny komentarz, jakże podnoszący na duchu, powinieneś raczej zamieścić najwcześniej za dwie kolejki. Ale lubie to!
Dobrze, że tak zaczęliśmy, ale nie się co zbytnio ekscytować. To nie seria 10 zwycięskich meczów. Kolejny wątek jak ze stron Superaka. Trzeba wygrywać i korzystać ze średniej formy przeciwników na początku sezonu. CŻPG!
Tak, jeszcze Legię trzeba jak najszybciej pyknąc zanim Nawałka ją ogarnie
Nawalka to picer pierwszej klasy.Nie rozumiałem nigdy tych zachwytów nad nim.Trafil na życiową formę kilku zawodników i tyle.Polecam przypomnieć sobie jak zaczynał z kadrą.To był istny kabaret i jak twierdzą niektórzy dziennikarze dopiero awantura z Lewym nieco go przystopowała.Np wtedy dopiero zaczął powoływać Glika.Zreszta Legia jest totalnie rozjebany i nawet dobry trener będzie potrzebował trochę czasu by to poukładać.Vo należy bezwzględnie wykorzystać.