Wszystkie mecze ostatniej, 30. kolejki w Lotto Ekstraklasie zostaną rozegrane w sobotę 4 kwietnia o godzinie 18:00.
Niepewne gry w grupie mistrzowskiej są jeszcze Wisłą Kraków i Zagłębie. Szanse wskoczenie do tej górnej ósemki ma jednak już tylko Arka Gdynia.
Wiadomo już, ze Piast będzie walczył o utrzymanie. Sytuacja gliwiczan na tę jedną kolejkę przed końcem rundy zasadniczej jest nieciekawa. Podopieczni Waldemara Fornalika w 29 meczach zgromadzili 29 punktów, a to jest wynik na granicy strefy spadkowej. Tylko dwa oczka mniej zgromadziła Lechia, która na ten moment zajmuje 15 miejsce.
W sobotę na Okrzei zawita Termalika – drużyna, która plasuje się tuż za Piastem i ma tylko jeden punkt straty do zespołu z Okrzei. Zwycięzca tego pojedynku zdecydowanie więc poprawi swoją sytuację przed rundą finałową. Przypomnijmy, ze w tym sezonie po raz pierwszy nie zabiera się połowy punktów.
– Według mnie bardzo dobrze, że w tym sezonie nie dzielimy punktów. Jesteśmy w stanie sobie delikatną przewagę wypracować. Musimy pokazać na boisku, że mamy umiejętności by zapewnić sobie spokojne utrzymanie. Musimy narzucić swój styl gry tak, by drużyny miały z nami problemy. Musimy być odważniejsi w kreowaniu sytuacji w ofensywie – przekonuje Jakub Czerwiński.
Niecieczanie, choć są nisko w tabeli to w piłkę grać potrafią, a co istotne, w ostatnim meczu zaprezentowali się z dobrej strony, pokonując mocną na finiszu Cracovię 2:0. Gliwiczanie w tym meczu muszą więc zagrać zdecydowanie lepiej niż w ostatnim meczu z Wisłą Płock zarówno w defensywie jak i ofensywie. W tym kontekście, to spotkanie urasta do rangi meczu o sześć punktów, a może i utrzymania.
– W tym okresie każdy mecz jest niesamowicie ważny. Gramy u siebie, więc chcemy sprawić radość naszym kibicom i zgarnąc trzy punkty. Jeśli wygramy to będziemy nieco spokojniejsi, bo powiększymy przewagą nad strefą spadkową. W rundzie finałowej mamy szansę grać cztery mecze na swoim stadionie, a to także jest bardzo istotne. Chcemy, aby tak się stało, więc musimy wygrać. Trzeba jednak zagrać dużo lepiej niż w ostatnim spotkaniu – przyznaje Uros Korun.
A czy tak się stanie, to najlepiej przekonać się samemu przychodząc na stadion. Nie będzie też transmisji z całego spotkania, gdyż wszystkie mecze odbywają się o tej samej porze. Relację pisaną LIVE można natomiast śledzić TUTAJ






















Dobry doping darekp. Z córka? Fajnie. Dobra robota!
Przestań kpić !!!!!
JA PIERDOLĘ !!! KURWY JEBANE !!!jesteśmy zerem o i chuj jesteśmy zerem.
Ile zostało no kurwa ile zoatało ???
Gdzie są kurwa napastnicy ????
przepłacane ścierwa.
Taki mecz jaki doping. To smutne wszystko.
Wstyd zarząd do wymiany i trener mam tego dosyć no czysta kpina czuje jakis przekret a zrazem spadek do 1 ligi szkoda