Mateusz Mak nie znalazł się na liście zawodników z którymi klub nie przedłuży kontraktu. Można więc wnioskować, ze starszy z bliźniaków zostanie przy Okrzei na kolejny sezon.
Starszego z bliźniaków od kilku już lat prześladują kontuzje. W przeszłości miał poważny uraz kolana, który wykluczył go z gry na dziesięć miesięcy, później w sezonie 2016/17 rozegrał w ekstraklasie tylko jeden mecz, bo w eliminacjach do Ligi Europy z IFK Goeteborg uszkodził chrząstkę stawową w kolanie.
W minionym sezonie ponownie sporo czasu spędził na rehabilitacji. W rundzie wiosennej pojawił się na boisku w dwóch ostatnich spotkaniach i pokazał działaczom oraz trenerowi Waldemarowi Fornalikowi, że warto dalej na niego stawiać. W ostatniej kolejce, w meczu decydującym o utrzymaniu z Bruk-Betem (4:0), strzelił pierwszego z goli.
Obecnie nic mu nie dolega, a jak sam mówi, nie ma takiej kontuzji po której by nie wrócił. Od początku przygotowań pracuje z Piastem, zagrał także w sparingu z GKS Bełchatów. Jego obecna umowa wygasa jednak już w sobotę. Daniel Weber, menedżer piłkarza, prowadzi negocjacje z klubem w sprawie przedłużenia kontraktu.
Więcej w Przeglądzie Sportowym






















MeczPiastazeŚlaskiemwww.youtube.com/watch?v=MswlMX2UgzI
Mateusz Mak podpisał kontrakt w maju 2016 na 3 lata – czyli do 30 czerwca 2019 roku – proszę o dokładniejsze sprawdzanie faktów a nie cytowanie ,,Przeglądu Sportowego”!!!
Podpisał, ale przed poprzednim sezonem umowa była renegocjowana i zarazem skrócona do dziś.
Pojawiły się informacje że do Piasta mogą trafić jacyś zawodnicy z Hiszpanii.W tym napastnik.No to byłby strzał w dychę
Tomasz słyszałeś coś o tym?
Po Igorze Angulo i Carlitosie teraz pół Ekstraklasy szuka w Hiszpanii – w tym i my odnowiliśmy byłe kontakty. Generalnie w klubie jest chaos po zmianach organizacyjnych