Piast zakończył swój drugi w Futsal Ekstraklasie sezon na V miejscu. Gliwiczanie poprawili nie tylko lokatę w porównaniu do zeszłego roku, ale też dorobek punktowy.
– Patrząc przez pryzmat wyniku można powiedzieć, że to był lepszy sezon dla Piasta w porównaniu do poprzedniego, więc jest na plus. Natomiast gdyby pewne elementy i czynniki lepiej zagrały, a w kilku meczach troszkę bardziej pomoglibyśmy szczęściu, to ten wynik mógł być jeszcze lepszy. Nie mniej jednak w moim przekonaniu klub i drużyna zrobiła duży krok do przodu – podsumowuje Klaudiusz Hirsch.
Przypomnijmy, że przed tym sezonem miały miejsce dość rewolucyjne roszady w drużynie. Zmienił się sztab szkoleniowy. Zarówno latem jak i zimą do zespołu dołączyli nowi zawodnicy, spora grupa też odeszła.
– Ten pierwszy sezon dla mnie był taki adaptacyjno/ poznawczy. Cieszę się przede wszystkim z tego, że zawodnicy przyjęli moją filozofię pracy. Mamy młody zespół. Myślę, że większość z nich pokazała, że chce się rozwijać i zależy im na tym, aby podnosić swoje umiejętności. Mam dużo sygnałów, że nasz futsal również dla oka jest bardzo przyjemny – podkreśla szkoleniowiec.
Piast był jedną z tych drużyn, która w żadnym meczu, nawet z wyżej notowanymi rywalami nie ograniczała się tylko do obrony. Gliwiczanie starali się ze wszystkim zespołami grać jak równy z równym.
– Jestem trenerem, który lubi atakować, grać ofensywnie. Myślę, że ten swój styl potrafiliśmy narzucić w wielu meczach, ale nie zawsze wszystko wychodziło. Gdybyśmy byli bardziej powtarzalni, to moglibyśmy się pokusić nawet o miejsce na podium – przekonuje trener Piasta.
Jedną z najczęstszych przyczyn porażek były szkolne wręcz błędy zawodników Piasta. Ostatni mecz z FC Toruń pokazał jednak, że zespół jest w stanie zagrać bez większych pomyłek, co przełożyło się na przekonywujące zwycięstwo.
– Myślę, że limit indywidualnych błędów wyczerpaliśmy na najbliższe trzy sezony. Będziemy oczywiście dokładnie wszystko analizować i pracować dalej, aby to zminimalizować – obiecuje szkoleniowiec.
Gliwiczanie nie uda się jednak jeszcze na urlopy.
– Mamy teraz okres roztrenowania, ale nie będziemy grać w siatko nogę. Będziemy utrzymywać formę sportową, a trenujemy do 21 czerwca. Potem zawodnicy dostaną trochę wolnego – zdradza na konie Klaudiusz Hirsch.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















