Przed meczem z Zagłębiem wielokrotnie podkreślano, że grać z beniaminkiem na inaugurację sezonu i to jeszcze na wyjeździe, to podwójnie trudne zadanie.
Piast to jednak drużyna już obyta na ekstraklasowych boiskach w przeciwieństwie do większości graczy z Sosnowca. W pierwszej połowie gospodarze ten brak doświadczenia nadrabiali ambicją i wolą walki, ale stracili zbyt dużo sił i po przerwie polegli. Jednym z zawodników, który napsuł sporo krwi gospodarzom był Mateusz Mak.
– Myślę, że z przebiegu gry wygraliśmy zasłużenie – stwierdza skrzydłowy – Przy wyniku 1:1 cały czas wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie wycisnąć z tego meczu trzy punkty. Chwała dla Tomka Jodłowca, że tak kapitalnie z lewej nogi włożył piłkę do bramki. Myślę, że pod koniec Zagłębie osłabło, a nasze doświadczenie pokazało górę nad rywalem – ocenia „Maku”.
Gliwiczanie jeszcze przed przerwą mogli remisować, ale sędzia nie uznał prawidło zdobytego gola przez Papadopulosa. Czech wykorzystał sytuację, że bramkarz Zagłębia zderzył się ze swoim obrońcą i wypuścił piłkę z rąk. Arbiter jednak inaczej zinterpretował to zdarzenie.
– Nie chcę oceniać tej sytuacji. Moją robotą jest granie w piłkę, innych sędziowanie, a jeszcze innych ocenianie tych dwóch rzeczy. To jest piłka nożna i takie sytuacje na boisku się zdarzają. Podeszliśmy do tego na spokojnie i dalej graliśmy swoje – tak ocenił tę sytuację Sedlar, który w 67 minucie wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką Polczaka.
Arbiter zdecydował się wskazać na jedenasty metr dopiero po analizie video (VAR). Potem długo nikt nie chciał podejść do teog karnego, chyba pamiętając sytuację z inauguracji z poprzedniego sezonu, kiedy to Vassiljev nie wykorzystał 11.
– Trener przekazał nam przed meczem, że rzut karny wykonuje Dziku albo ja. Strzelać miał ten, który czuł się lepiej. Na boisku dogadaliśmy się, że ja podejdę do jedenastki – tak tłumaczył te sytuację Sedlar.
Obrońca przyznał jednak, że on zdecydował się egzekwować ten stały fragment gry, bo jest starszy.
– Ja mam 27 lat, jestem więc bardziej doświadczony. A tak na poważnie dla nas wszystkich najważniejsze jest to, że odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo i zdobyliśmy trzy punkty na wyjeździe. To super start tego sezonu – podkreśla Sedlar.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za piast-gliwice.eu/Dziennik Zachodni
Foto: zaglebie.sosnowiec.pl





















