Cracovia i Piast stworzyły przeciętne widowisko, a kulminacją nieporadności obu zespołów były niewykorzystane sytuacje.
Po ostatnim gwizdku sędziego powody do radości mieli jednak tylko zawodnicy Cracovii, bo wygrali ten mecz i w praktyce utrzymali się w Ekstraklasie. Gliwiczanie tymczasem jeszcze bardziej skomplikowali sobie już trudną sytuację.
Waldemar Fornalik (Piast):
Spodziewaliśmy się trudnego meczu i sytuacji, w których Cracovia będzie nam zagrażała, szczególnie po stałych fragmentach gry. Niestety, to stało się faktem. Swoim złym ustawianiem w tym elemencie, sami zaprosiliśmy Cracovię do strzelenia gola.
Mogliśmy doprowadzić do remisu jeszcze w pierwszej połowie. Dobre sytuacje mieli Denis Gojko i Michal Papadopulos, ale dobrze zareagowaliśmy dopiero po przerwie. Udało się wyrównać, ale znowu nasza niefrasobliwość doprowadziła do straty drugiego gole.
Szkoda sytuacji Angielskiego, który nie trafił praktycznie do pustej bramki.
Przed nami sześć spotkań. Musimy być w nich skuteczniejsi i regularnie punktować.
Grzegorz Staszewski (Cracovia):
– Chciałbym podziękować swojej drużynie za zaangażowanie i determinację. Piłkarze zostawili sporo zdrowia. Koncentracja również była na wysokim poziomie, dzięki czemu nie powtórzyła się sytuacja z meczu z Zagłębiem i wygraliśmy z Piastem. Dziękuję również Piastowi za grę. Uważam, że udało nam się stworzyć ciekawe widowisko.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu






















smutny z ciebie to jest jednak parówa równa kibolom z naszego młynka. Jesteście sobie równi. Podobnie jak jawor czy żelik.
Każdy z was zarabia minimum 15 tyś na miesiąc i każdy robi taką chu..e łącznie z kopaczami. Zero konsekwencji.
Człowieku,co za dużo,to nie zdrowo…czytając Twe wypociny,już rzygać sie chcę.Jad,jad i wszędzie jad.Każdy z nas sobie sprawę zdaję,że jest zle,ale chłopie daj juz na luz.
Zgadzam się z tobą co do kibic99 ale nie zmienia to faktu, że takiej padliny to chyba nie graliśmy od niepamiętnych czasów. Do tej pory tego nie pisałem ale ale zaczynam sądzić, że Fornalik nas pogrąży..
Kopacze beda miec wytlumaczenie ze spadli przez kiboli jak zabraknie tych 3 pkt. Przydalby sie teraz mlyn zeby pojechac po tych panienkach a jakby trzeba to i z liscia dac na opamietanie.
u nas nie ma komu dać z liścia. Oni za Kasprzikiem latają obsikani jak Kasprzik im ręke poda na rynku (sam widziałem). Nasz młyn jest podjarany bo oni są znani itp. Któryś z kopaczy da naszym koszulke itp i oni juz będą zadowoleni.
My nie jesteśmy aż tacy żeby swoich piłkarzy bić po twarzy czy zrywać z nich koszulki i grozic jak to robili koledzy z sąsiedniego miasta 🙂 ale racja trzeba by NIMI wstrzasnać 🙂
taki Maczek to ma u nas wakacje życia 🙂 Koleś się rehabilituje
Ludzie przecież to musi się tak skończyć.Ile można się ślizgać?Ile liczyć na farta?Ile można przeprowadzać rozpaczliwych akcji ratunkowych?Zmieniać trenerów prezesów?Tylko Jaworski jest nie do usunięcia.Przrciez on nie ma żadnej wizji na prowadzenie klubu.Juz Stevie Wonder by zobaczył dawno temu że Piast nie umie grać w ataku.I co?I gówno! Sciagnieto samych obroncow aż ludzie pukali się w głowę.Zadnego planu przemyślanego działania , nic.Jedli nie spadniemy to chyba trzeba będzie iść na kolanach do Częstochowy.Ale jak nie teraz to już niedługo .Bo tu chyba nigdy nic się nie zmieni.
ale zauważ że zawze jak robili takie dziwne ruchy ściagali Jankowskiegi, Mójte to mieli badzo dobrą obstawe na każdym forum. Wielu było takich co pisali: zostawcie ich w spokoju – niech pokażą co potrafią i tak się ślizgali sezon / dwa. Zawsze ktoś nad nimi tutaj na forum czuwał i chronił. To musi się skończyć spadkiem. Za dużo pieniędzy zostało już „zutylizowanych” na niewypały transferowe, zmiany tranerów i zaciągi z warszawki ( zatrudnili kilku trenerów do treningu naszej młodzieży jakby na sląsku nie było) Ktoś kto miał się dorobić to się dorobił.
