Też chciałbym to wiedzieć – Waldemar Fornalik

Po raz drugi z rzędu, a po raz kolejnych w sezonie Piast nie wygrał meczu, bo stracił gola w samej końcówce spotkania.

Tym razem jednak strata dwóch punktów ma bardzo poważne konsekwencje. Gdyby gliwiczanie bowiem wygrali to spotkanie, to zakończyliby rundę zasadniczą na 11 miejscu, a przełożyłoby się na cztery mecze na własnym stadionie w rundzie finałowej.

– Mecz ten powinniśmy byli rozstrzygnąć jeszcze w pierwszej połowie, bo wtedy graliśmy dobrze. Po przerwie jednak oddaliśmy pola rywalom, a nie takie było założenie. W szatni mówiliśmy sobie co innego. W konsekwencji  tylko  zremisowaliśmy – ocenia Waldemar Fornalik.

Po pierwszych 45 minutach nic nie zapowiadało, ze Piast nie wygra w tym meczu, a wręcz przeciwnie. Gliwiczanie rządzili na murawie, prowadzili grę, stwarzali sytuację. Zaraz po zmianie stron też wydawało się, że dalej kontrolują przebieg wydarzeń, ale mniej więcej od 60 minuty oddali inicjatywę Termalice, a od 70 minuty już nie mieli nic do powiedzenie.

– Muszę tu posłużyć się cytatem z filmu Kiler – Też chciałbym to wiedzieć – stwierdził na konferencji trener Piasta. – Chcieliśmy zdobyć drugą bramkę, ale tego nie zrobiliśmy. Nie ma, co się czarować, bo to była słaba połowa w naszym wykonaniu. Nie wiem czemu tak się stało, choć pewne wnioski już mamy – dodaje Fornalik.

Szkoleniowiec Piasta nie miał ochoty na dalszą dyskusję z dziennikarzami, bardziej wylewny okazał się  Jacek Zieliński, który robił wrażenie zadowolonego ze zdobycia jednego punktu.

– Mamy mieszane uczucia. Strzeliliśmy bramkę w 90. minucie, więc powinniśmy być szczęśliwi. U nas w szatni nie było jednak radości, bo jechaliśmy do Gliwic z zamiarem zdobycia  trzech punktów. W drugiej połowie było widać, że gramy o pełną pulę. Zamknęliśmy Piasta na swojej połowie, ale byliśmy nieskuteczni. Gdyby Gergel wykorzystał sytuację sam na sam, to nie wiadomo jakby się to spotkanie dalej się potoczyło – podsumowuje szkoleniowiec Termaliki.

Brak zwycięstwa zepchnął wprawdzie niecieczan z powrotem do strefy spadkowej, ale szkoleniowiec Słoników miał powody do optymizmu.

– To ważny punkt z perspektywy mentalnej. Przez cały mecz goniliśmy wynik, strzelamy wyrównującego gola i przy odrobinie szczęścia mogliśmy wygrać. Mówi się trudno, ale ktoś powiedział, że jeśli nie potrafisz wygrać, to zremisuj – zaznacza Jacek Zieliński.

Mimo że rozegrano już 30 kolejek, to różnica między  11 a 15 zespołem wynosi tylko trzy punkty.

– Sytuacja w tabeli się zagmatwała. Runda finałowa będzie bardzo ciekawa, ale ja wierzę, ze dla nas skończy się dobrze – przewiduje szkoleniowiec „Słoników”.

Dla kogo więc skończy się źle?

Opracowanie: piast.gliwice.pl

11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
KrissKopernik

Waldek jestes beznadziejny
Ta taktyka to twojq wina!!

orion

Ty jesteś trenerem i tobie cholera płacą żebyś wiedział.A dzisiejszy mecz to jest twoja kompletna porażka.

local

Tragedia Waldku, tragedia!

zatorzanin

oj Walduś, Walduś, taki wążny mecz u siebie z kandydatem do spadku, a Ty wystwaiasz 3 defensywnyh w pomocy, w tym odpoczątku chłopaka ne bedącego w rytmie meczowym…….

seal

Kolejne trener po Smudzie ktory odchodzi do lamusa. Kazdy trener ktory przychodzil ratowac Piasta wnosil powiew ? tego czegos ? czy to Perez Latal czy Wdowczyk a Fornalik…

Laszlo

Przykre, ale masz rację,trener defensywa,byle nie przegrać,1-0 i obrona wyniku,porażka,na tę chwilę trudno coś mądrego dodać ,ale cóż treneiro musi pociągnąć to do końca,obyśmy nie obudzili w 1 lidze,to może trwać lata,przykre

seal

Ostatnia 37 kolejka to bedzie mecz z Nieciecza kto wygra ten sie utrzyma. Sam Hitchcock by tego nie wymyslil.

KrissKopernik

Ciagle to samo pieprzenie-wnioski jakies sa!!
Na hu gralismy taka iloscia pomocnikow,po hu byla ta zmiana na Bukiego,gralismy 2 napastikami i jakos kulawo ale to wyglądało-z termalica jednym napatstnikiem
Z Waldkiem niczego procz walki o utrzymanie nie osiagniemy

orion

Napisze go kolejny raz i tak pewnie do usranej śmierci.Trener na każdej konferencji powtarza że musimy poprawić grę w ataku.Plecie i plecie ble ble ble.A potem wystawia jednego napastnika i trzech defensywnych pomocników grając u siebie.A po godzinie gry czyli dokładnie w momencie w którym Piast całkowicie oddał rywalowi inicjatywę robi zmianę.Sciaga ofensywnego Valencie i wchodzi defensywny Bułata.Kurwa czwarty już!W tym momencie na boisku mamy dwóch ofensywnych graczy.Szczepaniak i Badia.Jak my kurwa mamy wygrać?Panie Fornalik to jest dramat a nie gra w piłkę.

OPERACYJNY

Zmiana trenera i to szybko P.Wylacielowski juz wylecial kiedyś taki Perez teraz by sie przydał lub D.Wdowczyk. ostanie sezony to sie sprawdzalo bo z 1 ligi dlugo nie wyjdziemy

Piastol90

Panie Trenerze potrafi Pan wstrząsnąć tymi leniami? Widać , że grajki ustalają sobie wyniki sami kiedy chcą graja kiedy nie chcą nie grają. To są profesjonalni piłkarze? Proszę Pana daj mi Pan te 30/50 tys i zwijam murawę przez 90 minut 😀