W ten weekend futsalowa drużyna Piasta pauzuje. Gliwiczanie mieli bowiem grać ze Słomniczanką, która wycofała się z rozgrywek.
Zespół przerwę tę wykorzystuje, aby jak najlepiej przygotować się do rundy finałowej. W tym kończącym się tygodniu zawodnicy ćwiczyli pod okiem trenerów wspomagających Klaudiusza Hirscha, który przebywa na stażu w Barcelonie, co nie oznacza, że nie czuwa nad tym, co dzieje się w hali przy ul Jasnej.
– Trener przekazał rozpiskę zajęć, której się trzymamy, a całość obserwuje on-line i przesyła na bieżąco instrukcje – zdradza Miłosz Karski – kierownik drużyny.
Zajęcia rozpoczyna Kamil Paluch, który pełni na co dzień w klubie funkcję fizjoterapeuty i trenera od przygotowania fizycznego.
– Cały plan bardzo precyzyjnie przygotował nam trener. Zaczynamy od rozgrzewki, stabilizacji i prewencji. Potem są ćwiczenia motoryczne, a w dalszej części zawodnicy już ćwiczą, to co trener rozpisał – wyjaśnia Kamil Paluch.
– Najpierw jest dużo ćwiczeń ogólnorozwojowych, później różne opcje gier. W sumie podobnie jak na zajęciach, gdy obecny jest trener Klaudiusz Hirsch, choć wtedy jest trochę mniej ćwiczeń stacjonarnych – dodaje Karski.

Runda finałowa zostanie rozegrana w szybkim tempie, bo w przeciągu trzech tygodni. O końcowym sukcesie będzie więc też decydować odpowiednie przygotowanie fizyczne.
– Mamy dwa tygodnie przerwy, więc próbujemy jak najlepiej pod każdym względem przygotować się do tej ostatniej części sezonu. Mam nadzieję, że te treningi do tego się przyczynią – mówi Paluch.
Po powrocie z Barcelony – Klaudiusz Hirsch będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich podopiecznych włącznie z rekonwalescentem – Zbigniewem Mirgą.
– Sytuacja zdrowotna w zespole jest dobra. Nie ma kontuzji, a przerwa sprzyja temu, aby wyleczyć mikrourazy, które ciągną się od pewnego czasu – wyjaśnia fizjoterapeuta Piasta.
Choć nie udało się wygrać ostatnich dwóch spotkań, to nastroje w zespole są dobre. Gliwiczanie bowiem będą grać w grupie mistrzowskiej i jeszcze mają szanse nawet na pozycje medalowe. .
– Po podziale punktów mamy jeszcze matematyczne szanse nawet na zajęcie drugiego miejsca. Warunek jednak jest taki, ze wygramy cztery z pięciu spotkań, a rywale będą gubić punkty – analizuje kierownik drużyny.
– Mam nadzieję, że nam się to uda. Nastroje w zespole są bojowe. Z niecierpliwością czekamy na pierwszy mecz w tej rundzie finałowej – dodaje Kamil Paluch.
Piast w pierwszej kolejce rundy finałowej zmierzy się z Rekordem Bielsko Biała, jeśli zakończy część zasadniczą na szóstym miejscu, albo z Gattą Zduńska Wola, jeśli uplasuje się na piątej lokacie. Będą to jednak spotkania wyjazdowe. W Gliwicach niebiesko-czerwoni rozegrają dwa mecze.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