Wypalone nieroby i tyle. Prawdopodobnie czekaja juz na ostatnia kolejke z Nieciecza ten mecz zadecyduje czy spadniemy dobrze by bylo jakby wystarczyl nam w tym meczu remis ale przy takim podejsciu tych amatorow to bedzie potrzebne zwyciestwo.
Deal wypalone a my kibice nawet nie zdążyliśmy się zapalić a już spłoneliśmy dobre co
Przepraszam Cię miało być seal
A co my kibice możemy zrobić?Każdy niech pisze za siebie.Wiec ja jak tylko mogę to jestem na meczu place za bilety zdzieram gardło kupiłem kilka gadżetów.I nigdy mi nie przyszło do głowy robić dym nawet jak byłem dużo młodszy.A co dostajemy od klubu?Dwa lata niemocy w ataku co jest już tak śmieszne że aż żałosne.Ludzi przyspawanych do koryta.Przypomnij sobie jak Piast wtedy swierzo upieczony wice mistrz ośmieszał się z Goeteborgiem i w EX grając Szeliga w ataku.Albo te bezczelne odpowiedzi że mamy 5 napastników.Moim zdaniem klub leje na kibiców a co odpłacili się tym samym.Zostali tacy fanatycy jak my.Ale każda miłość ma swoje granice.
A wystarczylo zostawic Nespora chlopak sie zaaklimatyzowal w Gliwicach I nie chcial stad spie.dalac tak jak to zrobil Vasilijev. Pozniej wystarczylo co sezon uzupelniac sklad 2-3 Czechami badz Hiszpanami i dzisiaj grac znow o mistrza. Tak jak to robi Jaga. Ale dzialacze woleli sprowadzac hurtowo szrot by przy okazji zarobic pod stolem. Fifty fifty.
Zelik powinien zatrudnić do naszej drużyny psychologa sportowego bo oni są rozjeb. Smutny juz nie daje sobie z tym rady. Są wypaleni.
żelik to powinien stąd spierdzielać razem ze swoimi kolegami „fachowcami” ! nikt ich tu nie chce!
Ucz się Fornalik jak powinno grać się o zwycięstwo i to pokazuje Ci Pogoń. Grają na dwóch napastników! Taktykę grania asekuracyjnego z bezproduktywnym Hateleyem sobie w dupe wsadź! Gra Fornalika przypomina mi grę Wleciałowskiego. Zarząd wy się na piłce znacie jak świnia na gwiazdach. Żelek weź swoich kolegów po fachu, Bednarzów i innych amatorów i spieprzajcie z Gliwic. Nikt was tu nie chce.
Papadopulos byl zagubiony jak dziecko we mgle. z innej strony nasi zatrzymywali się przed polem karnym i nikt tam nie wchodził. każdy się bał. Nikogo nie było do strzału. Wszyscy wycofani a i w obronie za dobrzy nie byli. jeszcze teraz Jodłowiec gra ale kwestia kilku spotkań i także sobie odpuści Piasta.
Ale co siedzi w głowie tego trenera to jest jakiś obłęd.Jsk się wreszcie odważył i wystawił dwójkę z przodu były punkty jakieś wygrane.Przynajmniej nie przegrywaliśmy.I nagle od Płocka postanowił to zmienić nie wiedzieć czemu i punkty się skończyły.A ten jak maniak dalej swoje.A już mecz z Niecieczą to była farsa.Co kurwa robi dyrektor sportowy?Czy on jest ślepy?
mówisz o tym karierowiczu, co tylko zgarnia hajs za siedzenie za biurkiem? Oni tam wszyscy są po jednych pieniądzach, zniszczyli wszystko od wicemistrzostwa.
za tydzien powie…. „przed nami piec spotkan, wierze, ze punkty same przyjda” itd. itd. potem cztery, trzy, dwa, i przed ostatnim meczem z Nieciecza, tez powie: „przed nami ostatnie spotkanie, ale zdobyte punkty nie zagwarantuj nam utrzymania”
trener bez charakteru. on i jego braciszek.