Ponad 150 mln zł w gotówce wypłaciła Ekstraklasa S.A. klubom występującej w najwyższej klasie rozgrywkowej za sezon 2017/18. Piast Gliwice S.A. z tej kwoty otrzymał prawie 8 mln zł. To czwarty od końca wynik, a także o prawie 900 tysięcy mniej niż w poprzednim sezonie.
Podział środków z Ekstraklasy na poszczególne kluby został dokonany według modelu przyjętego przez radę nadzorczą spółki w 2015 roku. Zakłada on, że wysokość wynagrodzenia dla każdego z klubów to suma pięciu składowych. Pierwszą stanowi stała kwota dzielona po równo między wszystkie kluby rywalizujące w Ekstraklasie w danym sezonie. W tym roku wynosi ona około 82,8 mln złotych. Kolejne dwa elementy to miejsce zajęte w bieżącym sezonie oraz pozycja w rankingu historycznym, który obejmuje obecnie trzy ostatnie sezony (docelowo pięć). Czwarta część sumy przypada klubom, które na koniec sezonu zajęły miejsca premiowane udziałem w europejskich pucharach. Ostatnią ze składowych jest tzw. opłata solidarnościowa dla klubów, które zajmą miejsca od 9 do 16 w tabeli końcowej na dzień zakończenia rozgrywek ligowych.
Za poprzedni sezon Piast otrzymał jeszcze dotację od miasta Gliwice w kwocie 12 mln. Klub z Okrzei zarobił też na sprzedaży Murawskiego. Palermo za wychowanka klubu zapłaciło około 2,5 mln zł. W porównaniu do poprzedniego sezonu trzeba jednak odjąć wpływy od E-Toto (około 1 mln), a także mniejsze wpływy z biletów. Średnia frekwencja na Okrzei wyniosła poniżej 50% zapełnienia stadionu. Klub musiał też zapłacić byłym trenerom odszkodowania za wcześniejsze rozwiązanie kontraktu oraz dość poważne kary za przerwanie meczu z Górnikiem Zabrze.
Więcej na ekstraklasa.org
























Opłaca się ale zarządowi bo pieniądze idą w kieszeń a nie inwestycję…
Jak się opłaca to ja się pytam gdzie są te pieniądze?!! Zaprzepaszczony sukces za vice i teraz nagle piszecie ze opłaca się być w ekstraklasie?!! Żałosne!
Tydzień minął i co w sprawie trenera nic a o zawodnikach ani słychu ani dechu inni sie zbroją a unas cicho sza jest ok
Wilk nowym dyrektorem, ale jaja