Pod koniec lutego do drużyny Piasta dołączył Mikkel Kirkeskov. Duńczyk przychodził z opinią dobrze grającego lewą nogą bocznego obrońcy, potrafiący włączyć się też do akcji ofensywnej.
Miał docelowo na lewej flance zastąpić Marcina Pietrowskiego, który gra tam z konieczności. Kirkeskov ma za sobą już debiut i cały występ przeciwko Cracovii. Niestety dla niego i drużyny Piasta, jego gra została negatywnie oceniona.
– Mikkel Kirkeskov spóźniony był z interwencjami przy obu golach Cracovii (za „asystentem” Michałem Helikiem oraz autorem bramki, Krzysztofem Piątkiem), a i w paru innych okazjach nie przeszkadzał (np. Sergejowi Zenjovowi) w tworzeniu dobrych okazji – tak ocenia wytęp Duńczyka – Dziennik Sport.
Obrońca przebywa w Gliwicach od 21 lutego, ale dopiero niedawno miał okazje zaprezentować się kibicom. Było to nawet zrozumiałe, bo nie przygotowywał się on z resztą drużyny do wiosennych spotkań. Waldemar Fornalik podkreślił nawet w jednym z wywiadów, że Duńczyk ma czas na debiut. Dziwnie to brzmi, bo wcześniej padały deklaracje, że sprowadzenie zawodnika na lewą obronę, to miał być priorytet.
– Realizujemy swoją politykę transferową. Tak jak zapowiadaliśmy po zakończeniu rundy jesiennej – szukaliśmy lewego obrońcy. Mam nadzieję, że Mikkel spełni nasze oczekiwania. W ubiegłych sezonach był podstawowym zawodnikiem swoich drużyn. Jesteśmy zadowoleni, że dołączył do zespołu – powiedział zaraz po transferze trener Waldemar Fornalik.
Tymczasem na razie jest niewypał. Zdrowy rozsądek jednak sugeruje, ze trudno było się spodziewać piłkarskiego cudu po zawodniku, który ostatnio grał na zapleczu norweskiej ekstraklasy, a więc ligi słabszej niż nasza. Mikkel Kirkeskov w Gliwicach przebywa na zasadzie wypożyczenia do końca czerwca. W jego umowie jest klauzula dająca prawo pierwokupu.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Foto: piast-gliwice.eu






















Kolejne kilkadziesiąt tysięcy euro trafiło pod stolem do kieszeni kliki JKW. Tak się robi biznes za miejskie pieniądze.
jestem podobnego zdania że do Piasta nie trafiają przypadkowi gracze. Nikt tego jednak nie sprawdzi i nie skontroluje.
Pisałem o tym już dawno. Jeszcze za czasów powrotu Latala. Psycholog. Nadal mam wrażenie, że drużyna jest rozbita, a trener Fornalik nie radzi sobie sam z tym. Nie stać Piasta na psychologa, to jest taki film ?Zwycięski gol? może puszczać ten film przed każdym treningiem i meczem. Ja już nie wiem jak pomóc naszym piłkarzom 🙁
Na leni jest tylko jeden sprawdzony sposób… Wyplata z liścia. A może jeszcze tym leniom niańki zatrudnimy?
Nie niańki. Profesjonalne wsparcie, bo wylądujemy w I lidze a potem nie wiadomo gdzie, a to mi się nie podoba
Od zatrudnienia psychologa sportowego jest Żelem, Jaworski ale oni nie widzą problemu. Podobnie jak nie widzieli konieczności zatrudnienia napastnika. Ostatnio starało się kilku zawodników teraz z tej grupy odpadł Czerwiński. Niebawem pora na Jodłowca? który pokazuje że mu zależy. Ta drożyna niebawem pójdzie śladami Mak-a czy Vasilliewa.
Każdy za grube pieniądze ma wyjeb… niech więc zrobią coś dla klubu i niech ta smutna pizd… się na to zgodzi bo jak na razie to spuści nasz klub i z tym smutnym ryjem powie ze założenia taktyczne były inne.
A jak spuścić z klubu ta klikę. Jest jakiś sposób na to? Nie jestem prawnikiem. Jestem zwykłym kibicem Piasta. Nie znam się na tym, ale musi byś sposób
Z tego co pamiętam, to Żelem spuścił z ligi Ślask, przyszła kolej na nasz klub, na Piasta
Wygląda to jakby coś niedobrego stało się w przerwie na kadrę.Pewnie nie dogadano się w sprawie nowych kontraktów i przyszłości zawodników.Druzyna przestała grać i niby dlaczego?
Kto pozbiera naszych piłkarzy w jedną drużyna. To źle wyglada 🙁
Perez i Latal przychodzili na ostatnie kolejki i nas ratowali pora na nową miotłę
A komu na tym zależy? Angel Perez miał średnią 1.44 punkt na mecz. Bylibyśmy przed podziałem w górnej grupie. Mamy Fornalika i jesteśmy o krok od spadku. Gratulacje dla zarządu. Ich chyba trzeba wybić, bo nie ma innej metody
Jak można tak niszczyć własny klub. Wytłumaczcie mi to