W najbliższy weekend zostanie rozegrana 20 już kolejka spotkań w Futsal Ekstraklasie. Już tylko jedna drużyna ma jeszcze teoretyczne szanse na awansu do grupy mistrzowskiej.
Po tej serii spotkań możemy, ale nie musimy jeszcze poznać ostatecznego składu grupy mistrzowskiej i spadkowej. Pod znakiem zapytania jest jeszcze czy w górnej szóstce zostanie Red Dragons Pniewy. „Smoki” obecnie mają sześć punktów przewagi nad Słonecznym Stokiem, ale drużyna z Białegostoku dostanie trzy darmowe punkty za walkower nad Słomniczanką, a pniewianie zmierzą się z Piastem, który też ma dużą ochotę na zwycięstwo. „Smokom” wystarczy jednak remis, a nawet jeśli przegrają, to Słoneczni muszą jeszcze wygrać w ostatniej kolejce z FC Toruń.
W Zduńskiej Woli – Gatta podejmować będzie Rekord. To spotkanie anonsowane jest jako hit kolejki. Bielszczanie są już pewni pierwszej lokaty, a Kocury muszą jeszcze powalczyć, jeśli chcą zakończyć rundę zasadniczą na 2 miejscu, bo mają tylko cztery punkty przewagi nad drużyną z Torunia. Trudno się jednak spodziewać, że lider potraktuje ulgowo to spotkanie. Górale chcą w tym sezonie wygrać wszystkie mecze.
FC Toruń podejmować będzie AZS UG Gdańsk. Akademicy z Trójmiasta potrzebują punktów, aby nie zsunąć się na miejsce barażowe. Łatwego zadania jednak mieć nie będą. Grają na wyjeździe, a gospodarze na pewno będą chcieli wykorzystać ewentualne potknięcie Gatty.
Bardzo ciekawie może też być w Szczecinie. Wprawdzie Zero-Czwórka nie ma już szans na grę w górnej szóstce, ale może zająć pierwsze miejsce w grupie spadkowej, a to dawałoby im komfortową sytuację w walce o utrzymanie. Nie musieliby bowiem w rundzie finałowej zbyt daleko podróżować. Zagraliby tylko jeden mecz na wyjeździe.
Iskry z parkietu na pewno będą lecieć w Katowicach, gdzie tamtejszy AZS podejmować będzie Solnie Miasto. Drużyna z Wieliczki ma tylko 10 punktów i grozi jej bezpośredni spadek, a Wieliczce chcą mieć Ekstraklasę.





















