Dewucki i Widuch sławili Piasta na europejskich parkietach

Największym wyróżnieniem dla każdego zawodnika jest powołanie do kadry narodowej.

W dyscyplinach drużynowych o powołaniu decyduje selekcjoner. Nie liczą się więc zdobyte bramki, zaliczone  asysty, czy obronione strzały. Piast już w poprzednim sezonie miał swoich kadrowiczów. W biało-czerwonych trykotach występowali Michał Widuch i Maciej Mizgajski.

W przerwie letniej Mizgajski przeszedł do Clearexu, ale w Gliwicach długo nie czekano na kolejnego reprezentanta.

Już w sierpniu Przemysław Dewucki i Michał Widuch zostali powołani na zgrupowanie kadry Polski w futsalu, które odbyło się między 22 a 29 sierpnia w Koszalinie. W jego trakcie Polacy rozegrali mecz kontrolny z Francją.

Był to ostatni etap przygotowań do barażowego pojedynku z Węgrami, którego stawką był  awans do finałów Mistrzostw Europy. Te mecze odbyły się między 10 a 13 września.

W pierwszym spotkaniu Polacy ulegli Węgrom 1:2. Swoje minuty na boisku zaliczył Dewucki, Widuch był rezerwowym bramkarzem.

W rewanżu Biało-Czerwoni wygrali z bratankami z Węgier 6:4 i dzięki temu po raz drugi w historii wywalczyli awans na Mistrzostwa Europy, który odbyły się na przełomie stycznia i lutego w Słowenii.

Jak się potem okazało Polacy trafili do grupy śmierci w której oprócz nich zagrały jeszcze Rosja i Kazachstan.  Reprezentacja z Dewuckim i Widuchem w składzie zremisowała z Rosją 1:1. Potem jednak Polacy ulegli Kazachstanowi 1:5 i odpadli z turnieju. Wstydu jednak nie przynieśli, a wręcz przeciwnie. Biało-Czerwoni byli chwaleni za swoją postawę, a dzięki obecności w kadrze dwóch graczy Piasta, to klub z  Jasnej  też był często wymieniany przez komentatorów i dziennikarzy. Mamy nadzieję, że w przyszłym sezonie ta reprezentacyjna przygoda dalej będzie trwać, a może  jeszcze ktoś założy koszulkę z białym Orłem na piersi.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze