Miniony sezon w Futsal Ekstraklasie był drugim z rzędu w którym obowiązywał system z podziałem na grupy i odejmowaniem punktów.
W przeciwieństwie do poprzedniej kampanii jednak runda finałowa nie przyniosła już tak wielu emocji, głównie w grupie mistrzowskiej. Stało się tak, bo Rekord i Gatta po części zasadniczej miały tak sporą przewagę, że trudno było się spodziewać, że ktoś może zabrać im odpowiednio złoty i srebrny medal. I rzeczywiście – kolejność w tabeli na końcu sezonu była taka sama jak po 22 kolejkach. Trochę ciekawiej było w grupie spadkowej, gdzie do końca walczono, by uniknąć gry w barażach o utrzymanie. Nie zmienia to jednak faktu, że w tej dogrywce dla Red Dragons i Piasta prawie wszystkie spotkania miały charakter sparingowy, co kilkakrotnie podkreślał Klaudiusz Hirsch. Trener Piasta zresztą nie kryje, że do futsalu zdecydowanie lepiej pasuje system z play-off

– Ja będę cały czas apelował o jak najszybszy wprowadzenie play-off, bo tylko taki system może podnieść poziom rozgrywek, poprzez rywalizację i tym samym wypromować tę dyscyplinę w kraju i mediach. Mam nadzieję, że władze ekstraklasy wezmą pod uwagę również głos trenerów i wspólnie opracujemy system, który będzie pchał tę dyscyplinę do góry, bo inaczej zakopiemy się w tym marazmie. Najlepsze ligi futsalowe grają play-off, zresztą wszystkie sporty halowe mają właśnie taki system rozgrywek – podkreślał szkoleniowiec drużyny z Gliwic.
Jego zdanie podziela większość trenerów z Futsal Ekstraklasy.
– Argumentację „za” podzielę na dwa wątki – mówi Łukasz Zebrowski w rozmowie z portalem futsal-polska.pl. Pierwszy – szkoleniowy: sezon oparty na tym systemie daje trenerom szerszy wachlarz możliwości we wprowadzaniu odpowiedniego systemu gry, swobodne wprowadzanie korekt w nim podczas rundy zasadniczej, tak aby znaleźć optymalne rozwiązanie na najważniejszą część sezonu. To samo dotyczy aspektu wprowadzania do gry młodych, mniej doświadczonych zawodników, rotacji nimi, tak aby znaleźć optymalne rozwiązanie dla drużyny oraz rozwijać futsalistów, zdjąć z nich presję, dać szansę popełniać błędy. Drugi wątek – sportowy: system play-off będzie trzymał w napięciu do końca sezonu. Nie ma szans poznać wcześniej medalistów, niż na koniec sezonu – zaznacza szkoleniowiec FC Toruń.
Za taką opcją rozgrywek jest też kapitan Piasta.
– Obowiązujący system ma swoje zalety. Podział na grupy i odejmowanie połowy punktów sprawia, że prawie do końca gra się o coś. Play off ma jednak tę zaletę, że każdym meczu po rundzie zasadniczej trzeba grać o zwycięstwo. Gdyby to ode mnie zależało, to postawiłby na play-off – zaznacza Przemysław Dewucki.

Natomiast zdaniem Michała Grecza nie ma znaczenia jaki system obowiązuje.
– Mi jest to bez różnicy. Czy to play-off czy liga, to w każdym meczu trzeba dawać z siebie wszystko, nie kalkulować i starać się wygrać. Jeśli będziemy zawsze na boisku zostawiali serce i grali na więcej niż 100 procent to na pewno emocji nie zabraknie i będzie się to podobać kibicom – przekonuje rozgrywający Piasta.
System play-off polega na tym, że po rundzie zasadniczej np. drużyna z pierwszego miejsca gra z ósmym zespołem, drugi z siódmym – itd. Teoretycznie wiec mistrzem może zostać drużyna, która zajęła w sezonie ósmą lokatę. Ten system jest jednak dużo bardziej kosztowny dla klubów i wyczerpujący dla zawodników, co w przypadku polskiej, półamatorskiej ligi ma niebagatelne znaczenie.

– Nie jesteśmy jeszcze gotowi na play-offy. Chcemy na siłę kopiować lepszych od nas, myśląc, że to nas szybko rozwinie. Argument? Wyobraźmy sobie sytuację, w której jeden z zespołów dochodzi do finału po… dziesięciu spotkaniach w trzy tygodnie! Nie mamy takich szerokich kadr (wyłączając Rekord) i przede wszystkim nie jesteśmy zawodowcami, którzy wytrzymają to fizycznie. W przyszłości oczywiście, że tak – play-offy to największe emocje, ale niech nie odbywa się to kosztem jakości. Wypracujmy model, w którym będziemy grać częściej, gdzie częściej będą się mierzyć miedzy sobą czołowe zespoły. A propos częstszej gry, to jeśli możemy grać w poniedziałek, czyli dzień roboczy, to dlaczego nie możemy grać w środy systemem weekend-środa?. Wprowadźmy też model z młodzieżowcami na boisku przekonuje jedne z trenerów Futsal-Ekstraklasy, który swojego nazwiska nie ujawnił.
Trudno mu racji też nie przyznać. Większość zawodników w Futsal Ekstraklasie pracuje zawodowo i wyjazd na drugi koniec Polski w środku tygodnia to dla nich spory problem. To wiąże się także z dodatkowymi kosztami dla klubów, stąd większość prezesów nie jest entuzjastami play-off. Jeśli jednak futsal w Polsce ma isć do przodu, to kluby muszą iść w kierunku zawodowstwa, innej drogi nie ma.
W lipcu odbędzie się spotkanie szefowie klubów i to oni zadecydują na lipcowym posiedzeniu Spółki w jakim systemie będzie grać Futsal Ekstraklasa w przyszłym sezonie.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal/futsal-polska.pl





















