Piast wiosną prezentuje się zdecydowanie lepiej niż w meczach jesiennych, ale w przeciwieństwie np. do Pogoni Szczecin nie przekłada się to na wyraźny awans w tabeli.
Gliwiczanie w tym roku wygrali bowiem tylko dwa mecze z ośmiu rozegranych, trzykrotnie remisując 0:0. Porażka z Wisłą Płock nie tylko przerwała serię bez straty gola, ale też zepchnęła drużynę z Okrzei na 13 miejsce.
– Boli porażka, boli przerwanie serii bez straty gola, ale i to, że nie zagraliśmy dobrego meczu. W drugiej połowie Wisła była od nas lepsza. Mieliśmy problem z wyprowadzeniem piłki i stworzeniem sobie sytuacji – przyznaje w rozmowie z oficjalną stroną klubu Marcin Pietrowski.
W pierwszej połowie było to wyrównane spotkanie. Po przerwie jednak gliwiczanie nie potrafili już sobie wypracować okazji na strzelenie bramki w przeciwieństwie do gospodarzy.
– Stworzyliśmy kilka sytuacji pod bramką Wisły w pierwszych 45 minutach. Była też poprzeczka po strzale Gerarda Badii. Przede wszystkim wiedzieliśmy, że Wisła gra bardzo agresywnie w środku pola. Naszym pomysłem było odrzucenie przeciwnika na ich połowę i tam konstruowanie ataków. Boisko zweryfikowało jednak nasz plan. W drugiej połowie gospodarze mądrze wybijali nas z rytmu i kontratakowali – przyznaje Pietrowski.
Gospodarze większość sytuacji podbramkowych mieli po stałych fragmentach gry. Dwukrotnie udanie interweniował Szmatuła, dwa razy bramkarzowi Piasta dopisało szczęście, gdy piłka przeszła obok słupka i trafiła w poprzeczkę.
– Może z gry Wisła nie miała zbyt wiele, ale stwarzali zagrożenie po rzutach rożnych i wolnych, które dobrze wykonywali. Natomiast my nie ustrzegliśmy się błędu w końcówce meczu… Będziemy musieli popracować nad tym elementem – stwierdza obrońca Piasta.
Wiosną wszyscy chwalili drużynę Waldemara Fornalika przede wszystkim za dyscyplinę taktyczną i monolit w obronie. To mogło uśpić czujność zawodników.
– Na pewno do meczu z Wisłą przystępowaliśmy z optymizmem Okazało się, że jednak nie jest tak dobrze jak myśleliśmy. Mamy nad czym pracować. Musimy wyeliminować błędy w swojej grze i skoncentrować się na kolejnym spotkaniu – stwierdza Pietrowski
Porażkę tę wykorzystała Pogoń, która przeskoczyła Piasta w tabeli. Już tylko jeden punkt do gliwiczan traci Termalika.
– Do końca sezonu zostało osiem meczów. Chcemy jak najszybciej zamknąć temat utrzymania, ale aby to zrobić musimy regularnie punktować i utrzymać bezpieczną przewagę nad strefą spadkową – zauważa obrońca.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu






















Chcemy jak najszybciej zamknąć temat utrzymania.Powiedzial Marcin po wpierdolu w Płocku i najsłabszym meczu na wiosnę.Dobre.
Orion a co Ty byś mówił gdybyś miał coś powiedzieć po przegranym meczu ? Ja bym mówił to samo.
Niby racja.Ale lepiej niech oni takich wywiadów nie udzielają tylko grają.Ostatnio było nieźle ale wystarczył jeden słaby mecz i znowu robi się gorąco.To dla mnie jest najgorszy sezon Piasta w Ex i modlę się żeby już się skończył.I mam nadzieję że taki burdel jaki był w klubie jesienią już się nie powtórzy.
Mysle ze meczem o byc albo nie byc bedzie mecz z Termalica.
Myślę że osiem meczy to będzie walka o byt w ekstraklasie a nie ze słonikami
CZy ktoś wie kiedy wpuszczają patoli z młyna ? Chyba teraz (na Termalice) mają ostatni mecz zakazu i będą mogli znowu rozpier… swój stadion i robić gnój ?
Po meczu ze słonikami i to nie wszyscy wejdą bo co niektórzy mają zakazy na dłużej
raz sie tak zdazylo a Ty uwazasz ze juz zawsze na derbach tak bedzie? ze my przylazimy rozpierdalac stadion ? jestes w błedzie i to WIELKIM i nie nazywaj wszystkich patolami juz pisałem ze normalni kibice tez przychodzą do młyna 🙂 a takich jest wiekszosć jak widac bo dym robiło niewielu a ta wiekszosc była na sektorze 🙂 i to dowód na to ze wlasnie ta wiekszość to normalni bo nie przyszli by robic dym 🙂 w tym ja 🙂
Marzy mi się, że by przeczytać wypowiedź naszego piłkarza … „byliśmy lepsi i zasłużenie wygraliśmy”. Żenująca jest już ta bezsilność
O to samo mi chodziło.Ja już nie mogę czytać tych wywiadów.
Panowie jak przegrywa się prawie wszystko to nie usłyszymy nic innego